Parlament Europejski uchylił immunitety Danielowi Obajtkowi, Patrykowi Jakiemu, Grzegorzowi Braunowi i Tomaszowi Buczkowi

Parlament Europejski uchylił immunitety Danielowi Obajtkowi, Patrykowi Jakiemu, Grzegorzowi Braunowi i Tomaszowi Buczkowi

Parlament Europejski uchylił immunitety Danielowi Obajtkowi, Patrykowi Jakiemu, Grzegorzowi Braunowi i Tomaszowi Buczkowi

Fot. facebook.com, instagram.com, Wiki Commons

Daniel Obajtek, Patryk Jaki, Grzegorz Braun i Tomasz Buczek właśnie stracili swój brukselski immunitet. Polityczne trzęsienie ziemi w Strasburgu zdejmuje polityczną zbroję z nietykalnych dotąd decydentów, otwierając śledczym drogę do postawienia im poważnych zarzutów. W sieci wrze, a komentarze kipią od skrajnych emocji, bo sprawa ma drugie dno.

Reklama

Zapadł wyrok w Strasburgu. Europosłowie bez ochrony

Parlament Europejski zagłosował za uchyleniem immunitetów czterem czołowym polskim politykom. Wniosek ten pozytywnie zaopiniowała wcześniej Komisja JURI (Committee on Legal Affairs), a sama decyzja na sesji plenarnej w Strasburgu zapadła zwykłą większością głosów. To absolutny przełom, który sprawia, że immunitet europoselski przestał już chronić polityków przed odpowiedzialnością karną za dawne działania.

Zarówno europosłowie PiS, jak i europosłowie Konfederacji zostali oficjalnie wystawieni na celownik krajowych organów ścigania. To sytuacja bez precedensu, aby tak liczna grupa znanych nazwisk jednego dnia straciła unijne przywileje. Decyzja ta oznacza początek potężnych problemów prawnych dla liderów polskiej prawicy.

Reklama

Daniel Onajtek w parlamencie uropejskim; uśmiechnięty Grzegorz Braun; Patryk Jaki na wakacjach instagram.com; x.com

Zarzuty dla europosłów PiS i Konfederacji. Za co odpowiedzą przed sądem?

Długa lista rzekomych przewinień sprawia, że internauci nie mają litości dla polityków. Daniel Obajtek (PiS) odpowie za rzekome składanie fałszywych zeznań, a także naruszenie prawa prasowego. Poszło o słynne zablokowanie dystrybucji na stacjach ORLEN, jakiej podlegał obrazoburczy tygodnik NIE. Patryk Jaki (PiS) ma z kolei na pieńku z wymiarem sprawiedliwości za sprawą prywatnego aktu oskarżenia, który złożył sędzia Igor Tuleya w związku z wypowiedziami polityka na temat inwigilacji systemem Pegasus.

Reklama

Lider Konfederacji Korony Polskiej, Grzegorz Braun, stracił uchylenie immunitetu już po raz czwarty za blokowanie drogi w Jedwabnem. Jednak to incydent z udziałem Tomasza Buczka (Konfederacja) wprawia w osłupienie. Europosłowi zarzuca się, że podczas wieczoru wyborczego brutalnie wyrwał megafon kobiecie. Ten jeden szczegół, zestawiony z wielkimi hasłami innych polityków, wywołuje potężny rezonans. Zamiast wielkiej polityki, mamy tu zarzut o chuligańskie wyrwanie sprzętu.

Reklama

Tomasz Buczek Tomasz Buczek, Konfederacja / Fot. facebook.com/tomaszbuczekrn

Reklama

Daniel Obajtek nie gryzie się w język. Grzmi o obronie Jana Pawła II

Podczas gdy Tomasz Buczek musi tłumaczyć się z brutalnej szarpaniny, Daniel Obajtek buduje narrację wokół walki o najwyższe wartości. Były prezes paliwowego giganta wyznaje bez ogródek, że cała afera to bezwzględna polityczna nagonka. W emocjonalnym wpisie mówi wprost, dlaczego podjął tę kontrowersyjną decyzję.

