Lech Wałęsa kilka tygodni temu poddał się operacji barku, która miała zakończyć cierpienie polityka. Niestety, zamiast ulgi, 81-latek odczuwa jeszcze większy ból, niż kiedykolwiek wcześniej. Mimo że ma świadomość, że miał pourywane ścięgna, a sama kondycja barku była tragiczna, były prezydent twierdzi, że leki przeciwbólowe niewiele mu pomagają i żałuje, że w ogóle zdecydował się na tę operację.
Lech Wałęsa poddał się operacji
Na początku lipca Lech Wałęsa poddał się operacji barku: Lech Wałęsa w szpitalu! Jego słowa z łóżka porażają: 'Jeszcze raz się udało…'. Były prezydent miał duże zmiany w układzie kostnym, więc była konieczna operacja, gdyż poprzednie środki zaradcze nie zadziałały.
Jednak prezydent miał nadzieję, że termin operacji da się przesunąć. Niestety, interwencja warszawskich lekarzy była konieczna i operacja pod pełną narkozą miała ukrócić dwa lata bólu prezydenta. Tak się jednak nie stało i polityk cierpi bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej.

Znany Lech Wałęsa żałuje, że poddał się operacji
Były prezydent Polski liczył na to, że operacja ukróci jego cierpienie. Okazuje się, że obecnie ból jest silniejszy, niż kiedykolwiek wcześniej, a leki przeciwbólowe na niewiele się zdają. Niedawno 81-latek podczas rozmowy z dziennikarzem Super Expressu wyznał, że gdyby ktoś cofnął czas, nie zgodziłby się na operację:
Biorę jakieś tabletki na ból, ale one jakoś słabo działają. Gdybym był niewierzący, to bym się zast.zelił. Tak bardzo boli
Wyznał też szczegóły problemów zdrowotnych:
Miałem ścięgna pourywane, no źle było z tym barkiem, tragicznie. Ale jakbym wiedział, że to tak będzie bardzo bolało teraz, to bym się nie zgodził na żadną operację! Strasznie boli, nie można wytrzymać z bólu teraz.
Byłemu prezydentowi życzymy szybkiego powrotu do formy.