Grzegorz Braun utknął w windzie Parlamentu Europejskiego i nazwał instytucję „Eurokołchozem”

Grzegorz Braun utknął w windzie Parlamentu Europejskiego i nazwał instytucję „Eurokołchozem”

Grzegorz Braun utknął w windzie Parlamentu Europejskiego i nazwał instytucję „Eurokołchozem”

Wojciech Olkusnik/East News

Grzegorz Braun na początku swojej pracy w Brukseli w obecnej kadencji utknął w windzie wraz ze współpracownikami. Polityk i jego towarzysze w obliczu trudnej sytuacji zachowali spokój, a nawet dawkę dobrego humoru. Na szczęście służby szybko uwolniły zniewolonego europosła. Jednak Grzegorz Braun nie byłby sobą, gdyby swoimi słowami nie wbił szpilki całemu Parlamentowi Europejskiemu, nazywając organizację "Eurokołchozem".

Reklama

Strażak Grzegorz Braun utknął w windzie

Grzegorz Braun poleciał do Strasburga, gdzie miał zacząć nową pracę w Parlamencie Europejskim. Jednak nie wszystko poszło po jego myśli. Polityk Konfederacji wraz ze swoimi współpracownikami utknął w windzie, przez co była potrzeba pomoc techniczna, aby uwolnić uwięzionego polityka i jego podwładnych.

Jeden z pracowników Brauna nagrał całą sytuację, dzięki czemu możemy dowiedzieć się więcej szczegółów. Okazuje się, że europoseł nie spędził w windzie dużo czasu, ale nie było to dla niego przyjemne doświadczenie, ponieważ w wyniku dużej ilości ludzi na tak małej przestrzeni, w windzie zaczęło się robić gorąco i parno.
Grzegorz Braun w czarnej marynarce Michal Zebrowski/East News

Grzegorz Braun o zepsutej windzie

Po uwolnieniu z wadliwej windy Grzegorz Braun wraz z pracownikami podziękowali służbom i kontynuowali swoją pracę. Jednak Braun nie byłby sobą, gdyby nie odniósł się osobiście i bezpośrednio do całej sprawy w swoim stylu.

Na końcu nagrania, które zamieścił w serwisie X, powiedział, że budynek Parlamentu Europejskiego z zewnątrz ma lśniące fasady, ale w środku niejedno się sypie. Swoje krótkie przemówienie podsumował słowami "Eurokołchoz w pigułce".

Reklama

Poniżej tematyczny post z serwisu X.

Reklama
XGrzegorz Braun @GrzegorzBraun_
„Szklana pułapka” w Strasburgu. Przypadek - ? Nie sądzę ;-)👇@buczek_tomasz @PetraStegerFPOE @KONFEDERACJA_ @KoronyPolskiej
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu X, który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @GrzegorzBraun_ w serwisie X

Jednak Grzegorzowi Braunowi nadal mało adrenaliny. Podczas swojej dniówki ewidentnie się nudził. Nie tylko ziewał, ale i spoglądał na zegarek, rozmawiał z koleżanką z pracy, a nawet zapozował do selfie.

Reklama

Nie o takim początku w Brukseli marzył. Strażak Grzegorz utknął w windzie. Poza tym nudziło mu się w pracy
Źródło: Wojciech Olkusnik/East News
Reklama
Reklama