Artur Barciś skomentował na antenie TVP Info gorący spór wokół Trybunału Konstytucyjnego, który wstrząsnął polską sceną publiczną pod koniec października. Aktor znany z niezapomnianej kreacji Arkadiusza Czerepacha przypomniał kultową scenę z serialu "Ranczo". Jego zdaniem scenarzyści już lata temu bezbłędnie zdiagnozowali głębokie pęknięcie w społeczeństwie i mechanizm, który uniemożliwia Polakom jakiekolwiek porozumienie.
- Artur Barciś w TVP Info odniósł się do sporu w trybunale. Przywołał serialową metaforę o Grekach i Bułgarach
- Karol Nawrocki przerwał wizytę w Senegalu. W nocy z 30 na 31 października pojawił się w gmachu na alei Szucha
- Podczas wejścia prezydenta doszło do szarpaniny w drzwiach, a policja zatrzymała trzy osoby wdzierające się przez ogrodzenie
- Prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do instytucji 5 wniosków o uchylenie immunitetów szefostwa TK. Same wnioski liczą łącznie 224 strony.
Artur Barciś w TVP Info. Serialowa diagnoza podziału Polaków
Artur Barciś w niedzielny wieczór zagościł w studiu telewizyjnym, by – jak na serialowego specjalistę od intryg przystało – zdiagnozować gorszące sceny rozgrywające się w centrum stolicy pod siedzibą trybunału Konstytucyjnego. Odtwórca roli sprytnego sekretarza gminy w serialu "Ranczo” słusznie (choć pewnie bez satysfakcji) zauważył, że polska rzeczywistość polityczna zaczęła niemal dosłownie kopiować komediowe scenariusze. Przypomniał przy tym dialog, w którym Czerepach tłumaczył wójtowi specyfikę narodowych podziałów przy pomocy gestów przeczenia i potakiwania u Greków oraz Bułgarów. Aktor ilustrował je charakterystycznymi ruchami głowy, pokazując m.in. kiwanie w górę i w dół, oznaczające w Polsce zgodę. Równocześnie, w przywołanej metaforze ten sam ruch dla jednej strony znaczy "tak", a dla drugiej "nie" i to sprawia, że obie grupy nie potrafią się porozumieć.
Twórcy "Rancza" przewidzieli, bo jest w jednym z odcinków taka genialna scena, w której Czerepach tłumaczy, stawia diagnozę, jak wygląda Polska.
Aktor nie ukrywał, że w obliczu ostatnich wydarzeń wokół trybunału o jakikolwiek kompromis będzie niezwykle trudno. Wskazał, że dwie strony konfliktu używają zupełnie odmiennych kodów kulturowych i prawnych.
Te dwie nacje się po prostu nie dogadają w żaden sposób i mamy tego przykład. To właśnie tak wygląda, że są dwie Polski
– podsumował Artur Barciś w programie TVP Info.
zdjęcie archiwalne / fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Nocne sceny w Trybunale Konstytucyjnym. Szarpanina w drzwiach i interwencja policji
Wypowiedź artysty była bezpośrednim echem dramatycznych wydarzeń z nocy z 30 na 31 października 2026 roku. Prezydent przerwał oficjalną podróż do Senegalu, wylądował na warszawskim lotnisku około 21:40 i niezwłocznie udał się pod siedzibę trybunału przy alei Szucha. Przy próbie wejścia do budynku wywiązały się fizyczna szarpanina i przepychanki w drzwiach z udziałem sędziów. Głowie państwa towarzyszyli funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa oraz pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. Na naszych łamach opisywaliśmy już, jak wyglądała nocna awantura z udziałem Karola Nawrockiego pod Trybunałem Konstytucyjnym.
Zajścia wywołały falę wzajemnych oskarżeń. Otoczenie prezydenta zgłosiło zarzuty naruszenia nietykalności głowy państwa przez sędziów, z kolei sędzia Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Berek twierdzili, że to prezydent staranował sędzię. Wewnątrz budynku doszło do ostrej wymiany zdań.
Nie jesteście sędziami
– oświadczył Karol Nawrocki, zwracając się bezpośrednio do sędziów Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza oraz Macieja Berka. Napięta atmosfera panowała również przed gmachem, gdzie po zgłoszeniu o zagrożeniu bezpieczeństwa interweniowała policja. Funkcjonariusze zatrzymali trzy osoby, które przeskoczyły przez ogrodzenie i wtargnęły na teren posesji.
zdjęcie archiwalne: Anna Korwin-Piotrowska / Fot. themis-sedziowie.eu
Zarządzenia sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej i wnioski prokuratury
Eskalację sporu zapoczątkowały piątkowe decyzje. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska oświadczyła, że jako sędzia o najdłuższym stażu orzeczniczym przejmuje kierowanie pracami instytucji. Wydała decyzję o miesięcznej przerwie w czynnościach służbowych prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Wcześniej informowaliśmy o odsunięciu Bogdana Święczkowskiego od kierowania TK przez nową przewodniczącą: Trybunał ma tymczasowe kierownictwo na miesiąc.
Anna Korwin-Piotrowska przekazała również, że Bogdan Święczkowski i Bartłomiej Sochański nie są uprawnieni do wstępu do budynku. Zasady ich obecności mają być ustalane indywidualnie. Równocześnie minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do trybunału 5 wniosków o uchylenie immunitetów szefostwa instytucji, obejmujących cztery sprawy Święczkowskiego i jedną Sochańskiego. Dokumentacja liczy łącznie 224 strony oraz 50 tomów akt. Akta przekazano sędzi Korwin-Piotrowskiej, co przypieczętowało impas w instytucji.