Szymon Hołownia miał zabiegać o stanowisko ambasadora w USA po odejściu z funkcji marszałka Sejmu

Szymon Hołownia miał zabiegać o stanowisko ambasadora w USA po odejściu z funkcji marszałka Sejmu

Szymon Hołownia miał zabiegać o stanowisko ambasadora w USA po odejściu z funkcji marszałka Sejmu

instagram.com/szymon.holownia; AKPA

Polityczne kuluary huczą od plotek. Czy Szymon Hołownia, jedna z najważniejszych postaci obecnej władzy, szykuje się do spektakularnego wyjazdu za ocean? Mówi się, że fotel Marszałka Sejmu może zamienić na prestiżową ambasadę w Waszyngtonie. To jednak nie jest zwykła nominacja. Ujawniamy, jak ta układanka łączy się z inną zablokowaną od miesięcy decyzją, na którą czeka cała Polska.

Reklama

Hołownia ambasadorem w USA? Ten scenariusz leży na stole

Pozycja ambasadora w Waszyngtonie to jedno z najbardziej prestiżowych stanowisk w polskiej dyplomacji, a od dłuższego czasu pozostaje nieobsadzone. Placówką kieruje jedynie chargé d'affaires Bogdan Klich. Tymczasem, jak donoszą dziennikarze, na horyzoncie pojawił się sensacyjny kandydat. To Szymon Hołownia, obecny marszałek Sejmu i lider partii Polska 2050.

Z tego, co słyszę, bardzo zabiega o posadę ambasadora Polski w Stanach Zjednoczonych.

– potwierdza Wojciech Szacki z Polityki Insight.

Reklama

To nie pierwszy raz, gdy Hołownia rozgląda się za międzynarodową karierą – niedawno ubiegał się o fotel Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców. Jak twierdzi Karolina Lewicka z TOK FM, pomysł z USA może być jednak zupełnie nowy. Zbiega się on w czasie z jego planowanym odejściem ze stanowiska marszałka Sejmu po 13 listopada 2025 roku. Ale prawdziwa bomba medialna kryje się jednak gdzie indziej.

Szymon Hołownia w czasie przyjaznych rozmów z Karolem Nawrocki oraz Donaldem Tuskiem instagram.com/szymon-holownia

Reklama

Ucieczka z tonącego statku? W partii Hołowni wrze jak w ulu

Dlaczego lider jednego z koalicyjnych ugrupowań miałby nagle porzucać krajową politykę? Odpowiedź kryje się w dramatycznej sytuacji jego partii. Notowania Polski 2050 balansują na granicy progu wyborczego, oscylując wokół 1-3 procent. To widmo politycznego niebytu. Jak dosadnie ujmuje to Karolina Lewicka, decyzja o wycofaniu się dojrzewała w Hołowni od dawna.

Reklama

My wiemy o tym, że Hołownia zdecydował się na odejście z polskiej polityki od kilkunastu dni, ale tak naprawdę to dojrzewało w nim przez lata. Katastrofalna porażka w wyborach prezydenckich chyba uświadomiła mu, że nie spełnił celów, które sobie założył, wchodząc do polityki w 2019 roku i czas ten statek opuścić.

Jakby tego było mało, w partii trwa prawdziwa wojna o schedę po liderze. Wojciech Szacki nie ma wątpliwości:

Reklama

Jak wiemy, groźba wojny sukcesyjnej zawisła nad Polską 2050. Namaszczona przez Hołownię na jego następczynię ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ma silną opozycję.

Próbą gaszenia pożaru przed odejściem ma być misterny plan: nowym szefem partii miałby zostać kompromisowy Paweł Śliz, a Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz objęłaby stanowisko wicepremierki, co zaspokoiłoby jej ambicje. To jednak kruchy kompromis, a atmosfera jest gęsta. Skalę konfliktu demaskuje Dominika Wielowieyska:

Reklama

Rozmawiając z politykami Polski 2050, można usłyszeć, że jeżeli Pełczyńska-Nałęcz zostanie wybrana szefową, to część ludzi odejdzie z partii. Tam jest duży opór.

