Karol I Wetujący w zimowej ofensywie. Nawrocki blokuje wszystko jak leci

Karol I Wetujący w zimowej ofensywie. Nawrocki blokuje wszystko jak leci

Karol I Wetujący w zimowej ofensywie. Nawrocki blokuje wszystko jak leci

AKPA

Podczas gdy Polacy w przedświątecznej gorączce biegają za karpiem i kupują prezenty, prezydent Karol Nawrocki postanowił "obdarować" rząd czymś zupełnie innym. Z Pałacu Prezydenckiego wyjechały właśnie trzy potężne weta, które skutecznie mrożą plany koalicji. Głowa państwa mówi "nie" podwyżkom cen wódki i energetyków oraz zmianom w szkole. Rząd rwie włosy z głowy, deficyt puchnie, a prezydencka pieczątka z napisem "WETO" rozgrzana jest do czerwoności.

Reklama

Grudniowy festiwal "NIE". Karol Nawrocki wyciąga czerwoną pieczątkę

Statystyka wygląda tu niemal jak błąd w Excelu. Prezydent Karol Nawrocki podpisał co prawda 15 ustaw, ale to trzy "chirurgiczne cięcia" sprawiły, że na Nowogrodzkiej strzelają korki od szampana, a w Kancelarii Premiera panuje grobowa cisza. Prezydent zablokował kluczowe ustawy podatkowe i oświatowe, argumentując to w swoim stylu – krótko i bezlitośnie:

Rząd musi zrozumieć, że te weta służą Polakom. Rządowi nie są na rękę, bo zmuszają do cięższej pracy. (...) Zrobicie dobre prawo, będzie podpis. Będzie złe, będzie weto. To uczciwa i oczywista zasada. Na moje biurko trafiły kolejne złe ustawy.

Co to oznacza w praktyce? Głowa państwa zablokowała drastyczną podwyżkę akcyzy na alkohol. Rząd chciał, aby stawka na alkohol etylowy wzrosła z 7991 zł do 9190 zł za hektolitr czystego alkoholu. Dzięki decyzji prezydenta, Polacy wznoszący noworoczne toasty nie zapłacą kroci, ale minister finansów będzie musiał szukać miliardów gdzie indziej.

Reklama

Karol Nawrocki i Marta Nawrocka Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Logika chaosu: Cukier be, alkohol też, ale budżet to "dziura"

W argumentacji Pałacu Prezydenckiego można dostać zawrotów głowy. Karol Nawrocki w jednym zdaniu martwi się o gigantyczny deficyt budżetowy (który po 11 miesiącach wynosi ponad 240 mld zł), a w drugim lekką ręką wyrzuca do kosza prawie 2 miliardy złotych wpływów z samej akcyzy:

Reklama

Cel tej nowelizacji jest oczywisty. Zasypanie ogromnej dziury budżetowej, do której doprowadził rząd. Po 11 miesiącach mamy ponad 240 mld zł deficytu – grzmi prezydent, wetując ustawy, które miały tę dziurę łatać.

Jeszcze ciekawiej jest przy opłacie cukrowej. Prezydent uratował miłośników mocnego pobudzenia przed istnym cenowym szokiem. Rząd planował bowiem dziesięciokrotny wzrost opłaty za kofeinę lub taurynę w napojach – z 10 groszy do 1 złotego. Taka podwyżka to nie przelewki. Minister finansów Andrzej Domański nie kryje irytacji, wytykając prezydentowi hipokryzję, bo pieniądze te miały iść na Narodowy Fundusz Zdrowia. Z kolei minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przypomina ponure statystyki:

Reklama

W Polsce codziennie z powodu alkoholu umiera 110 osób. Pieniądze z akcyzy można by przeznaczyć na ochronę zdrowia. Najwyraźniej to nie są dla Prezydenta argumenty.

W resorcie edukacji zawrzało. "Rządy Ordo Iuris" i "weto-hipokryta"

Prawdziwa burza z piorunami rozpętała się jednak wokół szkół. Zawetowana polityka oświatowa, w tym reforma "Kompas 26" i zmiany w egzaminach (np. egzamin ósmoklasisty w kwietniu), doprowadziły kierownictwo MEN do białej gorączki. Barbara Nowacka nie bawiła się w dyplomację:

Reklama

Panie Prezydencie — nie weźmie Pan edukacji na łańcuch. Weto przeciwko zmianom w prawie oświatowym, poparte żenująco niemerytorycznymi argumentami. Tylko polityka i fobie.

Oliwy do ognia dolała wiceministra Katarzyna Lubnauer, sugerując, że to nie prezydent podejmuje decyzje, a religijni fundamentaliści:

Reklama

Rządy w kwestiach oświatowych w Kancelarii Prezydenta wyraźnie sprawuje Ordo Iuris.

Barbara Nowacka w białym garniturze facebook.com/BarbaraANowacka

Prezydent jednak twardo stoi na stanowisku, że nowela to "eksperymentowanie na całych rocznikach dzieci" i ideologizacja. Co ciekawe, solą w oku prezydenta była też rezygnacja z matury z łaciny. Najwidoczniej Kancelaria Prezydenta uznaje, że per aspera ad astra (przez trudy do gwiazd) to jedyna słuszna droga dla polskiego ucznia.

Maszyna do wetowania bije rekordy. Co na to internet?

Karol Nawrocki wyrasta na niekwestionowanego lidera w kategorii "Wielki Hamulcowy". Podczas gdy politycy PiS, jak Michał Dworczyk, piszą o "dobrej presji" i pouczają rząd ("pracujcie lepiej i mądrzej"), sieć nie ma litości. Internauci i krytycy, tacy jak Krzysztof Sałek, nazywają go wprost "Prezydentem Chaosu", który rozpalił "Maszynę Weto".

Opłata cukrowa jest zła mimo że w całości finansuje ochronę zdrowia, a podwyżka akcyzy na alkohol jest zła bo rzekomo nie idzie na finansowanie ochrony zdrowia — tyle z dzisiejszego weta. A, jeszcze jedno, Panie Prezydencie, to my obniżyliśmy lukę VAT po Pana kolegach

– punktuje złośliwie Andrzej Domański.

Jedno jest pewne: zablokowanie ustaw przez prezydenta sprawia, że podatki w Polsce i system edukacji w 2026 roku stają pod wielkim znakiem zapytania. Pozostaje nam życzyć prezydentowi na Nowy Rok nowego słownika synonimów – takiego, w którym słowo "współpraca" nie zostało jeszcze wykreślone czarnym markerem. Choć patrząc na grudniowe tempo wetowania, nadzieja na to jest mniejsza niż na wygraną w loterii paragonowej.

Mama Musiała tak wygrzewała swoje atuty na Malediwach. 54-latka zaprezentowała się w samych sznurkach.
Źródło: instagram.com/ankamusial/
Reklama
Reklama