Reklama

Powiedzmy to wprost: zabrano mi immunitet, bo odważyłem się bronić uczuć religijnych i Świętego Jana Pawła II, i zdecydowałem o wycofaniu jednego numeru tygodnika Nie, gdy byłem Prezesem Orlenu. Warto podkreślić, że Orlen jako firma obsługująca miliony klientów musi brać pod uwagę ich wrażliwość. Zgodnie z artykułem 196 kk każdy, kto obraża uczucia religijne, podlega grzywnie, ograniczeniu lub pozbawieniu wolności. Ale w Polsce Tuska odpowiedzialność ponoszę ja, nie wydawca obrazoburczego tygodnika

W dalszej części swojego oświadczenia, znany polityk uderza w wiarygodność prokuratury, nazywając dowody na krzywoprzysięstwo całkowicie "zmontowanymi". Zapewnia fanów, że jest gotowy na starcie z całym aparatem państwa, mimo że uważa to za nierówną walkę. Co więcej, dumnie podkreśla, że zablokowałby kontrowersyjną gazetę ponownie.

XDaniel Obajtek @DanielObajtek
Kolejny raz Parlament Europejski daje uśmiechniętej Koalicji zielone światło do prowadzenia dalszych represji wobec przeciwników politycznych. Powiedzmy to wprost: zabrano mi immunitet, bo odważyłem się bronić uczuć religijnych i Świętego Jana Pawła II, i zdecydowałem o wycofaniu…
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu X, który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @DanielObajtek w serwisie X

Uchylenie immunitetu europosła a utrata mandatu. Czy Obajtek i Jaki stracą funkcje?

Ogromne emocje w Polsce nie oznaczają jednak natychmiastowego wyrzucenia z instytucji unijnych. Uchylenie immunitetu daje jedynie zielone światło dla prokuratury na prowadzenie oficjalnego dochodzenia i procesu sądowego. Formalny immunitet europosła po prostu przestał działać jako tarcza ochronna.

Nie jest to w żadnym wypadku prawomocny wyrok skazujący. Głośno krytykowani europosłowie na razie nie muszą pakować walizek i na dobre opuszczać gabinetów w Strasburgu. Ewentualna utrata intratnego mandatu nastąpi dopiero wtedy, gdy polskie sądy ostatecznie uznają ich winę, o czym zdecydują już władze krajowe.

Internauci podzieleni. Polityczna zemsta czy wreszcie sprawiedliwość

Zgodnie z przewidywaniami, w sieci wrze, a Polacy natychmiast podzielili się na dwa zaciekle zwalczające się obozy. Przeciwnicy prawicy nie mają litości, świętując koniec rzekomej bezkarności w unijnych korytarzach. Komentarze kipią od satysfakcji, że wielka polityka wreszcie nie chroni przed odpowiedzią za własne czyny.

Zupełnie inne nastroje panują w drugim obozie, gdzie sympatycy europosłów wściekle bronią swoich liderów. Traktują decyzję Parlamentu Europejskiego jako bezczelną, polityczną zemstę oraz próbę zakneblowania ust niepokornej opozycji. Każdy kolejny wpis polityków udostępniany na platformach społecznościowych tylko dolewa oliwy do ognia.

Mariusz Kamiński na celowniku. Bruksela już mrozi kolejny wniosek

Kiedy wydawało się, że to koniec wielkich sensacji z Brukseli, na horyzoncie pojawiła się kolejna bomba polityczna. Do izby trafił zupełnie nowy wniosek, a na celowniku znalazł się Mariusz Kamiński. Sprawa ma dotyczyć starych działań operacyjnych w związku ze słynną willą Jolanty i ALeksandra Kaczyńskich w Kazimierzu Dolnym. Sam Kamiński wyznaje bez ogródek, że to kolejna odsłona polowania na czarownice.

Sprawdzanie źródeł pochodzenia majątku rządzących jest ustawowym obowiązkiem CBA. Jednak liberalno-postkomunistyczny establishment chce być nietykalny. Żurek utajnił swój majątek. Majątku Czarzastego badać nie wolno. Za willę Kwaśniewskiego chcą mnie dopaść po 20 latach. Zgniły układ!

To oznacza tylko jedno, europejski serial z uchylaniem prawnej ochrony doczeka się kolejnego, niezwykle gorącego sezonu. Polityczna burza na linii Warszawa-Bruksela przybiera na sile.

Zillmann i Lesar w namiętnym uścisku na gali Herosi. Janja z dekoltem do pępka odsłoniła wszystko jak na dłoni [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama