Sondaże uderzyły w Trumpa. Odpowiedział furią i listą "zakończonych wojen"

Sondaże uderzyły w Trumpa. Odpowiedział furią i listą "zakończonych wojen"

Sondaże uderzyły w Trumpa. Odpowiedział furią i listą "zakończonych wojen"

x.com/WhiteHouse

Są politycy, którzy po druzgocących sondażach zamykają się ze sztabem. Donald Trump zamyka się ze swoim smartfonem. Gdy najnowsze badania opinii publicznej pokazały rekordową dezaprobatę, gospodarz Białego Domu nie ogłosił nowej strategii, lecz odpalił furię na Truth Social. Efekt to absurdalny manifest, w którym prezydent USA chwali się zakończeniem wojen, które nigdy się nie toczyły, i pociesza się widokiem z okien Gabinetu Owalnego.

Reklama

Sondażowy nokaut. Te liczby zabolały Donalda Trumpa

Ostatnie dni musiały być dla Donalda Trumpa jak zimny prysznic. Liczby, które spłynęły z największych ośrodków badawczych, były bezlitosne i uderzyły w najczulszy punkt prezydenta – jego ego. Sondaż CNN był jak nokaut: aż 63% Amerykanów wystawiło mu czerwoną kartkę, co jest jego osobistym rekordem dezaprobaty. Średnia z najważniejszych badań pokazała, że poparcie Trumpa ledwo dobija do 40%, co jest najgorszym wynikiem od początku jego drugiej kadencji.

Jeszcze boleśniejsza musiała być zdrada najmłodszych wyborców. Grupa wiekowa 18-29 lat, która witała jego drugą kadencję z ponad 50-procentowym poparciem, teraz niemal w całości (75%) się od niego odwróciła. To jasny sygnał, że frustracja Amerykanów, głównie napędzana przez fatalną ocenę stanu ekonomii USA, rośnie z każdym tygodniem, a winą za ten stan rzeczy obarczają lokatora Białego Domu.

Reklama

Syn Elona Muska dłubie w nosie obok Donalda Trumpa Syn Elona Muska dłubie w nosie siedząc obok Donalda Trumpa / Fot. TikTok: E! News Official/ NBC News

Czytaj także: To się dzieje naprawdę. Donald Trump będzie na dolarze. Na monecie ma być też jego bojowe hasło

Reklama

"Zakończyłem osiem wojen!". Trump odleciał w alternatywną rzeczywistość

W odpowiedzi na twarde dane Donald Trump zrobił to, co umie najlepiej – uderzył w klawiaturę. Jego reakcja na sondaże to klasyka gatunku: połączenie teorii spiskowych, megalomanii i alternatywnej wersji historii, w której to on jest największym bohaterem Ameryki.

Reklama

Tak wiele Fałszywych Sondaży pokazują Radykalnie Lewicowe Media, wszystkie mocno przechylone na korzyść Demokratów i Skrajnej Lewicy. W Uczciwych Sondażach, a nawet tych Rozsądnych, mam Najlepsze Wyniki, jakie kiedykolwiek miałem — i dlaczego miałoby być inaczej? Zakończyłem osiem wojen, stworzyłem Największą Gospodarkę w Historii naszego kraju, utrzymywałem ceny, inflację i podatki na niskim poziomie, a także wyznaczam standardy dla wskaźników „dobry kierunek / zły kierunek” przyszłych Stanów Zjednoczonych. Fałszywe Media nigdy się nie zmienią — są złe i skorumpowane — ale kiedy rozglądam się po moim pięknym otoczeniu, mówię do siebie: ‘Och, patrz, siedzę w Gabinecie Owalnym!

Truth Social Donald Trump u swoich negatywnych sondażach truthsocial.com/realdonaldtrump

Reklama

Podczas gdy Donald Trump ogłasza pacyfistyczny sukces na skalę ośmiu wojen, historycy i analitycy polityczni drapią się po głowach, próbując zlokalizować te mityczne konflikty na mapach. Równie karkołomne jest twierdzenie o "Najlepszej Gospodarce w Historii", gdy niemal trzy czwarte Amerykanów w tych samych sondażach twierdzi, że ekonomia USA Trump jest w opłakanym stanie.

Reklama

Furia zamiast strategii. Tak prezydent "radzi sobie" z krytyką

Wpis na Truth Social Trump to podręcznikowy przykład jego mechanizmu obronnego. Krok pierwszy: zaatakuj posłańca, czyli media, które są "złe i skorumpowane". Krok drugi: zdyskredytuj źródło, bo przecież sondaże USA są "Fałszywe", chyba że pokazują jego zwycięstwo. Krok trzeci: stwórz własną, lepszą rzeczywistość. Zamiast odnieść się do realnych obaw wyborców Trumpa, prezydent woli opowiadać bajki o swoich nadludzkich osiągnięciach.

Co więcej, ten festiwal alternatywnych faktów i zranionego ego nie pozostał jedynie prywatną tyradą. Absurdu całej sytuacji dopełnił fakt, że emocjonalny wpis prezydenta został natychmiast podany dalej przez... oficjalne konto Białego Domu na portalu X. W ten sposób osobista frustracja Donalda Trumpa zyskała rangę oficjalnego komunikatu państwowego, pokazując, jak cienka jest granica między prezydentem a jego nastrojami.

"Spójrz! Siedzę w Gabinecie Owalnym!". Wielki finał tyrady

Na koniec swojej tyrady Donald Trump serwuje argument ostateczny, który ma zamknąć usta wszystkim krytykom. Nie są nim dane, analizy ani liczby. Jest nim jego własna obecność w najpotężniejszym gabinecie świata. To kwintesencja jego stylu i sposobu myślenia.

Ale, gdy rozglądam się po moim pięknym otoczeniu, mówię do siebie: Spójrz! Siedzę w Gabinecie Owalnym!

W tym jednym zdaniu zawiera się cała filozofia Trumpa. Ostatecznym dowodem na jego wielkość i słuszność nie są wyniki czy dezaprobata Trumpa, ale sam fakt zajmowania stanowiska. To narcystyczne pocieszenie, które ma zagłuszyć niepokojące szepty z sondaży. Dla niego liczy się tylko to, że wciąż jest w grze, a reszta to tylko hałas.

Donald Trump zakpił z papieża Franciszka i naprawdę to wstawił. Sieć odpowiada memami
Źródło: instagram.com/michalmarszal
Reklama
Reklama