Zaginiona pani Irena z Głuchołazów nie żyje. Została zabrana przez wielką wodę

Zaginiona pani Irena z Głuchołazów nie żyje. Została zabrana przez wielką wodę

Zaginiona pani Irena z Głuchołazów nie żyje. Została zabrana przez wielką wodę

ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER;facebook.com/glucholazyonline

Kolejne smutne wieści z południa kraju. Zaginiona pani Irena, której usilnie poszukiwali bliscy, nie żyje. Jest kolejną ofiarą żywiołu. Smutne wieści przekazał syn zmarłej.

Reklama

Zaginiona pani Irena z Głuchołazów nie żyje

Ostatnie dni na zawsze zapiszą się na kartach trudnej historii naszego kraju. Powódź, która nawiedziła Polskę, zbiera żniwo. Wiele osób straciło kontakt z bliskimi. Tak było z rodziną pani Ireny z Głuchołazów. Od niedzieli nie ustawały poszukiwania seniorki. Niestety finał tej historii jest dramatyczny. Pani Irena nie żyje.

Informację o śmierci zaginionej kobiety w rozmowie z "Onetem" potwierdził syn. Przyznał, że poznał mamę po pierścionkach:

Reklama

Jeszcze dzisiaj jedziemy zobaczyć ciało, ale poznaliśmy po pierścionkach.

Informację potwierdził również Dawid Gierczyk z KWP Opole:

Na brzegu Białej Głuchołaskiej w pobliżu wsi Nowy Świętów zostało odnalezione ciało kobiety. Na miejscu pracowały nasze służby kryminalne. Można spodziewać się, że to zaginiona 65-latka, jednak na oficjalne informacje w tej sprawie należy poczekać do momentu, aż rodzina oficjalnie zidentyfikuje ciało.

pani Irena z Głuchołazów facebook.com/glucholazyonline

Reklama

Pani Irena zaginęła w niedzielę rano

Pani Irena zgodnie z komunikatami, dotyczącymi ewakuacji szykowała się do opuszczenia domu. Cały czas pozostawała w kontakcie z rodziną. W niedziele rano opuściła swoje miejsce zamieszkania i miała udać się do miejsca ewakuacji. Niestety nigdy tam nie dotarła.

Reklama

Jak podawała jej córka na Facebooku:

Reklama

Mama szykowała się do ewakuacji nad ranem, sąsiedzi widzieli, jak czeka na syna. Brat rozmawiał z mamą przez telefon. Poinformowała go, że już wychodzi z domu, po czym w momencie urwał się kontakt. Mama czekała na ul.Norwida.

Rodzina zaginionej w social mediach apelowała o pomoc w odnalezieniu seniorki. Wszyscy do końca wierzyli, że finał tej historii będzie pozytywny. Niestety okazało się, że pani Irena była bezbronna wobec wielkiej wody.

Reklama

To już kolejna ofiara powodzi. 43-letni Daniel Bąk nie żyje. Sportowiec zginął w powodzi. Ciało mężczyzny odnalazł przypadkowy przechodzień w niedzielę nad potokiem Kamieniczanka.

 

Omenaa Mensah pochodzi z zalanej Jeleniej Góry. Przekazała mnóstwo pieniędzy na pomoc powodzianom
Źródło: instagram.com/omenaamensah
Reklama
Reklama