Andrzej Duda o Rafale Trzaskowskim w wPolsce24: „Lubię go i szanuję”, choć mają inne poglądy

Andrzej Duda o Rafale Trzaskowskim w wPolsce24: „Lubię go i szanuję”, choć mają inne poglądy

Andrzej Duda o Rafale Trzaskowskim w wPolsce24: „Lubię go i szanuję”, choć mają inne poglądy

AKPA; instagram.com/trzaskowskirafal

Wydawało się, że to najwięksi polityczni wrogowie. Tymczasem Andrzej Duda, na finiszu swojej prezydentury, postanowił zszokować wszystkich. Jednemu z największych rywali, Rafałowi Trzaskowskiemu, wysłał zaskakująco ciepłe słowa. Ale to nic w porównaniu z tym, jak potraktował starych znajomych z uczelni. Tego nikt się nie spodziewał.

Reklama

Nagle wyznał, że go "lubi i szanuje". O co w tym wszystkim chodzi?

Na finiszu swojej drugiej prezydentury, gdy do zaprzysiężenia jego następcy, Karola Nawrockiego, został już tylko tydzień, Andrzej Duda udzielił wywiadu telewizji wPolsce24. I właśnie tam padły słowa, które wprawiły w osłupienie zarówno jego zwolenników, jak i przeciwników. Ustępujący prezydent wziął na tapet swojego największego rywala.

Zapytany o relacje z Rafałem Trzaskowskim, Duda bez wahania wypalił:

Reklama

Oczywiście, że znam Rafała Trzaskowskiego, mojego konkurenta z 2020 r. I co? I lubię Rafała Trzaskowskiego. Szanuję Rafała Trzaskowskiego.

To jednak nie wszystko. Prezydent dodał, że mimo iż dzielą ich fundamentalne różnice w spojrzeniu na Polskę, potrafią normalnie funkcjonować.

Rafał ma inne poglądy niż ja (...) ale jesteśmy w stanie normalnie usiąść, rozmawiać, uścisnąć sobie rękę, pośmiać się razem, pożartować, porozmawiać o wspólnych znajomych

– tłumaczył Duda. Ten nieoczekiwany gest na sam koniec kadencji wywołał prawdziwą burzę.

Reklama

Rfał i Małgorzata Trzaskowski na koncercie instagram.com/trzaskowskirafal

Reklama

Krótka historia wielkiego konfliktu

Żeby zrozumieć skalę tego zaskoczenia, wystarczy cofnąć się w czasie. Pamiętacie jeszcze kampanię przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku? To była prawdziwa w0jna. Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski stali po dwóch stronach politycznej b@rykady, a ich konfrontacja spolaryzowała kraj jak żadna inna. Padały ostre słowa, a kampania była bezpardonowa.

Reklama

Ostatecznie to Andrzej Duda wygrał, ale ich rywalizacja stała się symbolem głębokiego podziału w Polsce. Co więcej, Rafał Trzaskowski dwukrotnie musiał przełknąć gorycz porażki w starciu z kandydatami obozu Zjednoczonej Prawicy – po raz drugi w 2025 roku, gdy w drugiej turze pokonał go właśnie Karol Nawrocki. Przez lata Duda Trzaskowski to był synonim politycznego starcia, a nie sympatii.

Reklama

Ciepłe słowa dla rywala, gorzkie dla kolegów. Duda nie oszczędził profesorów z UJ

Jakby tego było mało, w tym samym wywiadzie, w którym Andrzej Duda tak ciepło wypowiadał się o politycznym adwersarzu, bezpardonowo z@@takował swoich dawnych kolegów z pracy. Oberwało się profesorom z Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie prezydent sam kiedyś wykładał. Zarzucił im, że w czasie jego prezydentury urządzali sobie festiwale nienawiści, "opluw@jąc urząd prezydenta".

Niejednokrotnie były to festiwale tego, co pan nazywa, h8jtem. Były to kpiny, szyderstwa, nieraz nawet zdarzały się epitety, co jest żałosne i żenujące...

Prezydent dodał całej sprawie bardzo osobistego, emocjonalnego wymiaru. Oskarżył profesorów, że robili to z pełną premedytacją, doskonale wiedząc, że na sali wykładowej siedzi jego córka, Kinga Duda. W jego słowach słychać było autentyczną urazę.

Oni doskonale wiedzieli, że na sali jest moja córka. Doskonale to wiedzieli. (...) ja pracowałem na tym wydziale przez dziewięć lat i znałem tam wszystkich.

Kinga Duda z dyplomem przez Collegium Novum UJ instagram.com/andrzejduda

Ten kontrast – szacunek dla rywala i pogarda dla byłych znajomych – czyni całą historię jeszcze bardziej zagadkową.

"Co on kombinuje?". Internet nie zostawił na Dudzie suchej nitki

Jak można się było spodziewać, na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Wywiad z Andrzejem Dudą natychmiast stał się hitem sieci, a komentarze pod artykułami na ten temat mówią same za siebie. Dominują szok, niedowierzanie i cynizm.

Chyba mu się sufit na głowę zwalił na odchodne. Przez 5 lat jechał po nim jak po łysej kobyle, a teraz go lubi? Litości.

To się nazywa ocieplanie wizerunku na emeryturę. Za miesiąc będą razem na ryby jeździć.

Szacun. Mimo wszystko potrafi pokazać klasę na koniec. Choć nie wierzę w ani jedno słowo.

Polityczna gra czy szczere wyznanie? Możliwe są dwa scenariusze

Co tak naprawdę stoi za tą nagłą wylewnością prezydenta? Po dodaniu wątku ataku na UJ sprawa staje się jeszcze bardziej skomplikowana.

Pierwszy scenariusz to wyrachowana, podwójna gra. Atak na "elity profesorskie" to klasyczny ruch, który ma zmobilizować jego twardy elektorat. Z kolei miłe słowa o Trzaskowskim to próba ocieplenia wizerunku wśród bardziej centrowych wyborców. Prezydent wysyła dwa różne sygnały do dwóch różnych grup, grając na wszystkich fortepianach jednocześnie.

Drugi scenariusz jest bardziej złożony. Być może to nie gra, a pokaz prawdziwej twarzy prezydenta, który kończy urzędowanie. Ciepłe słowa dla Trzaskowskiego mogą być szczerym ludzkim gestem i wyrazem szacunku dla godnego przeciwnika. Jednocześnie ostry atak na kolegów z UJ pokazuje, że Duda nie wybacza czegoś, co odebrał jako osobisty cios i brak profesjonalizmu. To by oznaczało, że potrafi oddzielić czystą polityczną rywalizację od osobistych urazów. Która wersja jest prawdziwa? Ocenę pozostawiamy czytelnikom.

Antoni Macierewicz kończy dziś 77 lat. Nie do wiary, jak wyglądał w młodości
Źródło: ipn.gov.pl; AKPA
Reklama
Reklama