To była walka z czasem, którą wygrali dzięki Polakom. Rodzinny dom Lepperów został uratowany przed licytacją komorniczą, ale to nie koniec tej historii. Tomasz Lepper, syn zmarłego lidera Samoobrony, zamiast cieszyć się spokojem, przechodzi do ostrej ofensywy. Wskazuje palcem na konkretne osoby z PiS, w tym Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, i mówi wprost: "Zniszczyliście życie mojej rodziny".
Polacy uratowali dom Leppera. Zbiórka przerosła najśmielsze oczekiwania
Sytuacja była beznadziejna. Zegar tykał nieubłaganie, a nad rodzinnym domem w Zielnowie krążyło widmo komornika. Tomasz Lepper, ojciec szóstki dzieci, miał stracić dach nad głową z powodu dł*gu sięgającego prawie 400 tys. złotych. Jego walka z finansami zaczęła się od walki o życie – ciężka choroba, przeszczep wątroby i sepsa sprawiły, że gospodarstwo podupadło, a on sam nie był w stanie pracować.
Zdesperowany, założył zbiórkę pieniędzy, licząc na cud. I ten się wydarzył. Tysiące zwykłych ludzi i organizacje rolnicze ruszyły z pomocą, w kilka dni wpłacając wymaganą kwotę. W poruszającym apelu Tomasz Lepper tłumaczył, dlaczego znalazł się na krawędzi:
Przeszedłem przeszczep wątroby, później zachorowałem na sepsę i przez długi czas byłem całkowicie wyłączony z pracy. Choć dziś pracuję i staram się stanąć na nogi, nie jestem w stanie samodzielnie pokryć długu, który narósł w czasie choroby.

"To oni stoją za naszą tragedią". Syn Leppera wskazuje winnych w PiS
Choć dom został uratowany, Tomasz Lepper nie zamierza składać br0ni. Jest przekonany, że jego dzisiejsze długi i widmo bezdomności to bezpośredni skutek politycznej nagonki sprzed lat – słynnej afery gruntowej. To wtedy, jak twierdzi, prowokacja CBA, kierowanego przez Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, zniszczyła politycznie jego ojca, Andrzeja Leppera, co zapoczątkowało upadek całej rodziny.
Teraz, gdy skazani za tamte działania Wąsik i Kamiński zasiadają w europarlamencie, syn lidera Samoobrony idzie na w0jnę. Po tym, jak Fundusz Sprawiedliwości dwukrotnie odmówił pomocy, złożył pozew na 5 milionów złotych przeciwko Skarbowi Państwa i osobiście przeciwko politykom PiS.
Wszyscy pamiętamy, jak to się skończyło. I dzisiaj okazuje się, że ministrowie Wąsik i Kamiński, którzy wtedy odegrali kluczową rolę, zostali prawomocnie skazani. A przecież od początku było wiadomo, że to była prowokacja służb przeciwko ojcu.

Żal do dawnych kolegów ojca. "Bogaci odwrócili się plecami"
Oprócz oskarżeń pod adresem polityków, Tomasz Lepper nie kryje też ogromnego rozczarowania postawą dawnych współpracowników swojego ojca. Okazało się, że łatwiej było o pomoc od tysięcy obcych ludzi niż od tych, którzy kiedyś stali u boku lidera Samoobrony. Zanim zdecydował się na publiczną zbiórkę, szukał wsparcia u zamożnych osób, które wiele zawdzięczały Andrzejowi Lepperowi. Spotkał się jednak z murem milczenia.
Jego słowa brzmią jak gorzki wyrzut sumienia. Podczas gdy zwykli Polacy pokazali ogromne serce, ci, którzy mogli pomóc jednym gestem, odwrócili się plecami.
Rozczarowała mnie postawa byłych polityków Samoobrony i innych osób współpracujących blisko z tatą. Są tacy, którym pomógł, którzy dobrze go znali i są teraz bardzo bogaci. Oni nas nie wsparli, a mogli to przecież zrobić. Widać już nie pamiętają.
Dom jest uratowany, ale dla Tomasza Leppera to dopiero początek. Walka o dobre imię ojca i zadośćuczynienie za zniszczoną rodzinę właśnie się rozpoczęła.