Sondaż SW Research dla Onetu: 42,9% Polaków dobrze ocenia pierwszy miesiąc prezydentury Karola Nawrockiego

Sondaż SW Research dla Onetu: 42,9% Polaków dobrze ocenia pierwszy miesiąc prezydentury Karola Nawrockiego

Sondaż SW Research dla Onetu: 42,9% Polaków dobrze ocenia pierwszy miesiąc prezydentury Karola Nawrockiego

facebook.com

Ledwie miesiąc minął od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego, a Polacy już zdążyli wystawić mu pierwszą, bezlitosną cenzurkę. Wyniki najnowszego sondażu są jednoznaczne i mogą spędzać sen z powiek nowej głowie państwa. Entuzjazm po wyborach, w których zdobył drugi najlepszy wynik w historii III RP, zderzył się z twardą rzeczywistością, a pierwsze decyzje prezydenta podzieliły kraj jak nigdy dotąd.

Reklama

Słodko-gorzki początek. Polacy ocenili pierwszy miesiąc Nawrockiego

Wyniki najnowszego sondażu SW Research dla Onetu nie dają powodów do odbijania korków w Pałacu Prezydenckim. Choć 42,9% badanych pozytywnie ocenia pierwszy miesiąc Karola Nawrockiego na stanowisku, to aż 32,2% wystawia mu ocenę negatywną. Prawdziwym polem do popisu dla prezydenckiej kancelarii jest jednak ogromna grupa niezdecydowanych – niemal co czwarty Polak (24,9%) wciąż nie ma zdania, co pokazuje, że nowy prezydent wciąż musi walczyć o zaufanie sporej części społeczeństwa.

Analiza demograficzna pokazuje Polskę pękniętą na pół. Karol Nawrocki jest bez wątpienia prezydentem młodej Polski i prowincji. Największe poparcie ma wśród najmłodszych wyborców, gdzie cieszy się uznaniem aż 55,2% osób do 24. roku życia. Świetnie radzi sobie także na wsi (45% pozytywnych ocen) i w małych miastach (53,6% pozytywnych ocen). Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w wielkich metropoliach, które mówią "nie" – tam pozytywnie ocenia go zaledwie 37,5% mieszkańców. Największymi sceptykami pozostają osoby po 50. roku życia, gdzie pozytywną ocenę wystawiło mu tylko 33,6% badanych.

Reklama

Jednak nie wszystkie badania malują tak (względnie) optymistyczny obraz. Sonda przeprowadzona pod koniec sierpnia wśród czytelników portalu Gazeta.pl pokazuje znacznie bardziej bezlitosny werdykt. Tam blisko 80% oceniło działania prezydenta negatywnie (sumując 68% "zdecydowanie negatywnie" i ponad 11% "raczej negatywnie"). Oceny pozytywne stanowiły zaledwie 18%. Choć to sonda internetowa, a nie badanie na próbie reprezentatywnej, dobitnie pokazuje ona nastroje panujące wśród części internautów.

x.com; prezydent.pl

Reklama

Weta, wizyty i wojna z rządem. Czym prezydent zapracował na taką ocenę?

Czym prezydent zapracował na tak skrajne opinie? Odpowiedź jest prosta: aktywnością. Szef jego gabinetu, Paweł Szefernaker, podsumował ten czas krótko:

Reklama

Ten miesiąc dotrzymanego słowa to praktycznie codziennie kolejne inicjatywy pana prezydenta. 31 ustaw podpisanych, 7 zawetowanych, posiedzenie Rady Gabinetowej, dwie telekonferencje z Donaldem Trumpem, prezydentem Stanów Zjednoczonych.

To właśnie te siedem wet wywołało największą polityczną burzę. Karol Nawrocki od samego początku wszedł w ostry spór z rządem Donalda Tuska, blokując kluczowe ustawy, w tym tę o pomocy dla obywateli Ukrainy czy nowelizację tzw. ustawy wiatrakowej. Dla jednych stał się obrońcą polskiego interesu, dla drugich – hamulcowym zmian.

