MRiT proponuje dwuletni okres pilotażowy bez zmiany czasu w UE, ze stałym czasem letnim

MRiT proponuje dwuletni okres pilotażowy bez zmiany czasu w UE, ze stałym czasem letnim

MRiT proponuje dwuletni okres pilotażowy bez zmiany czasu w UE, ze stałym czasem letnim

facebook.com/donaldtusk

Koniec z corocznym rytuałem, który od lat irytował miliony Polaków. Ministerstwo Rozwoju i Technologii przedstawiło plan, który zakłada zawieszenie zmiany czasu na całe dwa lata. Znamy szczegóły tej rewolucji i wiemy, co to oznacza dla każdego z nas.

Reklama

Koniec z przestawianiem zegarków. Rząd ma konkretny plan

To wiadomość, na którą czekali wszyscy. Koniec z uciążliwym przestawianiem zegarków dwa razy do roku! Za całe zamieszanie odpowiada Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które podczas polskiej prezydencji w Radzie UE postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce i nacisnąć na Brukselę.

Podczas prezydencji Polski w Radzie UE Ministerstwo Rozwoju i Technologii przedstawiło koncepcję, której celem było odblokowanie rozmów dotyczących dyrektywy w sprawie odejścia od zmian czasu – komunikuje resort.

Plan jest prosty i, trzeba przyznać, dość odważny. Polska propozycja zakłada wprowadzenie dwuletniego okresu pilotażowego na terenie całej Unii Europejskiej. W tym czasie obowiązywałby jeden, stały czas — ten, który Polacy lubią najbardziej, czyli czas letni. To swoisty eksperyment na masową skalę, który ma dać ostateczną odpowiedź na pytanie: czy życie bez majstrowania przy zegarkach jest lepsze?

Reklama

Po co to całe zamieszanie w Brukseli, skoro problem dotyczy naszych zegarków? Ano dlatego, że sami nic nie możemy zrobić. Unijne przepisy zobowiązują wszystkie kraje członkowskie do stosowania tych samych zasad. Oznacza to, że żadne państwo nie może samodzielnie zrezygnować z tej corocznej udręki. Dlatego polska inicjatywa musi być projektem ogólnoeuropejskim, by mogła wejść w życie.

Czas letni czy zimowy? Polacy od dawna nie mieli wątpliwości

Pamiętacie jeszcze zamieszanie z 2018 roku? Wtedy Bruksela po raz pierwszy zapytała Europejczyków o zdanie i... temat utknął na lata, mimo że aż 84% ankietowanych chciało pożegnać się ze zmianą czasu. Okazuje się jednak, że Polacy od dawna wiedzieli, czego chcą.

Reklama

Badanie CBOS przeprowadzone jeszcze w 2019 roku nie pozostawiło złudzeń – ponad 74% z nas opowiada się za pozostaniem na stałe przy czasie letnim. Trudno się dziwić. Dłuższe, jaśniejsze popołudnia to więcej czasu na aktywność po pracy, spotkania z bliskimi czy po prostu cieszenie się słońcem, które tak rzadko widujemy jesienią i zimą.

Reklama

Problem w tym, że nie cała Europa myśli tak samo. Różnice w preferencjach, wynikające choćby z położenia geograficznego, były jedną z głównych przyczyn braku porozumienia kilka lat temu. Kraje położone bardziej na zachodzie obawiały się zbyt ciemnych poranków zimą, co skutecznie zablokowało całą inicjatywę.

Reklama

Zimowy poranek canva.com

Reklama

Czytaj także: Parlament Europejski: piękna Ewa z Konfederacji mówiła "po rosyjsku". Komentarz polskiego europosła hitem

Bruksela reaguje na polski plan. Jest zielone światło, ale pod jednym warunkiem

Wygląda jednak na to, że polska propozycja ma szansę przełamać ten impas. Jak informuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii, inicjatywa została przychylnie przyjęta przez Komisję Europejską. To niezwykle ważny sygnał, który daje nadzieję na realny postęp. Można powiedzieć, że Bruksela w końcu dała nam zielone światło.

Jest jednak jedno "ale" i to całkiem spore. Większość państw członkowskich, zanim da zielone światło, chce zobaczyć twarde dane. To właśnie brak analiz zablokował poprzednie próby.

W konsekwencji dalsze prace na poziomie Rady UE zostały uzależnione od przygotowania przez KE pogłębionej analizy skutków projektu” – informuje biuro prasowe resortu rozwoju.

Teraz piłka jest po stronie Brukseli. Losy całego projektu zależą od tego, jak szybko unijni urzędnicy przygotują wymagany raport. Dopiero wtedy państwa członkowskie będą mogły wznowić negocjacje i podjąć wiążące decyzje. Polski plan to na razie propozycja, ale propozycja, która wreszcie ma realne szanse powodzenia.

Nie tylko wygoda. Jak zmiana czasu wpływa na zdrowie i portfele?

Powiedzmy sobie szczerze – nie chodzi tylko o to, że musimy przestawiać zegarek w mikrofali. Ten coroczny rytuał realnie uderza w nasze zdrowie i portfele. Wprowadzona w 1977 roku w Polsce zmiana czasu miała przynosić oszczędności. Dziś, jak przyznaje 80% Polaków, generuje głównie koszty i frustrację.

Krótsze dni to prosta droga do jesiennej chandry. Lekarze od lat alarmują, że zmiana czasu na zimowy rozstraja nasz rytm dobowy. Mniej słońca to zaburzenia w wydzielaniu melatoniny, co prowadzi do apatii i jest prostą drogą do depresji sezonowej. Badania Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie nie kłamią – w okresach mniejszego nasłonecznienia liczba pacjentów z objawami depresji gwałtownie rośnie.

A co z pieniędzmi? Stały czas letni to potencjalne oszczędności na oświetleniu sięgające nawet kilku procent rocznie. Dłuższe, jasne popołudnia to także złoto dla turystyki i handlu. Oczywiście, są też minusy – ciemniejsze zimowe poranki mogą zwiększać ryzyko wypadków drogowych. Statystyki pokazują jednak, że ogólna liczba zdarzeń maleje, bo zyskujemy znacznie jaśniejsze i bezpieczniejsze wieczory.

Co dalej po dwóch latach? To tylko okres próbny

Polski plan zakłada, że po upływie dwuletniego pilotażu nadejdzie czas na wnioski. Każdy kraj członkowski oceni, jak stały czas letni wpłynął na gospodarkę, samopoczucie obywateli, a nawet sektor rolnictwa. To właśnie te dane mają być podstawą do podjęcia ostatecznej, długoterminowej decyzji.

Możliwe scenariusze na przyszłość są trzy. Jeśli eksperyment się powiedzie, najprawdopodobniej cała Unia Europejska pozostanie na stałe przy czasie letnim. Gdyby jednak okazało się, że to rozwiązanie generuje problemy, możliwy jest scenariusz przejścia na stały czas zimowy. W ostateczności, jeśli żadna z opcji nie zadowoli wszystkich, czeka nas powrót do obecnego, irytującego systemu.

Na razie jednak musimy uzbroić się w cierpliwość. Polska i inne kraje UE nadal są zobowiązane do przestawiania zegarków. Najbliższa okazja już niedługo — w nocy z soboty 25 na niedzielę 26 października cofniemy zegarki z godziny 3:00 na 2:00, przechodząc na czas zimowy. Miejmy nadzieję, że to jedna z ostatnich takich nocy i już niedługo na stałe pożegnamy ten irytujący zwyczaj.

Źródło: AKPA
Reklama
Reklama