Anna Korwin-Piotrowska, najstarsza stażem sędzia Trybunału Konstytucyjnego, podjęła decyzję o przejęciu kierownictwa w instytucji. Prawniczka zarządziła miesięczną przerwę w czynnościach służbowych prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Decyzję ogłoszono na stronie TK. W stolicy wywołała ona polityczne napięcie oraz interwencję policji, podczas gdy przed siedzibą Trybunału trwał protest.
- Podstawą zawieszenia władz stał się artykuł 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych
- W uzasadnieniu wskazano blokowanie zwołania Zgromadzenia Ogólnego i uchwalenia projektu planu wydatków na 2027 rok
- Według ustaleń policja podjęła działania po zgłoszeniu możliwego zagrożenia życia i zdrowia sędziów oraz pracowników TK
- Prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i wrócił do Warszawy
Decyzja o zawieszeniu władz Trybunału Konstytucyjnego i jej podstawa prawna
Anna Korwin-Piotrowska opublikowała zarządzenia na oficjalnej stronie Trybunału Konstytucyjnego. Powołała się na artykuł 130 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, stosowany poprzez odesłania. Najstarsza stażem sędzia objęła jednocześnie bieżące kierownictwo nad instytucją. Uzasadniono to koniecznością przywrócenia właściwego funkcjonowania Trybunału. Sprawa wpisuje się w narastający kryzys wokół instytucji, w którym badano już, czy Bogdan Święczkowski powinien odejść z funkcji prezesa TK.
W uzasadnieniu wskazano, że dotychczasowy prezes oraz wiceprezes uniemożliwiali prawidłowe zwołanie Zgromadzenia Ogólnego. Posiedzenie miało służyć uchwaleniu projektu planu wydatków Trybunału na 2027 rok. Zarządzenie wymienia także niezgodne z prawem wyznaczanie składów orzekających oraz niedopuszczanie do pracy sędziów wybranych przez Sejm. Sędzia TK Sławomir Patyra wyjaśnił, jak uzasadnia podjęte działania:
Przywracamy właściwe funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. Ponieważ prezes Święczkowski i wiceprezes Sochański nie chcieli uznać legalnie wybranych przez Sejm sędziów
– Sławomir Patyra, sędzia TK.
W tle piątkowych wydarzeń prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do Trybunału pięć wniosków o uchylenie immunitetów. Cztery dotyczą Bogdana Święczkowskiego, a jeden Bartłomieja Sochańskiego.
zdjęcie archiwalne: Anna Korwin-Piotrowska / Fot. themis-sedziowie.eu
Chaos przed siedzibą na alei Szucha i interwencja policji
Na alei Szucha w Warszawie od wielu godzin panowało wyraźne napięcie. Przed budynkiem trwał protest środowisk prawicowych pod hasłem obrony Trybunału przed przejęciem przez rząd. Tego dnia Jarosław Kaczyński zeznawał w sprawie Trybunału Konstytucyjnego w śledztwie dotyczącym paraliżu instytucji. W zgromadzeniu przed siedzibą TK uczestniczyli także Kaczyński i Mariusz Błaszczak.
Część demonstrantów rzucała niebezpiecznymi przedmiotami w funkcjonariuszy. Według ustaleń medialnych sędzia Anna Korwin-Piotrowska zgłosiła możliwe zagrożenie życia i zdrowia sędziów oraz pracowników Trybunału. Wskazała też na ryzyko zakłócenia porządku publicznego. Policja podjęła działania w związku z tym zgłoszeniem.
Policjanci z Komendy Stołecznej Policji zabezpieczali teren wokół budynku i dbali o porządek podczas demonstracji. Funkcjonariusze pozostali przed gmachem. Do środka próbował dostać się zawieszony wiceprezes Bartłomiej Sochański, jednak nie został wpuszczony do gmachu.

Ostre oświadczenie na portalu X i powrót Karola Nawrockiego do kraju
Równolegle z wydarzeniami przed siedzibą doszło do wymiany sprzecznych komunikatów. Gdy na stronie internetowej TK pojawiły się zarządzenia o przerwie w czynnościach służbowych prezesa i wiceprezesa, oficjalny profil Trybunału na platformie X opublikował oświadczenie o bezprawnym przejęciu strony. Konto twierdziło również, że prezesem nadal jest Bogdan Święczkowski, a wiceprezesem Bartłomiej Sochański, oraz że Anna Korwin-Piotrowska nie jest sędzią TK. Wpis zawierał także oskarżenie o zamach stanu:
Wszystkie osoby uczestniczące w niniejszych działaniach popełniają przestępstwo zamachu stanu
– oficjalne konto Trybunału Konstytucyjnego na platformie X.
Wiadomości o kryzysie w Warszawie dotarły do prezydenta Karola Nawrockiego podczas jego podróży do Senegalu. Głowa państwa przerwała lot i zawróciła do stolicy. W opublikowanym na platformie X wpisie wyjaśniła swoją decyzję:
W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Przerywam lot do Senegalu. Wracam do Polski
– Karol Nawrocki.
Samolot z prezydentem na pokładzie zawrócił w kierunku Warszawy. Spór o kierownictwo Trybunału i legalność działań sędziów pozostaje nierozstrzygnięty.