Anna Korwin-Piotrowska stała się twarzą bezprecedensowej walki o praworządność w Trybunale Konstytucyjnym po dramatycznych wydarzeniach w nocy z 30 na 31 października 2026 roku. Sędzia stanęła wówczas w progu budynku naprzeciw prezydenta Karola Nawrockiego. Doszło do fizycznej konfrontacji. Wcześniej zawiesiła Bogdana Święczkowskiego i jako sędzia o najdłuższym stażu przejęła kierowanie instytucją.
- Anna Korwin-Piotrowska zawiesiła prezesa TK Bogdana Święczkowskiego na miesiąc. Decyzja dotyczy jego czynności służbowych.
- Podczas nocnych wydarzeń prezydent Karol Nawrocki wszedł do budynku Trybunału Konstytucyjnego.
- Sędzia zarzuca głowie państwa próbę staranowania grupy prawników. Twierdzi również, że Karol Nawrocki odpychał ją rękami.
- Anna Korwin-Piotrowska objęła kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym jako sędzia o najdłuższym stażu.
Nocna konfrontacja przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego
Anna Korwin-Piotrowska stanęła twarzą w twarz z jednym z najważniejszych polityków w państwie. W nocy z piątku na sobotę prezydent przerwał podróż do Senegalu. Po konsultacjach z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim oraz Bogdanem Święczkowskim pojawił się pod budynkiem TK. Przy bocznym wejściu wybuchły przepychanki, a głowa państwa parła do przodu. Już wcześniej media opisywały, jak wyglądał Karol Nawrocki w nocnej awanturze pod Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie doszło do ostrego starcia przy drzwiach.
Sędzia o nocnych przygodach z głową państwa, które z dyplomacją miały tyle wspólnego, co szarpanina pod drzwiami z elegancją, opowiedziała na antenie TVN24. Nie kryła, że poczuła prezydencki impet na własnej skórze.
Uważałam, że intencją pana prezydenta jest zapanowanie nad tą sytuacją emocjonalną na zewnątrz Trybunału. Uznałam, że się spotkamy z panem prezydentem. W związku z tym kolumna pana prezydenta miała możliwość wjazdu na teren Trybunału. Wyszliśmy wszyscy przed boczne wejście, gdzie zawsze podjeżdżają samochody osób chronionych. Staliśmy przed drzwiami, w pewnym momencie dostrzegłam, że nadchodzi pan prezydent i szedł wśród wielu osób. Wygłosił stanowcze stwierdzenie, że idzie prezydent i dostrzegłam, że nie ma zamiaru się zatrzymać. Wręcz przeciwnie, z pewnością siebie i impetem starał się mnie staranować i całą grupę sędziów. Pierwsza próba staranowania mnie nie powiodła się, więc pan prezydent zaczął mnie odpychać rękami na bok
- Anna Korwin-Piotrowska (sędzia TK).
Wewnątrz budynku atmosfera wcale nie ostygła. Karol Nawrocki po wejściu do holu dał jasno do zrozumienia, co sądzi o zgromadzonych tam prawnikach.
Nie jesteście sędziami
- krzyczał wzburzony Karol Nawrocki (prezydent RP).
Z kolei szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poszedł o krok dalej i zarzucił sędzi dokonanie zamachu stanu.

Droga zawodowa i twardy charakter sędzi Korwin-Piotrowskiej
Kim jest kobieta, która nie ugięła się przed prezydencką kolumną i ochroną? Urodzona 1 listopada 1969 roku Anna Korwin-Piotrowska zdobyła prawnicze wykształcenie na Uniwersytecie Wrocławskim. Ukończyła także studia podyplomowe z prawa europejskiego i zarządzania w wymiarze sprawiedliwości w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Jej droga na szczyt nie była usłana różami, a raczej sędziowskimi paragrafami i zawodowymi zmaganiami.
Swoją aplikację sędziowską rozpoczęła 1 września 1995 roku. W 1999 roku orzekała już w Sądzie Rejonowym w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie w latach 2003–2009 pełniła funkcję prezesa. W listopadzie 2006 roku awansowała do Sądu Okręgowego w Opolu. To właśnie tam przekonała się, jak wygląda polityczny nacisk w praktyce. W 2017 roku ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odwołał ją z funkcji wiceprezesa sądu za pomocą faksu. Ten sposób stał się symbolem ówczesnych czystek kadrowych. Odporność na stres przydała się jej później, gdy 21 października 2024 roku minister Adam Bodnar powołał ją na sześcioletnią kadencję prezesa opolskiego sądu okręgowego.
Do Trybunału Konstytucyjnego trafiła z woli parlamentu. 13 marca 2026 roku Sejm wybrał ją na sędzię TK większością 236 głosów. Prezydent konsekwentnie odmawiał odebrania od niej przysięgi. W tej sytuacji prawniczka złożyła ślubowanie w Sejmie przed notariuszem, używając formuły "wobec prezydenta". Głowa państwa do dziś konsekwentnie nie uznaje jej sędziowskiego statusu, co najwyraźniej nie przeszkadza Korwin-Piotrowskiej w skutecznym psuciu humoru prezydenckim ministrom.
zdjęcie archiwalne: Anna Korwin-Piotrowska / Fot. themis-sedziowie.eu
Zarządzenia w Trybunale i walka o kontrolę nad instytucją
Burza wokół instytucji wybuchła na dobre 30 października 2026 roku. Sędzia z Opola zarządziła wtedy natychmiastową, miesięczną przerwę w czynnościach służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Wydarzenia te relacjonowano na bieżąco, gdy informowano, że nowa przewodnicząca odsunęła Bogdana Święczkowskiego od kierowania TK. Prawniczka powołała się na swój najdłuższy staż i natychmiast przeszła do działania:
Mamy stan wyższej konieczności konstytucyjnej
W odpowiedzi Bogdan Święczkowski próbował storpedować działania sędzi. Wydał zarządzenie wyznaczające dni wolne od pracy w Trybunale od 3 do 6 listopada 2026 roku. Mimo tego oporu Korwin-Piotrowska nie zamierza składać broni. Już zwołała na 3 listopada posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, którego celem ma być uchwalenie budżetu instytucji na 2027 rok. Wszystko wskazuje na to, że prawniczka z Opola nie cofnie się ani o krok.