Piotr Gliński wypowiedział się o fortepianie Paderewskiego za 300.000 zł. Ten bubel kupiony za publiczne pieniądze w czasach rządów PiS-u nazwał drobiazgiem.
Sprawa "fortepianu Paderewskiego" za 300.000 zł kupionego przez PiS
Sprawa trefnego "fortepianu Paderewskiego" rozgrzała opinię publiczną do czerwoności. Przypomnijmy, że 23 września w portalu Wp.pl ukazał artykuł pt. "Bóg, Ojczyzna, fortepian. Jak ludzie PiS dali się ograć sprytnemu Szwajcarowi", w którym autor obnażył zakup drogiego bubla, jakiego dopuścili się ludzie PiS-u.
W skrócie chodziło o to, że kolega Jarosław Kaczyńskiego, Jan Żaryn, za 300.000 zł kupił rzekomy fortepian Paderewskiego. Fortepian okazał się nic niewarty [memy]. Jan Żaryn pełnił wtedy zaszczytną funkcję dyrektora Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej, ale wcześniej był senatorem PiS-u, można więc uznać, że pracę tę dostał po znajomości. Nie przeszkadzało mu to lekką ręką wydać 300.000 zł z publicznych pieniędzy na wadliwy zakup.
Gdyby tego było mało, w ten piątek okazało się, że "Fortepian Paderewskiego" jeszcze bardziej nie był Paderewskiego, a na jaw wyszły nowe wieści o Janie Żarynie. Okazało się, że poprzedni właściciel przez 5 lat próbował opchnąć ten bubel, ale nie mógł znaleźć chętnego.

Piotr Gliński o "fortepianie Paderewskiego" za 300.000 zł. "To drobiazg"
Piotr Gliński w poniedziałek gościł w programie "Graffiti" w Polsat News. Były minister kultury i dziedzictwa narodowego w rządzie PiS-u został zapytany o "fortepian Paderewskiego", ale nie tylko.

Dziennikarz zapytał go też o nosze z Westerplatte, które również zostały zakupione za rządów PiS za 25.000 zł, a okazały się kolejnym bublem — w rzeczywistości
Pochodziły z PRL-owskiego szpitala psychiatrycznego. Piotr Gliński fortepian oraz nosze nazwał drobiazgami.
To są drobiazgi. My mówimy o sytuacji, w której budżet kultury po raz pierwszy będzie mniejszy. Zawsze był zwiększany, za naszych czasów był zwiększany znacznie szybciej i więcej pieniędzy szło na kulturę niż poprzednio. 28 dyrektorów kultury zostało zwolnionych bezprawnie w trakcie kadencji, często w atmosferze nacisków, szantaży, przekupstwa i to jest realny problem, bo Polska kultura się zwija
- stwierdził.
Powiedzieć o fortepianie drobiazg — tego jeszcze nie słyszeliśmy. Niby drobiazg, ale wcale nie tak łatwo wnieść taki drobiazg na trzecie piętro. Bez windy. Co by nie było, rzekomy "fortepian Paderewskiego" mocno rozbawił fanów i wywołał memy.