Andrzej Duda w rozmowie z Żurnalistą uchylił rąbka tajemnicy o swoich pierwszych krokach w polityce. Prezydent zdradził, że jego droga do świata wielkich wydarzeń zaczęła się w zupełnie nieoczekiwany sposób od pompowania kół. Wszystko się nagrało.
Andrzej Duda wspomina początki. "Trafiłem tam przez pompowanie kół"
W trakcie wywiadu dla Żurnalisty Andrzej Duda wrócił pamięcią do lat 90., kiedy jako młody student prawa stawiał swoje pierwsze kroki w świecie polityki i życia publicznego. Co ciekawe, wszystko zaczęło się zupełnie przypadkiem.
A ja panu powiem, jakie, bo rzeczywiście trafiłem przez pompowanie kół i byłem na paru zebraniach tego koła, z bardzo sympatycznymi ludźmi, w większości starszymi od moich rodziców. Prowadzili interesujące dyskusje – trochę o polityce, trochę o Krakowie, o różnych sprawach
To właśnie na takich spotkaniach miał okazję uczestniczyć w rozmowach o codziennych problemach Krakowa – ruchu ulicznym, znikających sklepach czy przekształcaniu lokali w bary i puby.
Wywiad został udostępniony przez Żurnalistę. Fragment można zobaczyć poniżej.
Źródło: YouTube/Żurnalista
Duda wyznał prawdę o pierwszym zderzeniu z polityką
Po kilku zebraniach Andrzej Duda został poproszony przez znajomego, aby wziął udział w zjeździe regionalnym jako delegat. Nie spodziewał się, że to wydarzenie tak mocno nim wstrząśnie.
To było zderzenie ze ścianą. Po raz pierwszy zobaczyłem na żywo polityków, których wcześniej znałem tylko z telewizji. Spotkałem też lokalną elitę biznesowo-polityczną, o której mówiło się różne rzeczy.
Jak przyznał, niektórzy z obecnych cieszyli się dość wątpliwą reputacją.
Byli uważani za lokalnych przekręciarzy, a tutaj nagle okazuje się, że to prominentni członkowie Unii Wolności. To było dla mnie ogromne zaskoczenie.