"Taca pójdzie na adwokata". Całą wieś modli się za księdza aresztowanego za milionowe przekręty

"Taca pójdzie na adwokata". Całą wieś modli się za księdza aresztowanego za milionowe przekręty

"Taca pójdzie na adwokata". Całą wieś modli się za księdza aresztowanego za milionowe przekręty

facebook.com/parafiabudybarczackie; canva.com

W małej wsi Budy Barcząckie pod Warszawą wiara zderzyła się z kodeksem karnym z siłą rozpędzonego tira. Gdy agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymywali lokalnego proboszcza w związku z podejrzeniem o milionowe oszustwa, jego parafianie padli na kolana. Nie po to, by błagać o wybaczenie grzechów, ale by modlić się o uwolnienie duchownego, na którego prawnika zrzucają się teraz... z tacy.

Reklama

Ksiądz skuty w środku nocy. CBA wkracza do akcji

Wieczór 29 września 2025 roku na spokojnych Mazurach przerwało pukanie do drzwi, którego nikt się nie spodziewał. To nie byli spóźnieni goście, a agenci CBA, którzy przyszli po proboszcza Adama P. z parafii w Budach Barcząckich. Duchowny odpoczywał wtedy u swojego przyjaciela, pana Jana. Gospodarz, który świadczył dla parafii usługi kamieniarskie, do dziś nie może ochłonąć. Jak relacjonuje, ksiądz na widok funkcjonariuszy zareagował ze stoickim spokojem.

Ksiądz Adam zareagował bardzo spokojnie, nie rozpaczał, nie wybuchł, tylko słuchał. W ogóle jest on spokojnym człowiekiem, stonowanym.

Pan Jan dodał, że dla niego cała sytuacja to szok, bo agenci zabrali duchownego "z trzema parami skarpet i dwiema parami majtek". A jemu samemu było po prostu wstyd.

Reklama

Dla mnie byłaby to potwarz, żeby takiego dobrego człowieka w moim domu skuwać

– mówił. Spakowany na akcję CBA jak na weekendowy wyjazd, duchowny zachował stoicki spokój.

Spokój księdza kontrastuje jednak z powagą zarzutów, jakie stawia mu prokuratura z Siedlec. Ksiądz aresztowany jest centralną postacią w procederze, który miał trwać od 2016 do 2024 roku i uszczuplić Skarb Państwa o zawrotną kwotę 2,6 mln zł. Chodzi o oszustwa podatkowe na masową skalę, oparte na mechanizmie fikcyjnych darowizn na cele kultu religijnego. W ramach akcji CBA Mazowsze zatrzymano łącznie 12 osób, a sześć z nich, w tym duchowny, trafiło do aresztu.

Reklama

Budynek kościoła w parafii w Budach Barczackich pod Warszawą facebook.com/parafiabudybarczackie;

Reklama

"To zacny człowiek!". Wierni nie wierzą w winę i ruszają z tacą na adwokata

Gdy wieść o aresztowaniu proboszcza dotarła do wsi w powiecie mińskim, parafianie stanęli za nim murem. W ich oczach ksiądz Adam P. to nie przestępca finansowy, ale budowniczy i kapłan z powołania. To on postawił od zera nowoczesny kościół z ogrzewaniem podłogowym, klimatyzacją i panelami fotowoltaicznymi. Dla nich to dowód jego gospodarności, a nie efekt podejrzanych transakcji.

Reklama

To jest ksiądz zacny. Wszystko wybudował tu od podstaw. Każdy zna go z dobrej strony, to jest kapłan z powołania. Tak dobrych kazań nie ma nigdzie.

– mówiła mediom gospodyni aresztowanego proboszcza. Inna mieszkanka dodaje: "Od biednych nie brał pieniędzy na kolędę, bo mówił, że mu już nic nie potrzeba. Nie politykował, był dobry dla parafian i dla dzieci".

Reklama

Ta niezachwiana wiara szybko przełożyła się na konkretne działania – a jakże – finansowe. W kościele w Budach Barcząckich codziennie odbywają się msze w intencji księdza i modlitwy za proboszcza o jego uwolnienie. Ale na tym nie koniec. Jak przyznaje gospodyni duchownego, pieniądze z tacy przeznaczane są teraz na obronę prawną. To absurd, który trudno sobie wyobrazić: datki na cele religijne finansują adwokata w sprawie o wyłudzenia darowizn.

Pieniądze z tacy idą obecnie na prawnika. Niektórzy zadeklarowali też, że wpłacą pieniądze na konto parafii.

Nie wszyscy jednak podzielają ten entuzjazm. Jedna z niewierzących mieszkanek skomentowała sprawę gorzko:

To wstyd dla parafii i całej wsi. Od teraz będzie kojarzyć się z korupcją i przekrętami.

10% dla proboszcza, ulga dla biznesmena. Tak działał mechanizm "kreatywnej darowizny"

Zdaniem śledczych, mechanizm wyłudzenia darowizn parafia był prosty, ale niezwykle skuteczny. Jak wyjaśnia prokurator Krystyna Gołąbek, wszystko opierało się na obiegu gotówki i fałszywych dokumentach. Przedsiębiorca wpłacał na konto parafii określoną kwotę jako darowiznę, co pozwalało mu odliczyć ją od podatku.

Po wpłynięciu kwot na rachunek parafii, proboszcz dokonywał gotówkowych wypłat z rachunku i — po potrąceniu z każdej kwoty tzw. prowizji — zwracał darczyńcom pozostałą część środków, stanowiącą 90 proc. pierwotnie wpłaconej kwoty.

Proboszcz miał zatrzymywać dla siebie 10% prowizji, wystawiając jednocześnie zaświadczenie o darowiźnie na pełną kwotę. Średnio takie fałszywe darowizny kościół opiewały na 30 tys. zł, a Skarb Państwa tracił na każdej takiej operacji.

W sprawę zamieszani są nie tylko lokalni wierni. Wśród zatrzymanych znaleźli się menedżerowie i przedsiębiorcy z Łodzi, Warszawy, Lublina, Katowic oraz Białegostoku. To pokazuje, że proceder miał charakter ogólnopolski. Jak tłumaczy radca prawny Robert Gniezdzia, wykrycie tego typu oszustw jest trudne, a wieści o możliwości "zarobku" na kościelnych darowiznach rozchodzą się w pewnych kręgach jak świeże bułeczki. "A wieści o możliwości zarobku na fikcyjnych, kościelnych darowiznach roznoszą się pocztą pantoflową między przedsiębiorcami" – wyjaśnia ekspert.

Wiara, która jest ślepa? Fenomen małej społeczności, która wybacza wszystko

Sprawa księdza z Budów Barcząckich to coś więcej niż kronika kryminalna. To fascynujący obraz małej społeczności, w której autorytet duchownego zdaje się stać ponad prawem. Dla parafian namacalny dowód w postaci nowego kościoła jest ważniejszy niż zarzuty prokuratury o milionowe oszustwa. Ich lojalność, manifestowana podczas codziennych modlitw i zbiórek na adwokata, pokazuje, jak silne potrafią być więzi w zamkniętej grupie.

Pozostaje jednak pytanie, które unosi się nad Budami Barcząckimi gęściej niż dym z kadzidła: gdzie przebiega granica między wiarą w człowieka a ignorowaniem faktów? Pytanie tylko, czy lśniące mury nowego kościoła są warte muru milczenia wokół zarzutów o milionowe przekręty?

Tomasz Karolak porzucił kościół katolicki. Zmienił wyznanie i ma się z tym świetnie
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama