Oskar Szafarowicz skompromitował się, wykazując się brakiem elementarnej wiedzy na temat porażki rynkowej PKP Cargo. Za jej problemy finansowe, młody polityk obarczył nowe władze w Polsce. Tymczasem gwoździem do trumny były liczne decyzje Prawa i Sprawiedliwości, za czasów ich rządów, które przecież skończyły się całkiem niedawno. Najgorszy błąd dotyczył przewozu węgla, który popełnił Mateusz Morawiecki w 2022 roku. Do dziś spółka odczuwa skutki tej sytuacji.
Oskar Szafarowicz, młody koleżka Jareczka Kaczyńskiego pogrążył własny obóz
PKP Cargo, czyli największy w Polsce publiczny przewoźnik towarów, ma ogromne kłopoty finansowe. Dostrzegli to też politycy Prawa i Sprawiedliwości, w tym jeden z najmłodszych członków klubu, czyli Oskar Szafarowicz. 23-letni poplecznik Jarosława Kaczyńskiego na serwisie X napisał, że spółka PKP Cargo straciła kolejny lukratywny kontrakt i nie dostarczy miliona ton węgla do elektrowni w Połańcu.
Winą tego stanu rzeczy Szafarowicz obarczył członka zarządu ds. handlowych, który miał nie odebrać telefonu podczas aukcji internetowej i nie złożył oferty. Tę sytuację wykorzystał czeski przewoźnik, tym samym odbierając polskiej firmie możliwość zarobku. Później młody polityk dodał sarkastyczny tytuł "Uśmiechnięta Polska" ze zdenerwowaną emotką.
Na ten wpis zareagował pełniący obowiązki Prezesa PKP Cargo S.A, który zakasował młodego polityka. Marcin Wojewodka wypunktował Oskarka, że przecież u szczytu władzy w firmie znaleźli się ludzie z ramienia Prawa i Sprawiedliwości właśnie, w tym protegowani Andrzeja Adamczyka, czyli posła PiS-u. Tak więc to oni odpowiadają za kondycję polskiej firmy kolejowej.

Oskar Szafarowicz cierpi na brak wiedzy
Tym samym młody polityk wykazał się brakiem podstawowej wiedzy na temat funkcjonowania państwowej spółki i jej niedawnej, kilkuletniej przeszłości. Tak więc warto doedukować Oskarka, że to jeden z jego idoli, czyli Mateusz Morawiecki, kiedy jeszcze był premierem, w lipcu 2022 roku popełnił największy błąd w ostatnich latach działania spółki PKP.
Polityk nakazał skupić się na przewozie węgla. Przez to PKP Cargo musiało zerwać wiele innych, intratnych kontraktów i zapłacić kary finansowe z tego tytułu. Konsekwencje tej błędnej decyzji spółka odczuwa do dziś, ponieważ niesłowna firma nie była już zapraszana do udziału w kolejnych przetargach, tracąc kolejne szanse na zarobek. Jak skomentował Marcin Wojewódka dla portalu Bankier.pl
Największym błędem była tzw. decyzja węglowa, czyli decyzja premiera Morawieckiego z lipca 2022 roku, kiedy to premier nakazał priorytetowe wożenie węgla. Straciliśmy klientów, do nowych przetargów nas nie zaprosili, bo spółka uciekła z zakontraktowanych prac. Musieliśmy zapłacić wielkie kary umowne i po dzień dzisiejszy mamy z tego tytułu problem.

Jak na razie Oskar Szafarowicz nie odniósł się do swojej wpadki.