Kraków pogrążył się w żałobie po sobotnim ataku na Rynku Głównym, w którym zginęło sześć osób, a szesnaście odniosło rany. Wśród ofiar śmiertelnych jest dwoje obcokrajowców, a o życie wciąż walczy bohaterski policjant Jakub Kulik. Niedzielny poranek przyniósł pierwsze oficjalne informacje o tożsamości zmarłych i stanie rannych przebywających w małopolskich szpitalach.
- Jedną z ofiar śmiertelnych jest 32-letni obywatel Wielkiej Brytanii
- Wojewoda nie ujawnił narodowości 51-letniej cudzoziemki zabitej w ataku
- Ciężko ranny policjant walczy o życie; trwa ogólnopolska zbiórka krwi AB Rh+
- Pięciu rannych obcokrajowców pochodzi z Austrii, Niemiec, Portugalii, Rosji i Wielkiej Brytanii
Tożsamość ofiar śmiertelnych ataku w Krakowie
Niedzielny poranek przyniósł pierwsze oficjalne dane dotyczące osób, które straciły życie w sobotnim ataku. Ofiarami ataku przeprowadzonego przez 24-letniego Michała O. padło sześć osób: cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Wcześniej pojawiły się doniesienia o ujawnieniu pierwszych informacji o ofiarach przez policję, a teraz śledczy potwierdzili pełną listę zmarłych.
Trzy z ofiar to Polki w wieku 47, 53 i 61 lat oraz mężczyzna w wieku około 50 lat, także obywatel Polski - wszyscy oni zginęli podczas sobotniego ataku na Rynku Głównym. Na liście ofiar jest także 32-letni obywatel Wielkiej Brytanii. Śmierć poniosła również 51-letnia kobieta nieposiadająca polskiego obywatelstwa. Wojewoda małopolski przekazał, że zna jej narodowość, ale ze względu na dobro sprawy nie może jej ujawnić.
Rynek Główny w Krakowie pozostaje wyłączony i zamknięty do czasu zakończenia pracy prokuratorów i techników kryminalistyki.
W mieszkaniu sprawcy w Ostrowcu Świętokrzyskim śledczy znaleźli ciała jego rodziców oraz siostry z ranami postrzałowymi.

Ranni cudzoziemcy i walka o życie Jakuba Kulika
Obrażenia odniosło szesnaście osób, w tym pięciu obcokrajowców. Ranni pochodzą z Austrii, Niemiec, Portugalii, Rosji i Wielkiej Brytanii. Jedną z poszkodowanych jest 74-letnia Portugalka, która przyjechała do Krakowa w odwiedziny do swojej wnuczki. Napastnik postrzelił kobietę w plecy, a w nocy przeszła ona pilną operację. W gronie rannych cudzoziemców jest także młody student przebywający w Krakowie w ramach programu Erasmus.
W trakcie próby obezwładnienia napastnika ranni zostali dwaj policjanci: starszy posterunkowy Jakub Kulik oraz starszy posterunkowy Artur Morański. Funkcjonariusze natychmiast podjęli próbę powstrzymania sprawcy. Podinspektor Katarzyna Cisło, rzeczniczka prasowa KWP w Krakowie, mówiła o stanie rannych w niedzielę rano w Polsat News. Jej wypowiedź dotyczyła poszkodowanych, którzy trafili do krakowskich szpitali:
Z tych kilkunastu osób, które z ranami postrzałowymi trafiły do krakowskich szpitali, dwie zostały już wypisane. Nasi policjanci dzielnie walczą, napłynęły nam informacje, że jeden z nich został wybudzony ze śpiączki
Stan jednego z funkcjonariuszy uległ poprawie, ale starszy posterunkowy Jakub Kulik wciąż pozostaje w śpiączce farmakologicznej. Policjant odniósł trzy rany postrzałowe, ma niesprawne jedno płuco i znajduje się w stanie bardzo ciężkim.

Dorożkarze w żałobie i wielka mobilizacja krwiodawców
Dramatyczne chwile rozegrały się na oczach krakowskich dorożkarzy. W zdarzeniu ucierpieli pracownicy dorożek oraz dwa konie, które odniosły rany, ale przeżyły i zostały opatrzone przez weterynarza. Prezes Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich, Dorota Litwicka, opublikowała oświadczenie po sobotnim ataku:
To straszna tragedia dla naszego środowiska. Ofiarami szaleńca zostali dziś dorożkarze i dorożkarki, ludzie, którzy jak co dzień przyjechali na Rynek Główny do pracy. Ucierpiało wielu naszych koleżanek i kolegów. Dwoje walczy o życie, kilkoro odniosło poważne obrażenia. Wszystko na skutek ostrzału bandyty. Nasze konie poza powierzchownymi ranami nie ucierpiały fizycznie. Fizycznie, bo psychicznie to dla nas, dla naszej dorożkarskiej rodziny największa tragedia w całym okresie pracy na Rynku. Łączymy się z rodzinami ofiar, łączymy się z rodzinami wszystkich ofiar szaleńca. Trwamy
W niedzielę od wczesnych godzin porannych w całym kraju organizowana jest pomoc dla walczącego o życie pana Jakuba, który przed wstąpieniem do policji służył w 6. Do wsparcia wezwał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. W niedzielnym wpisie na platformie X napisał:
Kiedyś żołnierz 6 Brygady Powietrznodesantowej, dziś policjant i bohater - starszy posterunkowy Jakub Kulik, który wczoraj został ranny w zamachu w Krakowie potrzebuje naszego wsparcia. Ranny policjant przebywa w szpitalu. Potrzebna jest krew grupy AB Rh+. Krew można oddać na terenie całej Polski. Przy oddawaniu krwi trzeba wskazać, że jest przeznaczona dla Jakuba Kulika. Jego odwaga ocaliła życie wielu ludzi. Cała Rodzina Wojskowa jest dumna z Jakuba. Będziemy wspierać Jego i Jego Bliskich
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie uruchomiło dodatkowe stacje i punkty poboru w regionie, a specjalne zbiórki zaplanowano także w Bielsku-Białej, Czechowicach-Dziedzicach i Kozach. Krew dla rannego funkcjonariusza można oddać w dowolnym punkcie w Polsce, wskazując Jakuba Kulika jako osobę, której ma służyć donacja.