Luksusowy Dubaj, betonowe nabrzeże i walka o życie, której nikt się nie spodziewał. Gdy inni tylko patrzyli, Pani Ania ruszyła na ratunek tonącemu kotu. To nagranie trzeba zobaczyć.
Dramatyczne chwile podczas wycieczki w Dubaju. Polka nie wahała się ani sekundy
Czwartek, 15 stycznia 2026 roku. Polska grupa zwiedza Dubaj z biurem "Podróże z Hubertem", gdy nagle spokój przerywa dramatyczny pisk. Na betonowym nabrzeżu rozegrał się horror – mały kotek wpadł do wody i walczył o każdy oddech, a z góry bezradnie obserwowała to przerażona kocia mama.
W takiej sytuacji łatwo o paraliż, ale Pani Ania nie kalkulowała. Zeszła na wąski, śliski stopień tuż nad taflą wody, ryzykując poślizgnięcie, by dosięgnąć zwierzęcia. Jak relacjonowała przewodniczka grupy, Kamila, akcja była błyskawiczna.
Pani Ania, jak tylko zobaczyła, co się dzieje, bez wahania rzuciła się na pomoc, a reszta osób uczestniczących wycieczkę szybko zorganizowała chwytak z siatką do pomocy
Dzięki współpracy grupy i determinacji turystki, ratowanie kota w Dubaju zakończyło się sukcesem. Przemoczone, ale bezpieczne zwierzę wróciło na ląd.
instagram.com/hubert-pleskot
CZYTAJ TAKŻE: Niemiec przyjechał do Polski i złapał się za głowę. Jego nagranie to hit: "Żyjecie tu jak w przyszłości"
Nagroda za wielkie serce. Organizator wycieczki nie krył wzruszenia
Wieść o wyczynie Polki dotarła do właściciela firmy. Hubert Pleskot, znany w sieci jako Hubert z Dubaju, nie poprzestał na pochwałach w mediach społecznościowych. Za wielkie serce i odwagę Pani Ania otrzymała konkretny bonus. Firma Two Continents przyznała jej voucher o wartości 1 000 zł na kolejne podróże.
Organizator podkreślił, że takie wycieczki po Dubaju zapadają w pamięć na zawsze. W emocjonalnym wpisie zwrócił się bezpośrednio do bohaterki:
Mam nadzieję, że czytając ten post uśmiechniesz się, bo naprawdę aż serce rośnie, że do Dubaju przyjeżdżają do nas tacy fajni ludzie z dobrym sercem jak Ty. Happy end tej całej akcji cieszy najbardziej
CZYTAJ TAKŻE: Włochy: zakaz zakrywania twarzy w miejscach publicznych. Grzywny mają być wysokie
"Pani Aniu, jest pani aniołem". Internet zapłonął z zachwytu
Film dokumentujący zdarzenie stał się hitem sieci – wideo zdobyło ponad 1 000 000 wyświetleń. Polka w Dubaju stała się symbolem empatii, a sekcja komentarzy zamieniła się w księgę podziękowań. Widzowie docenili nie tylko sam ratunek, ale i ogromne ryzyko, jakie podjęła kobieta.
Brawo i szacunek za odwagę, nie każdy by tam zszedł
Emocje były tak silne, że wielu internautów przyznało się do wzruszenia, oglądając walkę o życie bezbronnego zwierzęcia w scenerii Zjednoczone Emiraty Arabskie turystyka.
Popłakałam się
Lawina pozytywnych reakcji udowadnia jedno – bohaterska Polka przypomniała wszystkim, że nawet na wakacjach warto mieć oczy szeroko otwarte.
Pani Aniu, jest pani aniołem, co za wspaniała postawa