Polityczne starcie wagi ciężkiej podczas Krynica Forum 2025. Ewa Zajączkowska-Hernik z Konfederacji myślała, że przyparła Patryka Jakiego do muru, wytykając mu aferę z działką pod CPK. Nie zdążyła nawet dokończyć, gdy europoseł Suwerennej Polski odpalił ripostę, która sprowadziła całą dyskusję do legendarnej już kradzieży w Ikei. Sala zamarła, a potem wybuchnęła śmiechem.
Posłanka Konfederacji zaatakowała Jakiego. Chciała być złośliwa, ale się przeliczyła
Atmosfera na Krynica Forum 2025 była tak gęsta, że można ją było kroić nożem. Chociaż panel miał oficjalnie dotyczyć polityki migracyjnej, ten temat szybko zszedł na dalszy plan. Prawdziwym widowiskiem stał się bowiem pojedynek na prawicy, a walka o elektorat między PiS a Konfederacją przeniosła się z internetu prosto na scenę. W pewnym momencie na celownik trafił europoseł Patryk Jaki.
Posłanka Ewa Zajączkowska-Hernik postanowiła wykorzystać okazję do wbicia bolesnej szpili. Jej zaproszenie na "kawę" dl Patryka Jakiego było niczym innym jak politycznym ciosem, wymierzonym prosto w czuły punkt rządów Zjednoczonej Prawicy – aferę wokół sprzedaży gruntów pod CPK. Na sali zapadła cisza, a wszyscy czekali na odpowiedź polityka.
Możemy się umówić na kawę i omówić wspólne pomysły na przykład polegające na tym, żeby uniknąć takich głupich błędów, jak sprzedawanie kluczowej działki pod CPK w trakcie swojego rządu.
Patryk Jaki nie należy do polityków, którzy dają sobie w kaszę dmuchać. Na złośliwy zarzut odpowiedział niemal natychmiast, wyprowadzając błyskawiczną kontrę.
Riposta była krótka, brutalna i wywołała salwy śmiechu na sali. Polityk odniósł się do wspomnianej przez Zajączkowską-Hernik działki pod CPK, sugerując, co by się z nią stało, gdyby w jej pobliżu znalazł się Konrad Berkowicz.
Całe szczęście, że nie byłoby tam Konrada Berkowicza, bo by ją po prostu ukradł.
Afera z działką pod CPK. O co poszło w ataku posłanki?
Atak ze strony Zajączkowskiej-Hernik nie był przypadkowy – trafił w sam środek jednej z najbardziej kompromitujących spraw dla poprzedniej władzy. Chodzi o sprzedaż w grudniu 2023 roku kluczowej działki pod budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Państwowy Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) sprzedał strategiczny grunt spółce Dawtona, której wiceprezesem jest Piotr Wielgomas.
Transakcja wywołała potężną burzę polityczną. Sprawa trafiła do prokuratury, a sam Jarosław Kaczyński w trybie natychmiastowym zawiesił dwóch posłów PiS, którzy byli powiązani ze skandalem. To pokazuje, jak bolesny był to cios dla formacji.
Problem jest na tyle poważny, że obecny pełnomocnik rządu ds. CPK, Maciej Lasek, publicznie poinformował, że trwają rozmowy z właścicielem w celu odzyskania działki. Skala błędu poprzedniej ekipy jest więc ogromna, a posłanka Konfederacji bezlitośnie to wykorzystała, próbując upokorzyć Jakiego.
Wojna na prawicy wchodzi na nowy poziom. To już nie polityka, to osobiste wycieczki
Słowne starcie podczas Krynica Forum 2025 to kolejny dowód na to, że walka o prawicowy elektorat między PiS a Konfederacją staje się coraz bardziej brutalna. Merytoryczne argumenty coraz częściej ustępują miejsca osobistym przytykom i złośliwym ripostom, których celem jest nie tyle przekonanie do swoich racji, co publiczne "zgaszenie" przeciwnika.
Wymiana zdań między Jakim a Zajączkowską-Hernik pokazuje, że obie formacje nie cofną się przed niczym, byle tylko zdobyć punkty u wyborców. To już nie jest spór o wizję Polski, ale festiwal wzajemnych złośliwości, w którym wszystkie chwyty są dozwolone. Jedno jest pewne: walka o tytuł jedynej prawdziwej prawicy będzie się tylko zaostrzać, a ringiem dla tych pojedynków staną się publiczne debaty. Kto w tej walce znokautuje przeciwnika, a kto padnie na deski?