Adam Michnik w rozmowie z Dorotą Wellman krytycznie o prezydencie Karolu Nawrockim i jego kontaktach z kibolami

Adam Michnik w rozmowie z Dorotą Wellman krytycznie o prezydencie Karolu Nawrockim i jego kontaktach z kibolami

Adam Michnik w rozmowie z Dorotą Wellman krytycznie o prezydencie Karolu Nawrockim i jego kontaktach z kibolami

Wiki Commons; prezydent.pl

Adam Michnik w rozmowie z Dorotą Wellman nie brał jeńców. Legenda opozycji w bezlitosnych słowach uderzyła w prezydenturę Karola Nawrockiego, wytykając mu kumplowanie się z ludźmi z wyrokami. Diagnoza naczelnego Wyborczej jest brutalna: głowie państwa bliżej do "kiboli" niż do bohaterów wolności.

Reklama

Michnik u Doroty Wellman. "Należę do szczęściarzy"

Wizyta Adama Michnika w studiu TVN nie była przypadkowa. Pretekstem do rozmowy stała się głośna premiera książki "Michnik. Człowiek, który zredagował Polskę" autorstwa Anny Nasalskiej. To właśnie biografia Adama Michnika stała się punktem wyjścia do historycznych rozliczeń, ale i oceny współczesności.

Redaktor naczelny Gazety Wyborczej zaczął od tonów, których mało kto się spodziewał. Wbrew narzekaniom malkontentów, stwierdził, że transformacja polska to gigantyczny sukces. Michnik przyznał wprost, że czuje się człowiekiem spełnionym.

Reklama

Nikomu z mojego środowiska, mojego pokolenia, nie śniło się, że dożyjemy Polski, w której są wolne wybory, nie ma cenzury, jesteśmy w Unii Europejskiej i w NATO. Transformacja polska to jest najlepszy okres w polskiej historii przez ostatnie cztery stulecia, więc mogę powiedzieć spokojnie, że należę do szczęściarzy.

Sielankowy nastrój prysł jednak w ułamku sekundy, gdy Dorota Wellman zapytała o bieżącą politykę. Wtedy Adam Michnik odpalił prawdziwą bombę.

Rozmowa Doroty Wellman z Adamem Michnikiem w Dzień Dobry TVN Rozmowa Doroty Wellman z Adamem Michnikiem w Dzień Dobry TVN / Fot. facebook.com/DzienDobryTVN

Reklama

CZYTAJ TAKŻE: To on wbiegł pod nogi Nawrockiego w Londynie. "Nie poznaliśmy się tak dobrze" [zdjęcie]

Reklama

Mocne uderzenie w Karola Nawrockiego. "Przestępcy stadionowi"

To ten fragment wywiadu dla TVN cytują dziś wszystkie media. Adam Michnik nie krył wściekłości faktem, że Polacy w ostatnich wyborach prezydenckich postawili na Karola Nawrockiego - kandydata o tak kontrowersyjnych powiązaniach. Legenda Solidarności uderzyła nie tylko w polityka, ale i w połowę społeczeństwa, zarzucając jej moralną ślepotę.

Reklama

Porównanie, którego użył Michnik, jest druzgocące dla obecnej głowy państwa. Zestawił on dziedzictwo opozycji demokratycznej ze środowiskiem stadionowych chuliganów.

Reklama

Nie podoba mi się natomiast to, że połowa mojego narodu oddała w wyborach prezydenckich głosy na kandydata, któremu bliżej do przestępców stadionowych, kiboli niż do ludzi z pokolenia buntu 1978 r. Nie podoba mi się, że tak wielu ludzi wycofuje się z odpowiedzialności za stan życia publicznego, że jest tak wiele przyzwolenia na nieprawdę, na hejt i nienawiść.

Michnikowi wyraźnie ciąży atmosfera przyzwolenia na agresję, której symbolem – według niego – stały się powiązania obecnej władzy z "kibolami". Ale o co dokładnie chodziło naczelnemu Wyborczej? Trop prowadzi prosto na Jasną Górę.

Nawrocki wymiana uścisków z Dragonem facebook.com/sokzburaka;

Kim jest "Dragon"? Gangster, któremu dłoń ściska prezydent

Zarzuty o "przestępcach stadionowych" nie wzięły się z powietrza i mają bardzo konkretną twarz. Chodzi o głośną Pielgrzymkę Kibiców na Jasną Górę, której organizatorem i duchem sprawczym jest ks. Jarosław Wąsowicz, kapelan prezydenta. To tam Karol Nawrocki witał zgromadzonych gromkim "czołem kibice".

Największy skandal wybuchł jednak chwilę później. Podczas wydarzenia doszło do serdecznego spotkania prezydenta z Tomaszem P., znanym w półświatku jako "Dragon" Tomasz P. To nie jest przypadkowy fan futbolu. To lider kibiców Jagiellonii Białystok, nieprawomocnie skazany na 6 lat więzienia, m.in. za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą (gangiem) i pobicia.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że ciążący na "Dragonie" zarzut propagowania n.zizmu uległ przedawnieniu – co dla wielu obserwatorów jest ponurym żartem wymiaru sprawiedliwości. Fakt, że prezydent Karol Nawrocki ściska dłoń człowiekowi z taką kartoteką, dla Adama Michnika stał się koronnym dowodem na upadek standardów w życiu publicznym.

Facebook
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Facebook (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post w serwisie Facebook

Sieć zapłonęła. "Wstyd" kontra "pycha"

Słowa Michnika zadziałały jak kij włożony w mrowisko. Internet momentalnie podzielił się na dwa wrogie obozy, a komentarze "zwykłych Polaków" najlepiej oddają temperaturę tego sporu. Jedni dziękują Michnikowi za odwagę i nazwanie rzeczy po imieniu, wytykając prezydentowi kompromitujące towarzystwo.

Brawo panie Adamie! Wstyd, żeby głowa państwa bratała się z gangusem skazanym na 6 lat. To jest plucie w twarz uczciwym obywatelom. Nawrocki powinien się zapaść pod ziemię ze wstydu, a nie paradować po Jasnej Górze.

Z drugiej strony barykady słychać głosy oburzenia na ton wypowiedzi naczelnego Wyborczej. Zwolennicy prezydenta zarzucają Michnikowi elitaryzm i pogardę dla demokratycznego wyboru Polaków.

I znowu ta pycha "salonu". Michnik obraża połowę Polaków, bo nie wybrali jego faworyta. Kibice to patrioci, a nie tylko chuligani. Panie Michnik, pana czas już minął, proszę nie dzielić Polaków!

Jedno jest pewne – Adam Michnik TVN wykorzystał perfekcyjnie, by włożyć kij w mrowisko, a dyskusja o tym, czy prezydentowi wypada ściskać dłoń gangsterom, dopiero się rozkręca.

Marta Nawrocka w odważnej kiecce wyeksponowała swoją kobiecość. Wszystkie oczy zwróciły się na nią
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama