Konrad Berkowicz dostał 500 zł mandatu za niezapłacone w IKEA towary o wartości ok. 390 zł

Konrad Berkowicz dostał 500 zł mandatu za niezapłacone w IKEA towary o wartości ok. 390 zł

Konrad Berkowicz dostał 500 zł mandatu za niezapłacone w IKEA towary o wartości ok. 390 zł

facebook.com/KonradBerkowiczPL; CC Wikipedia [Autorstwa Kapitel]

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz zaliczył wpadkę, o której mówi cała Polska – został zatrzymany w krakowskiej IKEA z koszykiem pełnym niezapłaconych towarów. Znamy pełną listę zakupów, które poseł Konfederacji „zapomniał” skasować, a polityczna awantura, jaka wybuchła, jest gorętsza niż nowa patelnia z IKEA.

Reklama

IKEA potwierdza, za co nie zapłacił Konrad Berkowicz

Spokojne zakupy w krakowskiej IKEA miały być zapewne rutyną. Zamiast tego zamieniły się w polityczny thriller z ochroną sklepu i policją w rolach głównych. Gdy Konrad Berkowicz, wiceprezes partii Nowa Nadzieja, minął linię kas, nie spodziewał się, że za chwilę stanie się bohaterem jednej z najdziwniejszych afer ostatnich miesięcy. Ochrona zareagowała błyskawicznie, a na miejsce wezwano patrol. Jak potwierdził Igor Stypa z biura prasowego sklepu IKEA, procedury są w takich przypadkach bezwzględne.

W przypadku kradzieży powyżej 50 złotych procedury Ikea wskazują, że ochrona powinna wezwać policję. Tak też było w przypadku Konrada Berkowicza.

Konrad Berkowicz facebook.com/KonradBerkowiczPL

Reklama

Policja oszacowała wartość towarów na około 390 złotych i ukarała posła mandatem w wysokości 500 złotych. Co więc znalazło się w koszyku posła, a czego „nie zauważyła” kasa samoobsługowa? Oficjalna lista przedmiotów to gotowy przepis na mały domowy dramat:

  • patelnia z pokrywą
  • serwis obiadowy (zestaw 18 talerzy)
  • dwa opakowania torebek strunowych
  • fartuch kuchenny
  • dwa kable USB
  • dwa obciążniki USB

Konrad Berkowicz facebook.com/KonradBerkowiczPL

Reklama

"Zwykła nieuwaga" i słuchawki w uszach. Tak tłumaczy się poseł Konfederacji, a Tusk atakuje

Jak doszło do tej kuriozalnej wpadki? Sam Konrad Berkowicz przekonuje, że to efekt roztargnienia i pośpiechu. W mediach społecznościowych tłumaczył się, że słuchał czegoś na słuchawkach i po prostu nie zauważył, że nie wszystkie produkty zostały zeskanowane.

Reklama

Robiłem dziś w dużym pośpiechu spore zakupy w IKEA, słuchając czegoś na słuchawkach. Kasowałem wszystko, ale okazało się, że nie wszystko się nabiło. Zwykła nieuwaga. Patelnia i talerze. Głupi błąd, za który przeprosiłem i przyjąłem mandat. Nie zasłaniałem się immunitetem jak Mejza czy Sterczewski.

Konrad Berkowicz facebook.com/KonradBerkowiczPL

Reklama

Na reakcję politycznych rywali nie trzeba było długo czekać. Pierwszy cios zadał Donald Tusk, który na platformie X opublikował krótki, ale wyjątkowo złośliwy komentarz:

Reklama

Jeden z liderów Konfederacji (Konrad) Berkowicz przyłapany na próbie kradzieży w Ikei. Mało w porównaniu z PiS, ale od czegoś trzeba przecież zacząć.

Odpowiedź posła Konfederacji była natychmiastowa i równie brutalna. Berkowicz nie pozostał dłużny, przechodząc do personalnego ataku i wyciągając najcięższe działa w postaci afery Amber Gold:

Czym innym jest, będąc na słuchawkach i mając masę zakupów, czegoś zapomnieć zeskanować na kasie samoobsługowej w sklepie meblowym, a czym innym jest okraść oszczędności Polaków w aferze Amber Gold. Jesteś, cyniku zakłamany, ostatnią osobą, która może kogokolwiek oskarżać o 'złodziejstwo'.

Polityk zatrzymany w sklepie meblowym za niezapłacone zakupy to temat, który stał się dla internautów prawdziwą kopalnią memów i złośliwości.

Wolny rynek w praktyce? Poseł Konfederacji wynosi zakupy z IKEI, a Polacy tworzą memy! [galeria].
Źródło: instagram.com/michamarszal
Reklama
Reklama