Wydarzenia - Strona 329
Szymon Hołownia notuje coraz słabsze wyniki w sondażach na urząd prezydenta RP, jednak marszałek Sejmu konsekwentnie realizuje swój cel i prowadzi swoją kampanię wyborczą. W Tłusty Czwartek rozdawał pączki i właśnie wtedy ktoś sprowadził go na ziemię. Wszystko się nagrało.
Pt. 28 lutego
Najnowszy sondaż polityczny przynosi nieoczekiwane rozstrzygnięcia. Okazuje się, że gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę, to wybory wygrałby Rafał Trzaskowski. Dość nieoczekiwanie drugie miejsce zająłby jednak Sławomir Mentzen. To pierwszy sondaż, w którym Mentzen wyprzedził Nawrockiego.
Pt. 28 lutego
Anna Zalewska w tłusty czwartek opublikowała dwa posty, które skończyły się kompletną porażką. Najpierw dodała zdjęcie z pączkami i faworkami, więc internauci złośliwie zapytali, czy pochodzą one z kradzieży kontenerów PCK. Później wrzuciła grafikę przedstawiającą wartości pączków, które zmieniały się na przestrzeni lat. Wtedy też użytkownicy Facebooka przypomnieli jej, ile trzeba było zapłacić za cukier w czasach kierowania krajem przez PiS.
Pt. 28 lutego
Marek Bogusławski z PiS otrzymuje miesięcznie 38 tysięcy złotych wynagrodzenia, lecz korzysta z mieszkania komunalnego. Czynsz wynosi go 5 złotych za metr, a zajmowana nieruchomość ma niecałe 58 metrów kwadratowych. Mimo że ma spore oszczędności, nie chce oddać mieszkania najbiedniejszym i nadal z niego korzysta. Co ciekawe, nie da się go z niego wyrzucić, bo 66-latka chronią luki w przepisach.
Pt. 28 lutego
Donald Tusk kapitalnie zakpił z Mateusza Morawieckiego, któremu sugeruje się, że ten został sam. Kiedy były premier RP przyszedł na przesłuchanie, nie było ani Jacka Sasina, ani Jarosława Kaczyńskiego, którzy przecież także są zaangażowani w aferę wyborów kopertowych. Jednak stosowne papiery podpisał tylko Morawiecki, przez co wyłącznie on musi teraz ponieść za to odpowiedzialność. Obecny szef rządu stwierdził, że "tak bywa w tego typu zorganizowanych grupach", jednoznacznie pokazując, co sądzi o braku wsparcia w partii opozycyjnej.
Pt. 28 lutego
Rafał Trzaskowski wykorzystał słynny tekst Nawrockiego, który stwierdził, że woli pizzę, ale makaron też jest w porządku. Włodarz Warszawy zamienił go w tłusto-czwartkową wersję, dzięki czemu mogliśmy się dowiedzieć, że 52-latek woli faworki, ale pączki też są w porządku. Nie tylko zażartował ze swojego kontrkandydata, inteligentnie wbijając mu szpilę, ale też podkreślił, że nieważne, czy wolimy chrust, czy pączki w tłusty czwartek wszystko jest pożądane i dobre.
Pt. 28 lutego
Mateusz Morawiecki, niczym bohater, zrobił przedstawienie przed budynkiem prokuratury. Nie tylko zwołał konferencję prasową, ale też całą sytuację powiązał z wyborami prezydenckimi, które będą miały miejsce w maju tego roku. Wszystko po to, aby załatwić sobie jedyną szansę na niewinność, czyli ułaskawienie go przez Karola Nawrockiego, kiedy ten zastąpi Andrzeja Dudę. Na razie jednak, przed prokuraturą, odmówił składania zeznań.
Czw. 27 lutego
Polityczka Konfederacji, Ewa Zajączkowska-Hernik, była gościem programu "Graffiti", gdzie stwierdziła, że mnóstwo polityków kopiuje słowa i pomysły jej partii, która z kolei ma wyznaczać trendy. Oprócz tego przyznała, że jest pod wrażeniem, jak jej lider radzi sobie w trakcie kampanii wyborczej i zrugała Szymona Hołownię za jego ostatnią wypowiedź na temat Sławomira Mentzena.
Czw. 27 lutego
Przemysław Czarnek przedstawił nową platformę, która ma pomóc w przeprowadzeniu uczciwych wyborów. Strona internetowa ma w planie zweryfikować głosy, które zostaną oddane przez wyborców w innych lokalach wyborczych, aniżeli tych, do których zostali przydzieleni na podstawie miejsca zamieszkania. Były minister edukacji stwierdził, że wcześniej nie dało się tego zweryfikować, teraz się da, więc w "uczciwych wyborach wygra Karol Nawrocki".
Czw. 27 lutego
Karol Nawrocki boi się o swoją przyszłość, bo cały czas utrzymuje się za Rafałem Trzaskowskim w sondażach prezydenckich. Właśnie dlatego podczas jednego z ostatnich wystąpień zażartował ze swojego przeciwnika, a dokładniej z tego, że zna język francuski. Kiedy włodarz Warszawy mówi płynnie w pięciu językach, on sam włada angielskim i kaleczy hiszpański.
Czw. 27 lutego