Piotr Gliński: PiS zakłada, że wybory mogą być szybciej niż za dwa lata. Kongres w Katowicach kosztuje do 4 mln zł

Piotr Gliński: PiS zakłada, że wybory mogą być szybciej niż za dwa lata. Kongres w Katowicach kosztuje do 4 mln zł

Piotr Gliński: PiS zakłada, że wybory mogą być szybciej niż za dwa lata. Kongres w Katowicach kosztuje do 4 mln zł

instagram.com/pisorgpl

Prawo i Sprawiedliwość zwołuje gigantyczny kongres za miliony złotych, oficjalnie, by debatować nad programem. Jednak zza kulis wyciekają informacje, które mrożą krew w żyłach koalicji rządzącej. To nie jest zwykłe partyjne spotkanie. Jarosław Kaczyński ma już gotowy plan, który może zmusić Donalda Tuska do walki o wszystko znacznie wcześniej, niż ktokolwiek się spodziewał.

Reklama

Kaczyński stawia wszystko na jedną kartę. Partia ma być gotowa na przyspieszone wybory

Oficjalnie to tylko praca nad nowym programem, ale w kuluarach nikt nie ma wątpliwości, o co toczy się gra. Kluczowe słowa padły z ust samego szefa Rady Programowej PiS, profesora Piotra Glińskiego. Bez ogródek przyznał on, że partia szykuje się na polityczne starcie przed terminem. To już nie są partyjne plotki, a oficjalny komunikat: PiS rusza do boju.

Zakładamy, że mogą się one [wybory - przyp. red.] odbyć szybciej niż za dwa lata i chcemy być do nich przygotowani.

To nie są już spekulacje, a otwarty sygnał wysłany w kierunku rządu Donalda Tuska. Jarosław Kaczyński osobiście zarządził organizację partyjnego zjazdu. Kongres programowy PiS w Katowicach, zaplanowany na 24 i 25 października, to operacja na ogromną skalę. Ponad tysiąc uczestników, ponad 130 paneli dyskusyjnych i koszt sięgający nawet 4 milionów złotych.

Reklama

Jak twierdzi jeden z polityków z władz PiS, "to będzie wydarzenie z rozmachem, kongres z prawdziwego zdarzenia". Nic dziwnego – to największy zjazd partii od sześciu lat. To nie jest spotkanie przy kawie i ciastkach – to pokaz siły i gotowości bojowej.

Jarosław Kaczyński w trakcie przemówienia na marszu w Warszawie x.com/stkarczewski

Reklama

Miliony na stół i pokaz siły. Dlaczego PiS chce wyborów już teraz?

Skąd ten pośpiech i dlaczego na stół lecą miliony? Odpowiedź kryje się w samym prezesie. Jarosław Kaczyński wierzy w politykę "starej szkoły", gdzie fundamentem jest solidny program i potężne zaplecze eksperckie. Jak zdradza jeden z jego bliskich współpracowników, dla prezesa sprawa jest prosta.

Reklama

Prezes lubi politykę w starym stylu, nie zgadza się z twierdzeniem, że programy już nie mają sensu, bo i tak nikt ich nie czyta. Musi być papier, musi być książeczka, muszą być spisane pomysły. Bez programu nie ma kampanii i już, takie jest podejście prezesa.

Jak twierdzi rozmówca z Nowogrodzkiej, prezes "czuje się w tym jak ryba w wodzie", uwielbiając otoczenie ekspertów, nocne rozmowy i poczucie, że za partią stoi potężne "zaplecze". Ten kongres PiS to również próba wykorzystania słabości rządu. PiS wyczuło krew. Najnowszy sondaż IBRiS to dla rządu kubeł zimnej wody: aż 65,4% Polaków ocenia go gorzej, niż się spodziewali. Co najciekawsze, bunt narasta w szeregach samej koalicji. Aż 83% wyborców Trzeciej Drogi i 74% Nowej Lewicy czuje się zawiedzionych. Polityka PiS opiera się na prostym kontraście.

Reklama

Polacy mogą ocenić: pracę rządu Tuska i naszą pracę. Zestawić niezrealizowane "100 konkretów na 100 dni" KO i nasze propozycje i osiągnięcia

– mówi prof. Piotr Gliński.

Reklama

Marsz Pis 11/10/2025 facebook.com/pisorgpl

Tusk ma powody do obaw? Opozycja szykuje się na polityczną wojnę

Czy Donald Tusk ma powody do niepokoju? Podczas gdy Prawo i Sprawiedliwość organizuje dwudniową burzę mózgów z udziałem setek ekspertów, jego formacja w tym samym czasie zajmuje się... zmianą szyldu. 25 października 2025 roku, w tym samym czasie co Katowice PiS konwencja, odbędzie się Koalicja Obywatelska konwencja, na której Platforma Obywatelska ma ogłosić rebranding. Politycy PiS z uśmiechem zacierają ręce, wbijając szpilę konkurencji:

Zderzamy się z Platformą, która zajmuje się sama sobą. Pokazujemy różnice jakościowe.

Przekaz jest prosty: my tworzymy program, oni zajmują się marketingiem. Dla Kaczyńskiego to idealna okazja, by pokazać, że jego partia pracuje merytorycznie. To próba narzucenia narracji i przejęcia inicjatywy. Prezes PiS dwukrotnie zabierze głos – na otwarciu i zamknięciu kongresu, by, jak mówi prof. Gliński, "narzucić kierunek dyskusji i wyznaczyć priorytety". W tle majaczą sondaże, w których Koalicja Obywatelska wciąż prowadzi, ale jej koalicjanci balansują na granicy progu wyborczego. Wcześniejsze wybory mogłyby wywrócić ten układ do góry nogami.

Powrót do sprawdzonych metod. Tak PiS wygrywało wybory

Organizacja wielkich kongresów programowych to dla PiS nic nowego. To sprawdzona metoda, która poprzedzała zwycięskie kampanie w 2015 i 2019 roku. To właśnie po takich wydarzeniach partia przedstawiała konkretne programy, które później, będąc u władzy, realizowała. W obozie Zjednoczonej Prawicy panuje przekonanie, że rezygnacja z tej tradycji przed ostatnimi wyborami była błędem, który kosztował ich utratę władzy.
Jeden z posłów PiS gorzko podsumowuje:

W 2023 roku takiego kongresu nie zrobiliśmy i oddaliśmy władzę. Trzeba wrócić więc do starych, dobrych tradycji.

Kongres w Katowicach to nie debata, a sygnał gotowości bojowej. Jarosław Kaczyński wraca do tego, co potrafi najlepiej – wielkiej, programowej ofensywy. Gra o wcześniejsze wybory właśnie się rozpoczęła.

Reklama
Reklama