W tej sytuacji dyplomatyczna placówka w Waszyngtonie wygląda jak wymarzona droga ewakuacyjna.

Jeden podpis, który wszystko odblokuje. Co trzyma w ręku Karol Nawrocki?

W tej układance jest jednak kluczowy gracz, który trzyma w ręku złote akcje – to prezydent Karol Nawrocki. To on od miesięcy symbolizuje twardy opór opozycji wobec kluczowych dla rządu zmian. Bez jego przychylności lub przynajmniej neutralności wiele spraw grzęźnie w miejscu. I tu pojawia się pytanie: czy spektakularne "zesłanie" nielubianego przez prawicę Hołowni za ocean mogłoby być ceną za przełamanie tego impasu?

Nie jest tajemnicą, że obecny marszałek Sejmu, delikatnie mówiąc, nie jest ulubieńcem opozycji. Jak zauważa Karolina Lewicka, Hołownia "oczywiście nie cieszy się uznaniem ze strony Karola Nawrockiego czy Prawa i Sprawiedliwości". Jego wyjazd byłby dla środowiska PiS niezwykle kuszącą perspektywą, usuwającą z polskiej sceny politycznej jednego z liderów obozu rządzącego.

Szymon Hołownia z politykami Polska 2025 w sejmie; z żoną Urszulą Brzezińską-Hołownią oddają głos na wyborach instagram.com/szymon-holownia

Polityczna transakcja na szczytach władzy. "Coś za coś"

W kuluarach coraz głośniej mówi się więc o politycznym targu na najwyższych szczeblach. Scenariusz wygląda następująco: rząd daje Hołowni zielone światło na wyjazd do Waszyngtonu, a w zamian Karol Nawrocki i związane z nim środowisko luzują polityczny uścisk w kluczowych sprawach. To klasyczna sytuacja "coś za coś", która mogłaby rozwiązać dwa problemy jednocześnie.

Jeden z liderów koalicyjnych powiedział mi, że dopiero teraz jasne dla nich jest to, co Hołownia robił wcześniej i co było dla nich niezrozumiałe, czyli te spotkania. Teraz to zaczyna się układać w spójną całość. Są przekonani, że Hołownia wtedy próbował się porozumieć ze stroną opozycyjną i siłą rzeczy także prezydencką.

– ujawnia Karolina Lewicka.
Dla rządu, który od dawna szuka kompromisowego kandydata, takie rozwiązanie mogłoby być na rękę. Informatorzy Lewickiej twierdzą, że "w rządzie dojrzewa przekonanie, że w przypadku tej placówki trzeba pójść na jakiś kompromis i poświęcić Bogdana Klicha". Wygląda na to, że ten kompromis ma już imię i nazwisko.

Polityczna szachownica: Kto zyskuje na odejściu Hołowni?

Na tej politycznej szachownicy zyskują niemal wszyscy. Donald Tusk, przy minimalnych kosztach, pozbywa się z krajowej polityki ambitnego, choć ostatnio osłabionego koalicjanta. Dla premiera to szansa na większą stabilizację w rządzie. Z kolei opozycja osiąga swój cel – osłabia jedność obozu rządzącego i pozbywa się z Sejmu twarzy, która budziła w jej szeregach silne emocje.

Największym wygranym może być jednak sam Szymon Hołownia. Zamiast zarządzać partyjnym kryzysem i walczyć o polityczne przetrwanie, realizuje swoje międzynarodowe ambicje i zyskuje prestiżowe stanowisko. Jeśli ten scenariusz się potwierdzi, będzie to dowód, że w polskiej polityce najważniejsze decyzje wciąż zapadają za zamkniętymi drzwiami, a najlepszym wyjściem z tonącego statku jest złoty, dyplomatyczny spadochron.

Szymon Hołownia zaliczył wpadkę na pogrzebie Franciszka. Zrobił to, czego innym zabrania [memy]
Źródło: instagram.com/donald.pl
Reklama
Reklama