Sędziowie Trybunału Stanu przeciwko działaniom Zbigniewa Kapińskiego w sprawie kryzysu wokół TK

Sędziowie Trybunału Stanu przeciwko działaniom Zbigniewa Kapińskiego w sprawie kryzysu wokół TK

Sędziowie Trybunału Stanu przeciwko działaniom Zbigniewa Kapińskiego w sprawie kryzysu wokół TK

Karol Nawrocki i Zbigniew Kapiński, I Prezes Sądu Najwyższego - Trybunał Konstytucyjny 31.10.2026 / fot. instagram.com/bujak_mikolaj

Zbigniew Kapiński znalazł się w ogniu krytyki ze strony członków Trybunału Stanu. Grupa sędziów podpisała bezprecedensowe oświadczenie, zarzucając przewodniczącemu TS i I prezesowi Sądu Najwyższego niebezpieczne przekroczenie kompetencji. Chodzi o bezpośrednie zaangażowanie w konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego, inicjowanie spornych uchwał oraz spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim w trakcie narastającego kryzysu ustrojowego w państwie.

Reklama
W skrócie
  • Oświadczenie w sprawie działań Zbigniewa Karpińskiego poparło ośmiu lub dziewięciu członków Trybunału Stanu.
  • Przewodniczący TS spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim 30 października oraz 3 listopada 2026 roku.
  • W nocy z 30 na 31 października prezydent przerwał podróż do Senegalu i pojawił się pod gmachem TK.
  • Podczas wtorkowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent określił sędzię Annę Korwin-Piotrowską mianem „pani dwojga nazwisk”.

Ostre oświadczenie sędziów Trybunału Stanu wobec Zbigniewa Kapińskiego

Zbigniew Kapiński, który jako I prezes Sądu Najwyższego z urzędu przewodniczy również Trybunałowi Stanu, musi zmierzyć się z otwartym buntem we własnych szeregach. Oświadczenie wydała grupa ośmiu lub dziewięciu członków TS. Dokument podpisali m.in. Jacek Dubois, Kamila Ferenc i Sabina Grabowska. Dołączyli do nich Marek Mikołajczyk, Adam Koczyk, Marek Małecki, Marcin Radwan-Rohrenschef oraz Piotr Zientarski wraz z prezesem Naczelnej Rady Adwokackiej, Przemysławem Rosatim. Prawnicy wyrazili głębokie zaniepokojenie postawą Kapińskiego w obliczu chaosu w Trybunale Konstytucyjnym.

Sędziowie wyliczyli Kapińskiemu nie tylko inicjowanie uchwał. W centrum ich krytyki znalazły się też spotkania z prezydentem w samym środku ustrojowej burzy. Daty – 30 października i 3 listopada – najwyraźniej nie umknęły ich uwadze. W ocenie sygnatariuszy publiczne wystąpienia przewodniczącego rodzą uzasadnione wątpliwości co do poszanowania fundamentalnych zasad ustrojowych. Mogą też stanowić niedopuszczalną ingerencję w autonomię odrębnego sądu konstytucyjnego.

Reklama

W opublikowanym stanowisku członkowie Trybunału Stanu nie szczędzili krytyki. Wypunktowali działania swojego zwierzchnika:

Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec wszelkich działań przewodniczącego Trybunału Stanu - pierwszego prezesa Sądu Najwyższego oraz Sądu Najwyższego, które mogą prowadzić do naruszenia równowagi władz, podważania autonomii konstytucyjnych organów państwa lub wykorzystywania autorytetu urzędu dla realizacji celów pozostających poza zakresem ustawowo określonych kompetencji

Prawnicy podkreślili, że stanowisko Sądu Najwyższego nie powinno wywierać presji na inne instytucje. W oświadczeniu padła bezlitosna diagnoza. Sygnatariusze zaznaczyli, że trudno nie odnieść wrażenia, iż stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego oraz Kolegium Sądu Najwyższego wykracza poza obszar właściwy dla tych instytucji:

Reklama

Trudno bowiem nie odnieść wrażenia, że stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego oraz Kolegium Sądu Najwyższego wykracza poza obszar właściwy dla tych instytucji i może być odczytywane jako próba wywierania wpływu na funkcjonowanie odrębnego organu konstytucyjnego.

budynek sądu najwyższego Budynek Sądu Najwyższego, siedziby Trybunału Stanu / fot. Wiki Commons

Reklama

Nocna interwencja Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym

Spór o TK zaostrzyły wydarzenia z udziałem głowy państwa. W nocy z 30 na 31 października Karol Nawrocki przerwał oficjalną podróż do Senegalu. Zawrócił dwa rządowe samoloty, po czym osobiście zjawił się przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Polityczny spór dostał tego wieczoru wyjątkowo dosłowną oprawę: zawróciły dwa rządowe samoloty. Na miejscu doszło do konfrontacji i przepychanek przy wejściu, a Anna Korwin-Piotrowska stanęła w progu budynku naprzeciw prezydenta.

Reklama

Działania prezydenta wywołały falę oburzenia w środowisku politycznym. W programie "Stanowisko" telewizji Newsmax Polska debatowali o sytuacji w TK poseł PiS Arkadiusz Czartoryski i senator Nowej Lewicy Marcin Karpiński. Materiał opublikowano 2 listopada.

Reklama

Karpiński stwierdził, że Karol Nawrocki wtargnął do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Jak mówił senator, jedynym konstytucyjnym obowiązkiem prezydenta w tej sprawie było odebranie ślubowania od wybranych sędziów TK. To ocena polityka, który ostro skrytykował nocną interwencję głowy państwa.

anna korwin piotrowska z aktem powołąnia przez sejm na sędziego trybunału konstytucyjnego zdjęcie archiwalne / fot. sejm.gov.pl

Kontrowersje na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego

Kolejna odsłona politycznego napięcia nastąpiła we wtorek, 3 listopada, podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W jawnej części obrad przed kamerami wystąpił wyłącznie Karol Nawrocki. Premier Donald Tusk nie miał możliwości publicznego zabrania głosu. Politycy koalicji rządzącej zarzucili prezydentowi, że wykorzystał posiedzenie jako własny wiec polityczny, rozpowszechniał nieprawdziwe informacje i nie pozwolił uczestnikom odnieść się do swoich słów.

W trakcie przemówienia Nawrocki nazwał sędzię Annę Korwin-Piotrowską "panią dwojga nazwisk". Na tę wypowiedź ostro zareagowali politycy koalicji rządzącej.

Do zachowania prezydenta odniosła się w mediach społecznościowych Barbara Nowacka:

Nawrocki bez klasy o sędzi Korwin-Piotrowskiej: "pani dwojga nazwisk". Nie przeprosił za sobotni atak, a pogardę okrasił typowym dla prawicy seksizmem

Spór wokół trybunałów i Sądu Najwyższego zatacza coraz szersze kręgi. Otwarty sprzeciw sędziów Trybunału Stanu wobec Kapińskiego pokazuje, że konflikt dawno przekroczył mury sal rozpraw. Próby angażowania instytucji sądowych w polityczne rozgrywki wywołują opór, a jego konsekwencje pozostają niepewne.

Źródło: AKPA
Reklama
Reklama