Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański nie owijał w bawełnę, przedstawiając najnowsze wyliczenia resortu. Okazuje się, że polityczny "wetomat" prezydenta Karola Nawrockiego ma bardzo konkretną cenę. Choć finanse publiczne się nie zawalą, to w kasie państwa powstanie wyrwa idąca w miliardy złotych. Wiemy już dokładnie, ile stracimy na ostatnich decyzjach głowy państwa.
"Prezydencki wetomat działa sprawnie". Domański wylicza miliardy strat
Koniec roku 2025 nie ograniczył otwartego konfliktu na linii Rząd-Pałac Prezydencki, a decyzje głowy państwa uderzyły bezpośrednio w plany finansowe gabinetu. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się użyć swojej najpotężniejszej broni i zablokował przepisy, które miały zasilić kasę państwa nowymi wpływami. Chodzi o weta do nowych stawek akcyzy na alkohol oraz podniesienia opłaty cukrowej. Minister Domański przyznał wprost, że utracone w ten sposób dochody są "niebagatelne".
Według szacunków resortu, weta prezydenta Karola Nawrockiego kosztowały budżet państwa około 3 mld zł. Sama podwyżka akcyzy na alkohol miała przynieść w 2026 roku blisko 1,96 mld zł. Minister nie krył rozgoryczenia, komentując aktywność głowy państwa w tym zakresie.
Prezydencki wetomat działa sprawnie. (...) Łącznie te weta prezydenta to około 3 mld zł straty dla budżetu. W skali budżetu to oczywiście są istotne środki, ale nie są to kwoty, które wywracają budżet
Dla rządu to bolesny cios w finanse, ale minister zapewnia, że nie jest to nokaut dla całej ustawy budżetowej.

CZYTAJ TAKŻE: Rachunki za prąd w górę. Pierwsze weto Nawrockiego
Miliard złotych mniej na leczenie Polaków. "Prezydent osłabia NFZ"
Najbardziej dotkliwym skutkiem prezydenckiego "nie" jest sytuacja w ochronie zdrowia. Wyższa opłata cukrowa miała wygenerować ponad 1,13 mld zł, a mechanizm ustawy zakładał, że cała ta kwota trafi bezpośrednio do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). Zablokowanie tych przepisów oznacza, że system opieki zdrowotnej stracił potężny zastrzyk gotówki, co minister Domański skwitował gorzkim komentarzem o politycznej rzeczywistości.
Szef resortu finansów punktował niespójność w działaniach prezydenta, zarzucając mu działanie na szkodę pacjentów.
To złe i nierozsądne decyzje, sprzeczne z opowieściami prezydenta o jego rzekomej trosce o finanse publiczne. Pamiętajmy, że całość dochodów z opłaty cukrowej trafia bezpośrednio do Narodowego Funduszu Zdrowia. Prezydenckie weto ograniczy jego finansowanie, ale już się do tego przyzwyczajamy
Minister dodał również konkretnie, że "to jest miliard złotych, który mógł trafić do Narodowego Funduszu Zdrowia".
Niestety, złe wieści płyną nie tylko do pacjentów, ale i do portfeli podatników, którzy liczyli na ulgę podatkową.

CZYTAJ TAKŻE: Marta Nawrocka we łzach przez hejt na dziecko. Reakcja męża wywołała prawdziwy wstrząs
Drugi próg podatkowy ani drgnie. Minister nie ma dobrych wieści dla zarabiających więcej
W cieniu politycznej awantury o weta, minister przekazał informację, która zmartwi klasę średnią. Mimo inflacji i rosnących wynagrodzeń, resort finansów pozostaje nieugięty w kwestii limitów podatkowych. Obecna stawka podatku dochodowego wynosi 12 proc. do limitu 120 tys. zł rocznie. Brak waloryzacji tej kwoty sprawia, że staje się ona swoistą "pułapką" – coraz więcej Polaków, otrzymując nawet inflacyjne podwyżki, wpada w stawkę 32 proc., co de facto oznacza dla nich ukrytą podwyżkę podatków.
Minister Domański rozwiał wszelkie nadzieje na zmiany w nadchodzącym roku.
Próg podatkowy nie zostanie podniesiony na ten rok. W budżecie mamy zapisane dochody przy starych progach
Resort argumentuje, że budżet został skonstruowany w oparciu o obecne zasady i ich zmiana teraz nie wchodzi w grę.
Mimo tych trudności, główne filary państwa i kluczowe inwestycje mają pozostać nienaruszone.