Sejmowe korytarze dawno nie słyszały takiego wykonania. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości postanowili oddać hołd Janowi Pawłowi II i odśpiewali "Barkę". Zamiast podniosłej atmosfery wywołali jednak falę drwin, a internauci bezlitośnie porównali ich występ do słynnej, pijackiej wersji w wykonaniu Łukasza Mejzy.
W Sejmie jak na pielgrzymce. Posłowie PiS odśpiewali Barkę
Scena jak z pielgrzymki, tylko że w samym sercu polskiej polityki. W czwartek w holu głównym parlamentu, pod tablicą upamiętniającą wizytę Jana Pawła II w Sejmie, nagle zebrała się grupa parlamentarzystów PiS.
Okazja była podniosła – 47. rocznica wyboru Karola Wojtyły na papieża. Posłowie, zamiast oddać się cichej zadumie, postanowili chwycić za serca wyborców (i być może niebiosa) i chóralnie zaintonowali ulubioną pieśń papieża Polaka.
Pieśń, która towarzyszyła papieżowi Polakowi podczas pielgrzymek do ojczyzny i stała się jednym z nieoficjalnych hymnów jego pontyfikatu, miała nadać wydarzeniu uroczystego charakteru. Intencje były z pewnością szlachetne, jednak efekt, zdaniem internautów, okazał się zgoła komiczny. Zamiast wzruszenia, sejmowe wykonanie stało się początkiem festiwalu kpin i złośliwych porównań.
Nagranie z posłami PiS śpiewającymi "Barkę" zostało opublikowane na portalu X przez Patryka Michalskiego.
Internet nie wybacza. "Wolę wykonanie Mejzy, prawdziwe i od serca"
Reakcja była natychmiastowa. Nagranie, na którym posłowie PiS śpiewają "Barkę", w kilka chwil stało się viralem, ale nie z powodów, których politycy by sobie życzyli. Zamiast podziwu dla ich wokalnych talentów, sieć zalała fala kpin. Internauci natychmiast przywołali legendarne już wykonanie "Barki", którego autorem był nie kto inny, jak Łukasz Mejza.
Chodzi o słynne nagranie z 2021 roku, opublikowane przez portal Goniec.pl, które wstrząsnęło polską piłką i polityką. Widać na nim ówczesnego prezesa PZPN Cezarego Kuleszę, polityków PiS – w tym Kamila Bortniczuka – oraz samego Łukasza Mejzę, którzy podczas suto zakrapianej imprezy odśpiewali "Barkę". To właśnie tamto wykonanie, choć w oparach absurdu i alkoholu, internauci uznali za bardziej... autentyczne.

Wolę wykonanie Mejzy, prawdziwe i od serca.
– grzmieli komentatorzy, zarzucając posłom w Sejmie "polityczny teatrzyk" i fałsz.
Sieć zalały dziesiątki podobnych komentarzy, w których kpina mieszała się z zażenowaniem.
Mejza przynajmniej śpiewał po kilku głębszych, a oni na trzeźwo tak fałszują. Co gorsze?