Andrzej Lepper nie żyje, ale rachunek za zniszczenie jego życia właśnie trafił na biurko ministra sprawiedliwości. To nie jest prośba. To żądanie. Tomasz Lepper, syn tragicznie zmarłego wicepremiera, wystawił państwu fakturę na gigantyczną kwotę. W tle polityczna zemsta, więzienie dla szefów służb i desperacka walka o pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, który sam tonie w długach i aferach.
Syn Leppera idzie na wojnę o miliony. "Licznik bije"
Koniec z uprzejmościami. To nie jest zwykły spór sądowy. To brutalna walka o godność i wielkie pieniądze. Tomasz Lepper rzucił na stół konkretną kwotę: 4 mln zł. Tyle ma kosztować państwo zadośćuczynienie za krzywdy rodziny wywołane przez aferę gruntową. Pismo leży u ministra od miesiąca. Reakcja? Cisza. Ale syn wicepremiera nie zamierza odpuszczać.
Dla młodego Leppera sprawa jest czarno-biała. Jego ojciec został zaszczuty.
Mogę tylko powiedzieć, że żądamy ok. 4 mln zł, ale szczegóły kwoty chciałbym omówić bezpośrednio w ministerstwie. Minister ma na to środki z Funduszu Sprawiedliwości, żeby wypłacić takie odszkodowanie.
Wiki Commons
Szach-mat dla ministra Żurka. Lepper gra jego kartą
Sytuacja jest wręcz groteskowa. Syn Andrzeja Leppera uderza w obecnego ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka, jego własną bronią. Przypomina mu bezlitośnie: sam byłeś gnębiony przez PiS, powinieneś rozumieć, co to znaczy być ofiarą systemu. To psychologiczna gra na najwyższym szczeblu.
Tomasz Lepper ma w ręku potężne asy – prawomocne wyroki dla Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. To oni stali za akcją CBA w 2007 roku. Syn lidera Samoobrony mówi wprost o celowym zniszczeniu ojca.
Pismo od mojego adwokata poszło już ponad miesiąc temu. Do tej pory niestety nie ma żadnej odpowiedzi. Bardzo się dziwię ministrowi, ponieważ odczuł na własnej skórze, co znaczą bezpodstawne oszczerstwa i gnębienie przez PiS.
[ojca - przyp. red.] wrobili perfidnie państwowi urzędnicy na służbie, którzy, jak wiemy zostali skazani prawomocnymi wyrokami sądu.
x.com/WasikMaciej
Dramat w Funduszu Sprawiedliwości. Ofiary zostaną na lodzie?
Tu zaczyna się prawdziwy horror. Podczas gdy Tomasz Lepper patrzy na miliony w Funduszu Sprawiedliwości, ofiary przemocy mogą zostać z niczym. Resort jest w rozsypce po rządach Zbigniewa Ziobry, któremu prokuratura chce postawić aż 26 zarzutów, w tym za kierowanie grupą przestępczą i nielegalne wydanie ponad 150 mln zł.
Pieniądze wyparowały, a organizacje ratujące życie, takie jak Niebieska Linia, stoją nad przepaścią. Umowy na finansowanie Ogólnopolskiej Sieci Pomocy Pokrzywdzonym Przestępstwem kończą się 31 grudnia 2025 roku. Od 1 stycznia 2026 telefon zaufania może zamilknąć, bo konkurs utknął w urzędniczej machinie.
Ministerstwo ma potężny problem. Z jednej strony roszczeniowy syn polityka, z drugiej – tysiące ofiar potrzebujących pomocy "na wczoraj". Waldemar Żurek próbuje gasić pożar benzyną, obiecując nowe otwarcie i przetarg na 120 mln zł, ale chaos narasta.
To, co zastaliśmy w ministerstwie, było dramatem. Odbudowujemy tę instytucję. 120 mln zł dla organizacji pozarządowych. Nie krzaków, nie oszustów, tylko takich, które naprawdę pomagają ofiarom przestępstw
- mówi aktualny minister sprawiedliwości.