Reklama

W tym samym czasie prezydent próbował budować swój wizerunek męża stanu na arenie międzynarodowej. Jego pierwsza podróż zagraniczna zaprowadziła go do Białego Domu na spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem, a zaraz potem do Watykanu na audiencję u papieża Leona XIV. Jednak nawet na tym polu nie obyło się bez zgrzytów. Relacje z rządem są tak napięte, że Karol Nawrocki nie zabrał do Waszyngtonu żadnego przedstawiciela MSZ, co tylko podsyciło oskarżenia o prowadzenie prywatnej polityki zagranicznej. Zwołana przez niego Rada Gabinetowa, zamiast stać się forum współpracy, była postrzegana raczej jako pokaz siły i (nieudana) próba upokorzenia rządu.

Reklama

Szóstka czy jedynka? Polacy wystawili Nawrockiemu szkolne cenzurki

Jeszcze bardziej obrazowe dane przynosi sondaż SW Research dla rp.pl, w którym Polacy mogli wystawić prezydentowi oceny w skali szkolnej. Tu wyniki są druzgocące – najczęściej wystawianą notą okazała się jedynka. Ocenę niedostateczną przyznało Karolowi Nawrockiemu aż 21,9% badanych. Na drugim biegunie znalazło się zaledwie 13,1% respondentów, którzy uznali, że prezydent zasłużył na szóstkę.

Pozostałe oceny rozłożyły się następująco: "bardzo dobrą" (piątkę) wystawiło 15,5% ankietowanych, "dobrą" (czwórkę) – 16,4%, "dostateczną" (trójkę) – 9,3%, a "mierną" (dwójkę) – 13,3%. Zdania w tej kwestii nie miało 10,5% Polaków, co potwierdza, że spora grupa wciąż przygląda się nowej głowie państwa.

O tym, kto najczęściej stawia prezydentowi "pałę", mówi analityk SW Research, Adam Jastrzębski. Demografia nie zostawia tu złudzeń – krytycyzm rośnie wraz z wiekiem, poziomem wykształcenia i problemami finansowymi:

Odsetek badanych, według których Karol Nawrocki na nowym stanowisku sprawuje się niedostatecznie, wzrasta wraz z wiekiem (7 proc. - najmłodsi, 33 proc. - najstarsi). Takie zdanie podziela częściej niż co czwarta osoba z wyższym wykształceniem (26 proc.) i blisko trzech na dziesięciu uczestników badania, których miesięczny dochód nie przekracza 3000 zł netto (29 proc.)

Nawroccy u papieża Facebook: Karol Nawrocki

"Prezydent z charakterem" kontra "Duda na sterydach". Internet bezlitosny w ocenie

Już po miesiącu Polacy zadają sobie fundamentalne pytanie: czy prezydentura Nawrockiego to realizacja obietnicy o byciu głową państwa ponad podziałami, czy raczej kontynuacja ostrego kursu znanego z czasów Andrzeja Dudy? Jego zwolennicy, jak Paweł Szefernaker, nie mają wątpliwości, nazywając ten czas "miesiącem dotrzymanego słowa".

Zwolennicy nowego prezydenta nie kryją entuzjazmu w sieci, chwaląc jego zdecydowanie w relacjach z rządem:

Nareszcie prezydent z charakterem, który nie boi się Tuska! Brawo za weta, dba o polski interes i pokazuje, kto tu rządzi. Takiego prezydenta potrzebowaliśmy!

Jednak po drugiej stronie barykady nastroje są zgoła odmienne. Przeciwnicy zarzucają Nawrockiemu eskalację konfliktu i powielanie najgorszych wzorców z poprzedniej prezydentury:

To jest Duda na sterydach, konflikt od pierwszego dnia. Miał łączyć, a dzieli jeszcze bardziej. Gdzie te obietnice z kampanii? Zamiast prezydenta wszystkich Polaków mamy partyjnego funkcjonariusza.

Słodko-gorzkie wyniki sondaży są najlepszym dowodem na to, że Polacy już zajęli miejsca po przeciwnych stronach barykady. Jedno jest pewne: nikt nie może zarzucić prezydentowi bezczynności, ale na spokojną kadencję w Pałacu Prezydenckim raczej się nie zanosi.

Miał być miesiąc miodowy, a wyszedł miesiąc memowy. Czy Nawrocki pobije rekord Dudy jako ulubieniec memiarzy?
Źródło: facebook.comSekcjaGimnastyczna
Reklama
Reklama