Marcin Kierwiński przedstawił pierwsze ustalenia służb po dramatycznych wydarzeniach w stolicy Małopolski. W sobotnim ataku na krakowskim rynku zginęło sześć osób, a piętnaście zostało rannych. Szef MSWiA ujawnił, że 24-letni napastnik z Ostrowca Świętokrzyskiego najprawdopodobniej działał w pojedynkę i kierował się skrajnymi motywacjami ideologicznymi. Służby natychmiast rozpoczęły szeroko zakrojone działania śledcze.
- Sprawcą tragedii na Rynku Głównym w Krakowie jest 24-letni obywatel Polski z Ostrowca Świętokrzyskiego
- Szef MSWiA Marcin Kierwiński ujawnił, że mężczyzna fascynował się skrajną prawicą i ultranacjonalizmem
- Śledczy znaleźli w samochodzie napastnika wiele sztuk broni oraz amunicję
- Jeden z dwóch rannych policjantów walczy o życie po odniesieniu trzech ran postrzałowych
Kim jest sprawca zamachu w Krakowie?
Minister Marcin Kierwiński podczas sobotniej konferencji prasowej przekazał informacje dotyczące tożsamości mężczyzny, który otworzył ogień w centrum miasta. Napastnik to 24-letni obywatel Polski, urodzony w 2002 roku. Pochodzi z województwa świętokrzyskiego i mieszkał w Ostrowcu Świętokrzyskim. Wcześniej nie był notowany przez organy ścigania.
W przestrzeni publicznej błyskawicznie pojawiły się spekulacje na temat przeszłości zamachowca. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz stanowczo zdementował pogłoski o jego związkach z wojskiem.
Stanowczo dementuję informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej, że zamachowcem, który dokonał dziś ataku w Krakowie, był żołnierz Wojska Polskiego. Mężczyzna nie był i nie jest żołnierzem WP i nigdy nie miał nic wspólnego z wojskiem
– powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
Śledczy zabezpieczyli w samochodzie napastnika wiele sztuk broni oraz amunicję. Jedną z weryfikowanych hipotez śledczych jest zabranie przez niego broni z domu rodzinnego, ponieważ jego ojciec miał pozwolenie na broń.

Radykalne poglądy i fascynacja skrajną prawicą
Szef MSWiA przekazał, że wstępna analiza wskazuje na fascynację 24-latka skrajnie prawicową, ultranacjonalistyczną ideologią. Według wstępnych ustaleń służb mężczyzna najprawdopodobniej działał sam. Kierwiński przedstawił te informacje podczas sobotniej konferencji prasowej.
Miał bardzo radykalne poglądy
– poinformował podczas konferencji Marcin Kierwiński.
Po ataku służby rozpoczęły czynności w domu młodego mężczyzny w Ostrowcu Świętokrzyskim. Na miejscu pracują między innymi oddziały kontrterrorystyczne. Zabezpieczane materiały mogą pomóc śledczym w ustaleniu, jak kształtowały się poglądy napastnika i co doprowadziło do tragedii.
x.com
Bilans tragedii i bohaterska postawa służb
Szef MSWiA Marcin Kierwiński podsumował również tragiczny bilans sobotnich wydarzeń. W wyniku ataku na krakowskim rynku śmierć poniosło sześć osób – cztery kobiety i dwóch mężczyzn, w tym jeden obcokrajowiec. Informacje te potwierdziły wcześniejsze doniesienia, gdy policja ujawniła informacje o ofiarach. Do szpitali trafiło 15 rannych.
Wśród poszkodowanych znalazło się dwóch funkcjonariuszy policji, którzy pierwsi stanęli na drodze uzbrojonego napastnika. Jeden z policjantów odniósł pojedynczą ranę postrzałową i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Drugi doznał trzech ran postrzałowych, a lekarze wciąż walczą o jego życie.
Błyskawiczna reakcja policjantów zapobiegła znacznie większej masakrze. Pierwsze strzały policjanci oddali do napastnika po trzech minutach od zgłoszenia. Straż pożarna i pogotowie również były po trzech minutach
– powiedział Marcin Kierwiński.
Policjanci postrzelili i obezwładnili napastnika, po czym przewieziono go do szpitala. W krakowskich placówkach medycznych rannym wciąż udzielana jest niezbędna pomoc.