Dominik Tarczyński znowu szokuje, ale tym razem przekroczył granice, których nawet jego partyjni koledzy nie potrafią zaakceptować. Europoseł PiS z entuzjazmem skomentował śmierć pielęgniarza w Minneapolis, rzucając wulgarne "FAFO". W sieci zawrzało, Roman Giertych idzie do prokuratury, a politycy Prawa i Sprawiedliwości po raz pierwszy mówią głośno o "idiotycznych wpisach" obliczonych na podlizywanie się amerykańskim elitom kosztem ludzkiego życia.
"Dobra robota ICE! FAFO". Pielęgniarz zginął, europoseł kopiuje retorykę wojenną
Sobotnia tragedia 24 stycznia 2026 roku w Minneapolis, USA wstrząsnęła opinią publiczną. 37-letni Alex Jeffrey Pretti, pielęgniarz oddziału intensywnej terapii, został zastrzelony przez agentów federalnych ICE. Mimo że nagrania CNN wskazują, iż mężczyzna został powalony na ziemię i rozbrojony (trzymał telefon), Dominik Tarczyński skwitował śmierć człowieka krótko:
Dobra Robota ICE! FAFO
Skrót ten nie jest przypadkowy. To brutalny żargon ("F.ck Around and Find Out"), który niedawno wprowadził na salony sekretarz obrony USA, Pete Hegseth. W swoim przemówieniu do generałów groził wrogom Ameryki:
Jeśli nasi wrogowie podejmą nierozsądną decyzję o rzuceniu nam wyzwania, zostaną zmiażdżeni przez przemoc, precyzję i zaciekłość Departamentu Wojny. Do naszych wrogów: FAFO
Problem w tym, że Tarczyński użył tej wojennej retoryki nie wobec terrorysty, ale wobec medyka, który zginął na ulicy własnego miasta. Europoseł PiS bezrefleksyjnie kopiuje język amerykańskich "jastrzębi", ignorując fakt, że ofiara była cywilem, a nie wrogiem państwa.
CZYTAJ TAKŻE: Wyciekło nagranie z telefonu agenta ICE. Ostatnie słowa Renee Nicole Good: "Nie jestem na ciebie zła"
Giertych nie odpuszcza: "Składam zawiadomienie na tego degenerata"
Reakcja polskiej sceny politycznej była natychmiastowa i niezwykle ostra. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na antenie RMF FM nie gryzł się w język, mówiąc wprost o "bezkarności służb" i egzekucji.
Brakuje mi słów. Widzimy to na filmie. Człowiek powalony na ziemię, właściwie egzekucja. (...) Przerażają mnie takie wypowiedzi, jak Tarczyńskiego. Jestem porażony. Myślę, że wyborcy Dominika Tarczyńskiego powinni sobie obejrzeć ten film w zwolnionym tempie i zestawić to z wypowiedziami Dominika Tarczyńskiego. Czy takiej Polski byśmy chcieli?
Jeszcze dalej poszedł Roman Giertych. Mecenas zapowiedział zdecydowane kroki prawne, używając wobec europosła wyjątkowo mocnych słów.
Dość. Składam zawiadomienie na tego degenerata. Kto pochwala dokonanie zbrodni zabójstwa, podlega odpowiedzialności karnej. Kwalifikacja może być dwojaka w zależności od tego, jak zdefiniujemy działania ICE. W grę wchodzi 126a kk w zw. z 118a ust 1 pkt. 1 lub 255 par.3 kk.

Rozłam w PiS. "On się podlizuje środowisku Trumpa"
To, co wyróżnia tę sytuację na tle innych skandali, to pęknięcie wewnątrz samego PiS. Zazwyczaj solidarny mur partyjny tym razem runął. Poseł Janusz Cieszyński publicznie odciął się od słów kolegi.
Wpis jest nie do obrony, absolutnie nigdy nie powinny mieć miejsca takie wpisy, dlatego że tam zginął człowiek. Nie do obrony. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takich wpisów.
W kuluarach politycy PiS są wściekli. Anonimowe głosy z Nowogrodzkiej wskazują, że Tarczyński gra wyłącznie na siebie, szkodząc wizerunkowi partii w Polsce poprzez bezrefleksyjne "podlizywanie się" Donaldowi Trumpowi. Jeden z polityków w rozmowie z Wirtualną Polską stawia sprawę jasno:
On się podlizuje środowisku Trumpa, ma tam kontakty, dzięki takim kontrowersjom istnieje w polityce. I niektórzy to lubią, również w Polsce.
Inny dodaje krótko: "wpisy Tarczyńskiego są idiotyczne". Wymowne jest również milczenie czołowych postaci partii. Rzecznik Rafał Bochenek czy Patryk Jaki nabrali wody w usta, unikając pytań dziennikarzy o zachowanie europosła. Tarczyński stał się dla PiS wizerunkowym obciążeniem.

CZYTAJ TAKŻE: Gwiazda TVN i poseł PiS przyłapani na randce. Szefowie stacji wściekli: "Będzie się tłumaczyć!"
Internet nie wybacza. "Trzeba być moralnym zerem"
Sprawa zjednoczyła dziennikarzy i opinię publiczną w odrazie do cynizmu polityka. W sieci wylała się fala krytyki, punktująca brak empatii Tarczyńskiego. Wojciech Machulski z Konfederacji stwierdził wprost, że Tarczyński jest "uważany powszechnie w kuluarach politycznych za pajaca".
Adrian Zandberg z Partii Razem nie przebierał w słowach, zwracając się bezpośrednio do prezesa Jarosława Kaczyńskiego z pytaniem, czy zamierza tolerować "bydlę w szeregach swojej partii", dodając:
Trzeba być moralnym zerem, żeby coś takiego opublikować.
Dziennikarz Robert Mazurek w swoim stylu wypunktował europosła, sugerując, że ten kompletnie stracił kontakt z rzeczywistością.
Pan jest tak: a) głodny poklasku? b) cyniczny? c) wyzbyty ludzkich uczuć? Bo, że jest Pan najzwyczajniej w świecie, excusez le mot, pier... to od jakiegoś czasu wiemy.
Najbardziej obrazowo sytuację podsumowała jednak dziennikarka Dominika Długosz, zestawiając tragedię z reakcją polityka:
Alex Pretti chciał zasłonić kobiety, które były z nim. ICE potraktowało go gazem, 5-6 funkcjonariuszy powala go na ziemię i kiedy on już leży, któryś z tych poj…ów strzela. Poseł PiS komentuje tradycyjnym "Great job. FAFO".
To nie pierwszy raz, kiedy Tarczyński "świętuje" śmierć człowieka z rąk służb. Wcześniej w podobnym tonie skomentował zastrzelenie 37-letniej Renee Nicole Good. Czy polityczny show europosła ma jakiekolwiek granice, czy każda kolejna tragedia będzie tylko okazją do zdobycia zasięgów w mediach społecznościowych?