Koniec z kanapkami przynoszonymi w plecaku i pustym brzuchem na lekcji? Partia Razem rzuca na stół projekt, który może wywrócić szkolne stołówki do góry nogami. Chcą darmowych, ciepłych obiadów dla każdego ucznia, a ich pomysł nieoczekiwanie poparł nawet polityk PiS.
Partia Razem chce darmowych obiadów dla wszystkich uczniów
Partia Razem odpala polityczną bombę i składa projekt ustawy, który ma fundamentalnie zmienić szkoły w Polsce. Jaki jest plan? Prosty: darmowy, ciepły obiad dla każdego ucznia podstawówki. Bez wyjątków, bez sprawdzania portfela rodziców. To totalne zerwanie z obecnym systemem, gdzie obiady szkolne są dobrowolne, płatne i często postrzegane jako forma pomocy społecznej.
Szefowa klubu Razem, Marcelina Zawisza, nie owija w bawełnę. Problem jest poważny, a jego skutki odczuwalne w wynikach w nauce i samopoczuciu dzieci. Jak podkreśla, obecne rozwiązania prowadzą do wykluczenia i wstydu.
Mamy projekt, który może zmienić to, jak funkcjonuje polska szkoła. Są badania, które wprost pokazują zależność między niedożywieniem dzieci a ich wynikami w nauce. Mamy do czynienia z półtoramilionową grupą, która boryka się z ubóstwem, w tym półmilionową – z ubóstwem skrajnym.
Polityczka dodaje, że obecny system, w którym tylko najbiedniejsi mogą liczyć na darmowy posiłek, jest wadliwy.
W takiej formie posiłki w szkołach odbierane są jako pomoc dla najbiedniejszych, co oznacza, że pojawia się problem stygmatyzacji dzieci w szkołach.
– mówi Zawisza. Innymi słowy: koniec z cichym wstydem przy okienku w stołówce.

Zandberg grzmi: "Stać nas!". Ile to będzie kosztować podatnika?
Jak to w polityce bywa, rewolucja musi mieć swoją cenę. Według szacunków opartych na podobnym projekcie z 2022 roku, koszt darmowych obiadów to około 6,6 miliarda złotych rocznie. To kwota, która może przyprawić o zawrót głowy, ale politycy Razem przekonują, że to tylko pozory. Adrian Zandberg, lider partii, uderza w wysokie tony i stawia sprawę jasno.
Jego zdaniem to nie jest pytanie "czy nas stać?", ale "czy chcemy na to wydać pieniądze?". Zandberg argumentuje, że gospodarka Polski jest w wystarczająco dobrej kondycji, by unieść taki ciężar.
Jesteśmy dwudziestą gospodarką świata. Stać nas na bezpłatne posiłki w szkole dla wszystkich dzieci! [...] W skali polskiego budżetu to nie są wielkie pieniądze, które pozwoliłyby na to, żeby wprowadzić w Polsce powszechny, bezpłatny, ciepły posiłek w szkole.
Zandberg nie byłby sobą, gdyby nie wbił szpili rządzącym. Przypomniał niedawną aferę wokół Krajowego Planu Odbudowy, sugerując, że skoro państwo stać na wydawanie "bardzo dużych pieniędzy na wątpliwe rzeczy", to tym bardziej powinno znaleźć środki na talerz zupy dla dziecka.

Szokujący sojusz ponad podziałami. Polityk PiS popiera pomysł Razem
Gdy wydawało się, że to kolejna lewicowa propozycja skazana na partyjne przepychanki, stało się coś, czego nikt się nie spodziewał. Na konferencji Razem, tuż obok Zandberga i Zawiszy, stanął... poseł PiS, Janusz Cieszyński. Co więcej, nie przyszedł tylko popatrzeć. Były minister cyfryzacji bez wahania złożył podpis pod inicjatywą lewicowej partii.
To zaskakujące wsparcie projektu Razem może być kluczowe dla jego przyszłości. Do przeforsowania ustawy potrzeba 15 poselskich podpisów, a klub Razem liczy tylko pięciu parlamentarzystów. Podpis Cieszyńskiego to potężny sygnał, że problem głodnych dzieci w szkołach może być jednym z niewielu tematów, które potrafią na chwilę zakopać polityczne topory.
Pierwszy podpis już mamy.
– skwitowała z uśmiechem Marcelina Zawisza na konferencji prasowej, zapowiadając, że liczy na wsparcie posłów z całej sceny politycznej, od KO po PiS.