Sejm uchwalił zakaz trzymania psów na łańcuchach: za było 280 posłów, przeciw 105, ustawa trafi do Senatu

Sejm uchwalił zakaz trzymania psów na łańcuchach: za było 280 posłów, przeciw 105, ustawa trafi do Senatu

Sejm uchwalił zakaz trzymania psów na łańcuchach: za było 280 posłów, przeciw 105, ustawa trafi do Senatu

x.com/donaldtusk

To koniec jednego z najbardziej barbarzyńskich obrazków polskiej wsi. Sejm ostatecznie przegłosował historyczny zakaz trzymania psów na łańcuchach, kończąc erę niewyobrażalnego cierpienia tysięcy zwierząt. To symboliczna wygrana empatii nad okrucieństwem, którą premier Donald Tusk skwitował jednym, mocnym słowem: "Wreszcie!".

Reklama

"Koniec ustawy łańcuchowej. Wreszcie!". Sejm podjął historyczną decyzję

Stało się! Po latach walki i apeli, posłowie zdecydowaną większością głosów zakończyli gehennę psów na uwięzi. Za przełomową nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt, przygotowaną przez posłów Koalicji Obywatelskiej, zagłosowało 280 posłów, przeciw było 105, a 30 wstrzymało się od głosu. Ten wynik to jasny sygnał: zakaz trzymania psów na łańcuchu staje się faktem. Reakcja premiera Donalda Tuska była natychmiastowa i dosadna.

Koniec ustawy łańcuchowej. Wreszcie!

XDonald Tusk @donaldtusk
Koniec ustawy łańcuchowej. Wreszcie!
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu X, który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @donaldtusk w serwisie X

Tym samym do historii przechodzą fikcyjne przepisy, które pozwalały trzymać zwierzę na uwięzi przez 12 godzin na dobę. Ustawodawcy przyznali, że były to martwe zapisy, niemożliwe do wyegzekwowania, które skazywały psy na piekło samotności i bólu. Teraz ustawa trafi do Senatu, ale najważniejsza bitwa o godność zwierząt została wygrana.

Reklama

Metr łańcucha i miska z deszczówką. Piekło psów, które właśnie się kończy

Dla tysięcy psów w Polsce życie toczyło się na metrze sznurka, między rozpadającą się budą a miską z deszczówką. Ich świat ograniczał się do skrawka wydeptanej ziemi, a łańcuch wrzynający się w szyję był stałym przypomnieniem o zniewoleniu. To obrazki pełne samotności, cierpienia i rezygnacji, które na stałe wpisały się w krajobraz wielu polskich podwórek.

Dotychczasowe prawo, które teoretycznie pozwalało trzymać psa na uwięzi "tylko" przez 12 godzin, w praktyce było kpiną. Nikt nie był w stanie udowodnić, czy pies spędził na łańcuchu 12, 16 czy 24 godziny. Ten martwy przepis dawał oprawcom poczucie bezkarności, a organizacjom prozwierzęcym wiązał ręce. Przegłosowana zmiana to cios w ten system i nadzieja na realną poprawę losu najwierniejszych przyjaciół człowieka.

Reklama

Nie tylko łańcuchy. Większe kojce i obowiązkowy ruch – oto co się zmienia

Nowe prawo to prawdziwa rewolucja w podejściu do dobrostanu zwierząt w Polsce. Choć ustawa wprowadza absolutny zakaz stałego trzymania psa na uwięzi, precyzyjnie określa wyjątki, które mają zapobiec nadużyciom. Pies będzie mógł być uwiązany tymczasowo, ale tylko poza miejscem stałego bytowania. Dotyczy to sytuacji takich jak:

Reklama
  • Prowadzenie na smyczy podczas spaceru
  • Transport, wystawa, trening czy wizyta u weterynarza
  • Konieczność zapewnienia bezpieczeństwa ludziom lub innym zwierzętom
  • Krótkotrwałe uwiązanie w warunkach wskazanych przez właściciela (np. pod sklepem), które nie naruszają dobrostanu psa

