Są wspomnienia, które nigdy nie znikają, i oskarżenia, które wracają w najmniej spodziewanym momencie. Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu, właśnie otworzył starą ranę, publicznie przypominając Zbigniewowi Ziobrze dramatyczne sceny sprzed lat. W tle policyjny nalot, upokorzona rodzina i p1stolet przy głowie. Wszystko to dzieje się w chwili, gdy nad byłym ministrem sprawiedliwości zbierają się czarne chmury.
"Trzymali mi pistolet przy głowie". Czarzasty uderza w Ziobrę
Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy, postanowił dłużej nie milczeć. W krótkim, ale niezwykle mocnym nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, zwrócił się bezpośrednio do Zbigniewa Ziobry. To nie była zwykła polityczna pyskówka. To był publiczny akt oskarżenia, który przywołał demony przeszłości.
Czarzasty bez żadnych hamulców przypomniał Ziobrze o brutalnej akcji, która rozegrała się, gdy ten pełnił funkcję prokuratora generalnego. Słowa, które padły, są po prostu wstrząsające.
Ziobro, pamiętasz, jak o 6 rano wprowadziłeś mi do domu policję? Jak położyłeś na ziemi moją gołą żonę? Jak wszedłeś do sypialni mojej córki i mojego syna? Pamiętasz to? Pamiętasz, jak leżałem na podłodze, a ludzie, którzy za twoją wiedzą weszli do mnie do domu, trzymali mi pistolet przy głowie i mówili: "jak podniesiesz łeb, to ci go, ku***, odstrzelimy"?
Czytaj także: "Moja mama zmarła po jego kłamstwach". Dziennikarka TVP idzie na wojnę z Ziobrą
Piekło rodziny Czarzastego. Tak wyglądała akcja antyterrorystyczna z 2007 roku
Aby zrozumieć wagę tych słów, trzeba cofnąć się do 15 marca 2007 roku. Był świt, kiedy do domu Włodzimierza Czarzastego oraz jego dzieci weszły uzbrojone brygady antyterrorystyczne. Oficjalny powód? Podejrzenia wobec syna polityka, które szybko okazały się kompletnie bezpodstawne. Nieoficjalnie? Brutalna demonstracja siły, podczas której całą rodzinę rzucono na podłogę.
Cała akcja od początku budziła ogromne kontrowersje, zwłaszcza że policjanci mieli działać bez kompletu nakazów, zasłaniając się "nagłością sytuacji". Osobistego smaku całej sprawie dodaje fakt, że mózgiem operacji, a przynajmniej człowiekiem politycznie za nią odpowiedzialnym jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny, był właśnie Zbigniew Ziobro.
"Budapeszt cię nie uratuje". Czarzasty nie zostawia na Ziobrze suchej nitki
Czarzasty nie poprzestał jednak na wspomnieniach. Połączył przeszłość z teraźniejszością, sugerując, że człowiek zdolny do takich działań w 2007 roku, był również zdolny do tego, co zarzuca mu dziś prokuratura. Były minister stoi w obliczu 26 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Jak ludzie się teraz pytają, czy byłeś w stanie być szefem grupy przestępczej? Czy byłeś w stanie wykorzystywać ludzi? To ja ci powiem: byłeś w stanie.
Na koniec Czarzasty wbił ostatnią szpilę, nawiązując do niedawnej wizyty Ziobry na Węgrzech, która podsyciła plotki o możliwej próbie szukania azylu. Zakończył swoje nagranie jednoznacznym ostrzeżeniem: "Budapeszt cię nie uratuje". Wygląda na to, że czas politycznych rozliczeń dopiero się zaczyna.