"Moja mama zmarła po jego kłamstwach". Dziennikarka TVP idzie na wojnę z Ziobrą

"Moja mama zmarła po jego kłamstwach". Dziennikarka TVP idzie na wojnę z Ziobrą

"Moja mama zmarła po jego kłamstwach". Dziennikarka TVP idzie na wojnę z Ziobrą

x.com/dorotawsch; facebook.com/ziobropl

To miały być rutynowe "Niebezpieczne związki" w TVP Info, a zamieniły się w scenę dramatycznego oskarżenia. Prowadząca program, Dorota Wysocka-Schnepf, publicznie zapowiedziała pozew przeciwko Zbigniewowi Ziobrze, a następnie powiązała jego zeznania przed komisją ds. Pegasusa ze śmiercią własnej matki. "Słowo potrafi zabijać" – rzuciła na antenie, rozpętując polityczną i medialną burzę, jakiej dawno nie było.

Reklama

"Pan Ziobro jest kłamcą". Program na żywo zamienił się w pole bitwy

Iskrą zapalną była dyskusja o politycznych atakach na rodziny opozycji za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Dorota Wysocka-Schnepf zaczęła program od mocnej wyliczanki, która miała wprowadzić widzów w temat.

Gdy PiS chce zniszczyć oponentów, bezwzględnie uderza w ich rodziny: w dzieci, żony, rodziców, dziadków. Córka premiera Tuska, syn posłanki Filiks, żona i dzieci posła Brejzy. Rodziny niszczone w imię obrony "polskich rodzin"

- stwierdziła dziennikarka.

Reklama

Nikt jednak nie spodziewał się, że ogólna debata zamieni się w osobiste, wstrząsające świadectwo. Gdy poseł PiS Mariusz Gosek zapytał, kiedy TVP przeprosi Zbigniewa Ziobrę i jego rodzinę, prowadząca nie wytrzymała. Odpowiedziała krótko i dobitnie:

Za co? Pan Ziobro jest kłamcą.

Chwilę później, zwracając się do Goska, ujawniła, że kłamstwa byłego ministra sprawiedliwości doprowadziły do prawdziwej tragedii.

Reklama

Mama pani Schnepf wysłuchała wystąpienia pana Zbigniewa Ziobry na żywo, które przeżyła bardzo mocno. Po tym wystąpieniu pana Ziobry przed komisją śledczą (...) w ubiegłą sobotę [18 października 2025 roku – red.] zmarła.

– wyznała dziennikarka na wizji.

Reklama

instagram.com/zbigniewziobroofficial

Reklama

"Brat dziadka pani Schnepf skazał...". O te słowa Ziobry toczy się wojna

Wszystko zaczęło się od jednego zdania, które Zbigniew Ziobro rzucił podczas wielogodzinnego przesłuchania przed komisją śledczą ds. Pegasusa. Były prokurator generalny, chcąc uderzyć w dziennikarkę, sięgnął po argumenty historyczne, oskarżając jej przodka o wydanie surowego wyroku na bliską mu osobę.

Reklama

Kojarzy mi się rodzinnie. Brat dziadka pani Schnepf skazał bliską mi osobę na karę dożywotniego więzienia, polskiego żołnierza

– stwierdził polityk.

Wysocka-Schnepf w swoim programie nazwała te słowa wprost "brednią, oszczerstwem i kłamstwem", zapowiadając, że sprawa już trafiła do sądu. Jak wyjaśniła, oskarżenia Ziobry są absurdalne, ponieważ jej przodek nie mógł nikogo skazać po wojnie, gdyż zginął w jej trakcie. Z gorzką ironią dodała: "Być może 'brat dziadka pani Schnepf' z zaświatów śmieje się z tego (...) z przypisanej mu sprawczości".

Zbigniew Ziobro zbliżenie na twarz; Komisja śledcza ds. Pegasusa Magdalena Sroka w białej marynarce Wiki Commons; facebook.com/ziobropl

Gosek mówi o "koincydencji zdarzeń", Wysocka-Schnepf ucina: "Koniec rozmowy"

Dramatyczne wyznanie dziennikarki wywołało w studiu konsternację. Mariusz Gosek, poseł tej samej partii co Zbigniew Ziobro, próbował złożyć kondolencje, ale zrobił to w sposób, który tylko zaognił sytuację. Stwierdził bowiem, że "trzeba jeszcze ustalić koincydencję zdarzeń", co prowadząca odebrała jako podważanie jej słów.
Odpowiedź była natychmiastowa i ostra jak brzytwa:

Rozmawiałam ze swoją mamą po tym wystąpieniu. Wiem, jak je przeżyła, i wiem, co się wydarzyło dalej. (...) Nie przyjmuję pana przeprosin i koniec tej rozmowy

- ucięła Wysocka-Schnepf.
Dla kontrastu, dziennikarka podziękowała za słowa otuchy posłance Magdalenie Sroce, pokazując, jak głęboka przepaść dzieli ją od obozu Zjednoczonej Prawicy.

Stanowski kpi: "konkretna odklejka". To nie pierwsza medialna bitwa dziennikarki

Cała sprawa ma jednak szerszy kontekst. Dorota Wysocka-Schnepf to postać, która nie unika ostrych starć w obronie swojej rodziny. Wcześniej weszła w głośny spór prawny z Krzysztofem Stanowskim i Robertem Mazurkiem z Kanału Zero, zarzucając im "nagonkę" na jej syna. Ta bezkompromisowa postawa budzi skrajne emocje.
Kiedy Krzysztof Stanowski zobaczył fragment programu, skomentował go krótko na platformie X, używając swojego stylu: "To jest konkretna odklejka nawet jak na standardy tej zawodniczki".

XKrzysztof Stanowski @K_Stanowski
To jest konkretna odklejka nawet jak na standardy tej zawodniczki.
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu X, który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @K_Stanowski w serwisie X

Mimo krytyki, dziennikarka nie zamierza odpuszczać, co udowodniła, kierując do posła Goska ostatnie, mocne słowa:

Macie ofiar na swoich koncie niestety dużo. Naprawdę proszę wziąć sobie do serca, co się dzieje z rodzinami osób, które państwo atakują. I trzeba mieć trochę więcej empatii i pamiętać, że słowo potrafi zabijać, zwłaszcza kiedy jest kłamstwem.

Tak wyglądają córeczki Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli. Słodycz aż bije po oczach!
Źródło: instagram.com/agakaczor/
Reklama
Reklama