Bezwzględny gracz polityczny, król ciętej riposty i wielbiciel czerwonych swetrów – taki jest Włodzimierz Czarzasty, którego znamy z Sejmu. Ale co skrywa, gdy gasną kamery? Zaglądamy za kulisy jego życia, ujawniając historię głośnego romansu i tajemnice, których strzeże jego żona, prawdziwa bizneswoman z klasą.
Czerwony sweter to dopiero początek. Skąd wziął się jego znak rozpoznawczy?
Włodzimierz Czarzasty - nowy Marszałek Sejmu RP to postać nietuzinkowa. Czerwony sweter to niemal jego drugi mundur. Gdy myślimy o Włodzimierzu Czarzastym, przed oczami staje nam właśnie ten element garderoby. Jedni twierdzą, że to świadoma strategia PR-owa, nawiązanie do barw lewicy i sposób na wyróżnienie się w szarym tłumie polityków. Inni doszukują się w tym przypadku. Jaka jest prawda? Tego lider Nowej Lewicy nigdy wprost nie zdradził, co tylko podsyca ciekawość.
To nie przypadek, to zbroja. Czerwień, która rzuca się w oczy i nie pozwala przejść obojętnie. W ten sposób Włodzimierz Czarzasty komunikuje jedno: jestem tu, by walczyć. Ale za wizerunkiem politycznego twardziela kryje się człowiek pełen sprzeczności, którego prywatne życie jest równie barwne, co jego ulubiony element garderoby.

U jego boku od lat stoi jedna kobieta. Kim jest Małgorzata Czarzasty?
Choć Włodzimierz Czarzasty żyje w blasku fleszy, jego żona pozostaje w cieniu. Małgorzata Czarzasty to kobieta sukcesu, która jednak unika medialnego zgiełku. Ukończyła studia magisterskie i doktoranckie na Uniwersytecie Warszawskim i od lat jest potężną postacią w świecie wydawniczym. Pełni funkcję wiceprezeski zarządu znanego wydawnictwa Muza, w którym jej mąż przez dekadę był współwłaścicielem.
To jednak nie wszystko. Małgorzata Czarzasty jest także prezeską zarządu wydawnictwa OH BOOK!, które założyła ich córka, Iga Czarzasty. Wygląda na to, że w tej rodzinie biznesowa smykałka i miłość do książek przechodzą z pokolenia na pokolenie. Podczas gdy jej mąż bryluje w Sejmie, ona buduje wydawnicze imperium, udowadniając, że za wieloma wpływowymi mężczyznami stoją jeszcze bardziej wpływowe kobiety.

SK: maj 2003, 10-lecie TV Polonia, Włodzimierz Czarzasty z żoną Małgorzatą
fot. Proñczyk/AKPA
Zaczynał w PZPR, dziś jest marszałkiem Sejmu. Droga politycznego gracza
Zanim stał się jednym z liderów demokratycznej opozycji, jego droga polityczna zaczęła się w zupełnie innej epoce. W latach 80. jako młody działacz akademicki należał do PZPR i Socjalistycznego Związku Studentów Polskich. Po transformacji płynnie odnalazł się w nowej rzeczywistości, najpierw jako biznesmen w branży wydawniczej, a potem jako kluczowy gracz w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. To właśnie wtedy jego nazwisko przewijało się w kontekście głośnej afery Rywina, co na lata ukształtowało jego wizerunek jako człowieka "z układu", chociaż nigdy nie postawiono mu żadnych zarzutów. To on jednak po latach politycznego niebytu odbudował potęgę Lewicy, wprowadził ją z powrotem do Sejmu i scementował swoją pozycję jednego z najskuteczniejszych graczy na polskiej scenie politycznej.
"Każdy Kazimierz ma swoją Izabel". Gorące oskarżenia o romans wstrząsnęły polityką
Spokojne życie rodzinne polityka zostało jednak na chwilę zburzone przez polityczną burzę o obyczajowym zabarwieniu. W 2019 roku Monika Jaruzelska publicznie zasugerowała, że Włodzimierza Czarzastego łączy gorący romans z partyjną koleżanką, posłanką Anną Marią Żukowską. Jej słowa były ostre jak brzytwa i natychmiast trafiły na czołówki portali.
Wszyscy twierdzą, że to osobista decyzja Włodzimierza Czarzastego, bo bliższa jego sercu jest Anna Maria Żukowska. Mężczyźni w kryzysie wieku średniego robią różne rzeczy. Jak widać, każdy Kazimierz ma swoją Izabel.
Jaruzelska dodała, że nie chce "tego tematu rozwijać, choćby ze względu na szacunek dla żony pana Czarzastego, kobiety mądrej, ciepłej i z klasą". Wicemarszałek Sejmu na te zarzuty odpowiedział ze stoickim spokojem, unikając wdawania się w publiczną przepychankę i uderzając w zupełnie inne tony.
Takie wypowiedzi ranią ludzi, ranią ich rodziny, nie będzie z mojej strony żadnej kontrodpowiedzi, element obrażania ludzi zawsze funkcjonował.
Witold Rozbicki/REPORTER/ East News
Zamiast polityki wolałby... ptaki? Tego o Czarzastym nie wiecie
Mało kto wie, że za wizerunkiem bezwzględnego polityka kryje się pasja, która kompletnie do niego nie pasuje. Włodzimierz Czarzasty jest członkiem Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Trudno sobie wyobrazić sejmowego gracza, który po burzliwych obradach relaksuje się, obserwując ptaki, ale to fakt, który pokazuje jego mniej znaną, spokojniejszą naturę. To także sprawny przedsiębiorca – jako współwłaściciel wydawnictwa Muza zarobił duże pieniądze, zanim na dobre wrócił do wielkiej polityki.
Jednak największą słabością tego politycznego twardziela okazała się wnuczka, Zoja. W 2019 roku, gdy został dziadkiem, z dumą opowiadał o nowej roli, pokazując swoje najbardziej ludzkie oblicze.
Bardzo fajnie jest być dziadkiem, powoli zakochuję się w tej roli.
Z rozbrajającą szczerością chwalił się wnuczką i snuł plany na przyszłość, zdradzając, jaki jest jego prawdziwy priorytet.
Mam cudowną wnuczkę — śpi i je i jest super grzeczna. Wcale nie jest drobniutka, jest fajną dziewczyną, najfajniejszą ze wszystkich! Na pewno będę jej dużo czytał, dzięki temu nie będzie hejterką, tylko mądrą dziewczynką.