Zmiany obejmują także prawdziwą rewolucję w kojcach. Koniec z ciasnymi, błotnistymi klatkami. Nowe przepisy określają minimalne wymiary, które muszą zapewnić właściciele. Minimalna wielkość kojca dla psa będzie teraz zależeć od jego wagi:

Reklama
  • 10 mkw. dla psa o masie ciała poniżej 20 kg
  • 15 mkw. dla psa o masie od 20 do 30 kg
  • 20 mkw. dla psa o masie powyżej 30 kg

Kojce będą musiały być też utwardzone i w większości zadaszone, a każdy pies będzie miał zagwarantowany codzienny ruch dla psa poza kojcem. Z nowych regulacji wyłączone będą psy do celów specjalnych oraz te przebywające w schroniskach.

Reklama
XBarbara Nowacka @barbaraanowacka
To dobry dzień dla naszych czworonogów 🐶 Sejm przyjął ustawę zakazującą trzymania psów na łańcuchach! To potrzebna zmiana, którą wspiera aż 74% Polaków 💪
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu X, który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @barbaraanowacka w serwisie X

"Będę głosował przeciwko!" kontra "Głos Polaków". Bitwa o los zwierząt w Sejmie

Choć ustawa ma potężne poparcie społeczne, w Sejmie rozegrała się prawdziwa bitwa. Posłanka Maria Piekarska (KO) argumentowała, że posłowie są głosem narodu: "za zakazem trzymania psów na uwięzi opowiada się 74 proc. Polek i Polaków". Mimo to nie brakowało prób osłabienia ustawy. Odrzucono poprawkę PiS, która chciała zmniejszyć minimalną wielkość kojców, oraz wniosek Konfederacji, by całkowicie wyrzucić te przepisy z projektu.

Opór części polityków najlepiej ilustrują słowa Pawła Jabłońskiego z PiS, który jeszcze przed głosowaniem nie krył swojej niechęci.

Jest możliwe, że każdy w trakcie głosowania (nad ustawą) będzie głosował zgodnie z własnym sumieniem. Jeśli ustawa w obecnym kształcie trafi pod głosowanie, ja będę głosował przeciwko, ale może jeszcze jakieś mądre poprawki się pojawią

Ostatecznie jednak empatia wygrała ponad podziałami. Warto przypomnieć, że za szybkim procedowaniem ustawy głosowali wcześniej także czołowi politycy PiS, w tym Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak, co pokazuje, że los zwierząt potrafi zjednoczyć nawet najbardziej zwaśnione obozy polityczne.

Rok na przygotowania i obawy rolników. Co dalej z ustawą?

Nowe przepisy nie wejdą w życie z dnia na dzień. Jak poinformowała Katarzyna Piekarska z Koalicji Obywatelskiej, "wydłużono okres wejścia w życie ustawy z pół roku do 12 miesięcy". Oznacza to, że właściciele będą mieli rok od momentu ogłoszenia ustawy na dostosowanie się do zmian – przede wszystkim na budowę odpowiednich kojców. Po tym okresie za łamanie prawa będą grozić surowe kary.

Zmiany budzą jednak pewne obawy, zwłaszcza w środowiskach rolniczych, gdzie podnoszone są argumenty o dodatkowych kosztach i trudnościach organizacyjnych. Dlatego, jak podkreślają twórcy ustawy, kluczowa będzie teraz edukacja społeczna. Samo prawo, nawet najlepsze, nie wystarczy, jeśli nie pójdzie za nim zmiana mentalności. Polska ma rok, by przygotować się na historyczny moment, w którym ostatni łańcuch zostanie na zawsze zerwany.

Dzień Psa 2025: Koledzy z Wiejskiej chwalą się swoimi pupilami: Rafał z Bąblem, Donek z Frankiem i Szymek z Bolkiem. Zdjęcia polityków i ich zwierzaków.
Źródło: Wojciech Olkuśnik/East News
Reklama
Reklama