Karol Nawrocki, którego nawyk od miesięcy budzi zainteresowanie mediów, w końcu szczerze zabrał głos. Prezydent od dawna był widywany z woreczkami, ale dopiero teraz, w najnowszym wywiadzie, bez ogródek opowiedział o swoim uzależnieniu i zdradził, czy zamierza z tym skończyć. Jego odpowiedź? Nie tylko nie zamierza z tym skończyć, ale wręcz kpi z całego zamieszania.
Karol Nawrocki szczerze o swoim nałogu. "Mam bardzo silną wolę"
Karol Nawrocki był gościem Bogdana Rymanowskiego w Radiu ZET, gdzie został wprost zapytany o swoje głośne uzależnienie nikotynowe. Prezydent, zamiast unikać odpowiedzi, postanowił postawić sprawę jasno. Przyznał, że obecnie nie walczy z nałogiem, ale jest przekonany o swojej sile, gdyby kiedykolwiek podjął taką decyzję.
Jego kluczowa wypowiedź nie pozostawia żadnych złudzeń. Prezydent jest pewny swego i nie zamierza niczego udawać.
Nie staram się rzucić nikotyny, a gdy zacznę rzucać nikotynę, to ją rzucę, bo mam bardzo silną wolę.
Przypomnijmy, że temat woreczków nikotynowych w ustach głowy państwa elektryzuje opinię publiczną od dawna. Prezydent był wielokrotnie "przyłapywany" przez kamery na zażywaniu używki, między innymi podczas debaty prezydenckiej transmitowanej na żywo oraz w trakcie sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.
Brejza oburzony, minister zdrowia ostrzega. "Bardzo niebezpieczne i szkodliwe"
Beztroskie podejście Karola Nawrockiego do nałogu budzi jednak poważne kontrowersje, i to nie tylko w mediach. Na zachowanie prezydenta ostro zareagował europoseł Krzysztof Brejza, którego żona była oburzona, że głowa państwa na międzynarodowym forum zażywa używki. Odpowiedź prezydenta była arogancka i lekceważąca. Poradził rodzinie Brejzów, aby zajęli się "poważnymi, twardymi używkami" i dodał:
O moje zdrowie proszę się nie martwić.
Tymczasem eksperci alarmują. Woreczki nikotynowe to nie jest błaha sprawa. Jeden woreczek może zawierać dwa, a nawet trzy razy więcej nikotyny niż tradycyjny papieros, co czyni je produktem silnie uzależniającym i szkodliwym dla zdrowia, zwłaszcza dla układu krążenia.
Problem dostrzega również rząd. Minister zdrowia Izabela Leszczyna już w październiku 2024 roku zapowiedziała prace nad ustawą, która ma zakazać sprzedaży woreczków nikotynowych. Wprost określiła je jako produkty "bardzo niebezpieczne i szkodliwe". Postawa prezydenta stoi więc w jawnej sprzeczności z polityką zdrowotną państwa.

Prezydent kpi z krytyki. "To jest śmieszne"
W świetle tak poważnych zarzutów i planów delegalizacji, kpina Karola Nawrockiego z krytyki wybrzmiewa jeszcze mocniej. Prezydent jest całkowicie niewzruszony, a całe zamieszanie wokół jego nawyku uważa za absurdalne. W rozmowie z Rymanowskim wielokrotnie podkreślał, że cała sytuacja jest dla niego "zabawna" i "śmieszna".
Prezydent ironicznie porównał oburzenie wywołane małym woreczkiem do powszechnej akceptacji dla palenia papierosów i cygar, nawet na międzynarodowych salonach. Jego zdaniem to polska specyfika.
Chyba tylko w Polsce to wywołuje oburzenie. Istnieje taki pogląd, że papieros jest okej, ktoś pali to ma wizerunek mocnego szeryfa, cygara to wymóg salonów a woreczek nikotynowy wywołuje oburzenie.
Nawrocki zdradza, jak wpadł w nałóg. "Za sprawą kolegów ze służb"
W szczerej rozmowie Karol Nawrocki opowiedział też, jak zaczęła się jego przygoda z nikotyną. Co ciekawe, prezydent nigdy nie palił papierosów. Do woreczków, jak sam przyznał, przywykł dwa lata temu "za sprawą kolegów ze służb", co dodaje całej historii nutki tajemniczości. Zapytany, czy używka daje mu "kopa", zaprzeczył, opisując ją jako "uzupełnienie niedoborów nikotyny".
Co jednak zastanawiające, prezydent wydaje się nie do końca świadomy, co zażywa. W wywiadzie stwierdził, że jego zdaniem "snus i woreczek nikotynowy to jest to samo". Tę tezę natychmiast obala dr Michał Kozłowski, producent woreczków, których używa Nawrocki. "Nasze woreczki zawierają nikotynę, ale nie ma tam ani tytoniu, ani innych kancerogennych substancji. To nie jest snus" – tłumaczył ekspert, wskazując na kluczową różnicę. Mimo wszystko, prezydent złożył jasną deklarację: "Kiedyś to rzucę".