Walka Zbigniewa Ziobry o życie wchodzi w najtrudniejszy etap. Gdy w Sejmie ważą się losy jego immunitetu, bliski współpracownik ujawnia dramatyczne szczegóły stanu zdrowia byłego ministra sprawiedliwości. Te informacje mrożą krew w żyłach, a w tle pojawia się ostry spór o opinię lekarską dopuszczającą aresztowanie polityka.
Współpracownik Ziobry przerywa milczenie. Ujawnia poruszające szczegóły choroby
Europoseł PiS Jacek Ozdoba wprost mówi o dramacie swojego politycznego lidera. Według jego relacji, Zbigniew Ziobro bez regularnych, specjalistycznych zabiegów "po prostu się dusi i nie może spożywać pokarmów". To nie tylko walka z nowotworem, ale codzienna batalia o podstawowe funkcje życiowe.
Te wstrząsające problemy są skutkiem skomplikowanej operacji onkologicznej. Jak wyjaśnił Jacek Ozdoba, jego przełożony ma usunięty przełyk, który został zastąpiony "naciągniętym żołądkiem". "To była bardzo poważna operacja" - podkreślił europoseł, opisując skalę medycznej interwencji, jakiej poddano byłego ministra w walce z rakiem przełyku.
Właśnie z powodu tych powikłań były minister wymaga stałej opieki i cyklicznych zabiegów rozszerzających przewód pokarmowy. Bez nich codzienne funkcjonowanie, takie jak oddychanie czy jedzenie, staje się niemożliwe. To obraz człowieka toczącego nieustanną, wyczerpującą walkę o zdrowie.

Zbigniew Ziobro chudnie, a wyniki krwi niepokoją. Czeka go kluczowa wizyta
Jakby tego było mało, w ostatnich tygodniach stan zdrowia polityka znów zaczął budzić poważny niepokój. Według informacji od jego otoczenia, Zbigniew Ziobro zaczął tracić na wadze, a jego wyniki badań krwi się pogorszyły. "W dodatku Zbyszek lekko chudnie, co też go niepokoi" – zdradził Super Expressowi bliski współpracownik polityka.
W związku z tym na 12 listopada 2025 roku zaplanowano serię kluczowych badań w specjalistycznym szpitalu w Brukseli, które mają zweryfikować przyczynę pogorszenia stanu zdrowia. W planie jest między innymi pozytonowa tomografia emisyjna (PET-CT), gastroskopia oraz szczegółowe testy laboratoryjne.
Areszt dla Ziobry? "Bestialstwo", "wyrok śmierci" kontra wątpliwości Hołowni
W tle walki o zdrowie toczy się bezpardonowa polityczna bitwa o przyszłość Zbigniewa Ziobry. Prokuratura złożyła wniosek o uchylenie mu immunitetu i zgodę na tymczasowe aresztowanie, co wywołało furię w jego obozie politycznym. Przemysław Czarnek nazwał te plany "bestialstwem", twierdząc, że osadzenie Ziobry w areszcie byłoby dla niego "wyrokiem śmierci". Wtórował mu Jarosław Kaczyński, który pytał, czy Ziobro ma wrócić z Węgier, by go "w istocie zamordowano".
Zupełnie inaczej na sprawę patrzy marszałek Sejmu Szymon Hołownia, który nie kryje swoich wątpliwości.
Proszę zrozumieć tych, którzy dzisiaj mają pewne wątpliwości, bo raz pan Zbigniew Ziobro jest w stanie jechać na Węgry i w sposób niezwykle dynamiczny udzielać wywiadów, a później nagle jest tak ciężko chory, że nie może przyjść do Sejmu
— stwierdził.
Oliwy do ognia dolała kontrowersyjna opinia lekarska zlecona przez prokuraturę, według której stan zdrowia polityka nie jest przeciwwskazaniem do aresztu. Wywołało to natychmiastową reakcję Jacka Ozdoby, który oskarżył medyka o wydanie opinii bez zbadania pacjenta. "Lekarz nie widział pacjenta i wszystkich dokumentów!" – grzmiał europoseł. Sprawą zajęła się już Naczelna Izba Lekarska, która bada, czy nie doszło do naruszenia zasad etyki lekarskiej.

Sejm zdecyduje o losie Ziobry. Kluczowa wizyta w Brukseli pod znakiem zapytania
Planowana na 12 listopada wizyta w brukselskim szpitalu stoi teraz pod ogromnym znakiem zapytania. Jej los zależy od decyzji, którą Sejm podejmie w piątkowym głosowaniu w sprawie uchylenia immunitetu i zgody na aresztowanie byłego ministra.
Stawka jest ogromna. Prokuratura chce postawić Zbigniewowi Ziobrze aż 26 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Najbliższe dni zdecydują nie tylko o politycznej, ale i osobistej przyszłości jednego z najbardziej wpływowych polityków ostatniej dekady.