Sondaż Pollster dla „Super Expressu”: KO 32,53 proc., PiS 29,91 proc. po spadku o prawie 3 punkty

Sondaż Pollster dla „Super Expressu”: KO 32,53 proc., PiS 29,91 proc. po spadku o prawie 3 punkty

Sondaż Pollster dla „Super Expressu”: KO 32,53 proc., PiS 29,91 proc. po spadku o prawie 3 punkty

instagram.com/slawomirmentzen/ ; AKPA

Scena polityczna w Polsce zadrżała w posadach. Najnowszy sondaż przynosi wyniki, które jeszcze wczoraj wydawały się niemożliwe. Dwie poważne partie, które jeszcze niedawno rozdawały karty, otrzymały potężny cios od wyborców, a ich liderzy mają powody do bezsennych nocy. Sprawdzamy, co dokładnie stało się, gdy Polacy zabrali głos i kto teraz może otwierać szampana.

Reklama

Szok i niedowierzanie. Te wyniki wywracają polityczny stolik

Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, mielibyśmy do czynienia z prawdziwą rewolucją. Z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster dla Super Expressu wynika, że nowym liderem na polskiej scenie politycznej jest Koalicja Obywatelska. Ugrupowanie Donalda Tuska może liczyć na poparcie aż 32,53% ankietowanych, co oznacza, że po raz pierwszy od miesięcy wyprzedza swojego największego rywala.

Dla Prawa i Sprawiedliwości to potężny sygnał ostrzegawczy. Partia Jarosława Kaczyńskiego, choć wciąż silna, ląduje na drugim miejscu z wynikiem 29,91%. To bolesna strata, bo w porównaniu z poprzednim miesiącem poparcie dla PiS spadło o niemal 3 punkty procentowe. W tym samym czasie KO zyskało 1,41 p.p., co wystarczyło, by dokonać spektakularnej zmiany na szczycie. To wyraźny sygnał od wyborców, że dotychczasowy układ sił może wkrótce przejść do historii.

Reklama

To nie jest odosobniony sygnał. Choć liczby nieznacznie się różnią, podobną tendencję – z Koalicją Obywatelską na czele i słabnącym poparciem dla Prawa i Sprawiedliwości – pokazują również ostatnie badania Ogólnopolskiej Grupy Badawczej oraz Opinia24 dla TVN, co potwierdza, że mamy do czynienia z trwałym przesunięciem na scenie politycznej.

Jarosław Kaczyński zbliżenie na twarz; Donald Tusk goni kaczkę po ogrodzie Wiki Commons; instagram.com/donaldtusk

Reklama

Koniec Trzeciej Drogi? Hołownia i Kosiniak-Kamysz pod wodą

Jednak prawdziwy dramat rozgrywa się na dalszych pozycjach. Największymi przegranymi tego sondażu są bez wątpienia partie, które jeszcze niedawno tworzyły koalicję Trzecia Droga i miały być języczkiem u wagi. Mowa o Polsce 2050 Szymona Hołowni oraz Polskim Stronnictwie Ludowym Władysława Kosiniaka-Kamysza. Ich wyniki to polityczna katastrofa – partia Hołowni zdobyła zaledwie 3,61% poparcia, a ludowcy mogą liczyć na śladowe 1,37%.

Reklama

Konsekwencje są brutalne: oba ugrupowania z hukiem wylatują z Sejmu, znajdując się daleko poniżej progu wyborczego. To polityczny nokaut i cios, po którym niezwykle trudno będzie się podnieść. Czy to koniec marzeń o byciu "trzecią siłą" i początek końca tych formacji? Wygląda na to, że ich wyborcy, zmęczeni brakiem wyrazistości, wracają do głównych graczy, a mniejsi koalicjanci zostali "połknięci" przez silniejszego partnera.

Reklama

Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz obok siebie AKPA

Reklama

Tusk reaguje na katastrofę koalicjantów. "Pesymizm to strata czasu"

Podczas gdy w sztabach Polski 2050 i PSL nastroje musiały sięgnąć dna, lider całej koalicji, Donald Tusk, publicznie próbuje gasić pożar i tonować nastroje. Zamiast paniki, premier postawił na mobilizację i pokazanie, że okręt wciąż płynie w dobrym kierunku, nawet jeśli z pokładu wypadają ważni oficerowie.

Koalicjanci podciągną szyki i jedziemy dalej. Pamiętajmy: pesymizm to strata czasu.

Czy to próba zaklinania rzeczywistości, czy pokaz siły i determinacji prawdziwego lidera? Premier wysyła jasny sygnał, że nie zamierza pozwolić, by słabe wyniki koalicjantów podcięły skrzydła całemu rządowi. Pozostaje jednak pytanie, czy takie słowa wystarczą, by zatrzymać topniejące poparcie dla mniejszych partii, które coraz bardziej przypominają przystawki do dania głównego serwowanego przez KO.

Kto korzysta na cudzym nieszczęściu? Konfederacja i Lewica z uśmiechem na twarzy

W polityce nie ma próżni, a na problemach jednych zyskują inni. Beneficjentem nowego rozdania jest bez wątpienia Konfederacja, która z wynikiem 13,23% umacnia swoją pozycję jako trzecia siła w kraju. Notując wzrost o 1,42 p.p., partia wyraźnie pokazuje, że jej twardy elektorat ma się dobrze i nie zamierza zmieniać swoich preferencji.

Sławomir Mentzen w czasie spotkania wyborczego instagram.com/slawomirmentzen

Powody do zadowolenia ma również lewa strona sceny politycznej. Zarówno Nowa Lewica z poparciem na poziomie 7,34%, jak i Partia Razem, która zdobywa 5,46% głosów, notują wzrosty i bez problemu przekraczają próg wyborczy. To pokazuje, że scena polityczna w Polsce coraz mocniej się polaryzuje, a w nowym Sejmie znalazłoby się aż sześć różnych ugrupowań.

Nowy układ sił w Sejmie. Tusk triumfuje, Kaczyński ma problem

Ten sondaż polityczny to zimny prysznic dla mniejszych partii i wyraźny sygnał, że gra toczy się głównie między dwoma gigantami. Spadek poparcia dla formacji, które miały być alternatywą, pokazuje, że Polacy w niespokojnych czasach wolą stawiać na sprawdzonych i silnych graczy. Prognozy wyborcze jasno wskazują, że Koalicja Obywatelska jest na fali wznoszącej, podczas gdy Prawo i Sprawiedliwość musi pilnie szukać sposobu na zatrzymanie odpływu wyborców.

Polski wyborca wysłał jasny sygnał: czas eksperymentów się skończył, a marzenia o silnym centrum umierają na naszych oczach. Dla Hołowni i Kosiniaka-Kamysza ten sondaż to nie tylko zły wynik – to polityczne ultimatum.

Jolanta Kwaśniewska zadała szyku jak nikt inny. Wszyscy patrzyli tylko na ten jeden wart fortunę detal
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama