Jakub Kulik i Artur Morański, policjanci ranni podczas sobotniego ataku na Rynku Głównym w Krakowie, odzyskali przytomność. Lekarze wybudzili ich ze śpiączki farmakologicznej. Obaj funkcjonariusze przeżyli noc, a ich stan jest ciężki, ale stabilny. 24-letni Michał O. jest po nocnej serii zabiegów; lekarze określają jego stan jako krytyczny.
- Policjanci Jakub Kulik i Artur Morański odzyskali przytomność. Lekarze wybudzili ich ze śpiączki farmakologicznej
- Stan funkcjonariuszy jest stabilny. Starszy posterunkowy Jakub Kulik odniósł jednak bardzo poważne obrażenia płuca
- Sprawca ataku, 24-letni Michał O., przeszedł w nocy kilka operacji i jego stan określany jest jako krytyczny
- Regionalne Centrum Krwiodawstwa w Krakowie ogłosiło zapełnienie magazynów po masowym odzewie mieszkańców
Wybudzenie rannych policjantów w krakowskim szpitalu
Starszy posterunkowy Jakub Kulik oraz starszy posterunkowy Artur Morański stanęli w sobotę naprzeciw uzbrojonego napastnika. Informacja o poprawie stanu funkcjonariuszy przyniosła wielką ulgę wszystkim, którzy od wczoraj z niepokojem śledzą wydarzenia ze stolicy Małopolski. W niedzielę rano przedstawiciele służb przekazali nowe informacje o rannych.
Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar przekazał rano:
Wszyscy się tej nocy obawialiśmy. Szczególnie nasze oczy i serca były skierowane w stronę policjantów, którzy zostali poszkodowani we wczorajszym ataku. Muszę powiedzieć, i to wiadomość dobra, wobec całego zła, które nas otacza, że stan jest lepszy niż wczoraj wieczorem. Panowie przeżyli noc, są pod dobrą opieką
Kolejne szczegóły na temat stanu zdrowia policjantów podała na antenie Polsat News rzeczniczka małopolskiej policji, podinsp. Katarzyna Cisło:
Nasi policjanci dzielnie walczą. Też napłynęły informacje, że jeden z nich został wybudzony ze śpiączki
Wcześniej informowaliśmy, jak Jakub Kulik walczy o życie po zamachu w Krakowie. Bliscy i współpracownicy prosili wtedy o modlitwę oraz wsparcie. Jeden z funkcjonariuszy odniósł pojedynczą ranę postrzałową, drugi został trafiony trzykrotnie. To jego sytuacja zdrowotna od początku budziła największy niepokój lekarzy.

Jakub Kulik obezwładnił zamachowca mimo ciężkich obrażeń
Starszy posterunkowy Jakub Kulik wykazał się niezwykłą determinacją. Mimo bardzo poważnych obrażeń, w tym uszkodzenia jednego płuca, zdołał obezwładnić uzbrojonego napastnika. Doświadczenie w sytuacjach skrajnego zagrożenia zdobywał na długo przed założeniem policyjnego munduru.
Przed wstąpieniem do policji Kulik służył w 18. Bielskim Batalionie Powietrznodesantowym. Jednostka wchodzi w skład 6. Brygady Powietrznodesantowej im. gen. Stanisława Sosabowskiego. Od około dziesięciu lat jest również strażakiem-ochotnikiem w OSP Leszczyny w Bielsku-Białej. Na portalu X o policjancie napisał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz:
Kiedyś żołnierz 6 Brygady Powietrznodesantowej, dziś policjant i bohater - starszy posterunkowy Jakub Kulik, który wczoraj został ranny w zamachu w Krakowie potrzebuje naszego wsparcia. Ranny policjant przebywa w szpitalu. Potrzebna jest krew grupy AB Rh+. Krew można oddać na terenie całej Polski. Przy oddawaniu krwi trzeba wskazać, że jest przeznaczona dla Jakuba Kulika. Jego odwaga ocaliła życie wielu ludzi. Cała Rodzina Wojskowa jest dumna z Jakuba. Będziemy wspierać Jego i Jego Bliskich
Mieszkańcy odpowiedzieli na apele o oddawanie krwi nadspodziewanie tłumnie. Przed stacjami krwiodawstwa ustawiały się kolejki chętnych. Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie poinformowało później o zapełnieniu magazynów i poprosiło o wstrzymanie kolejnych wizyt.

Przebieg akcji służb i stan zdrowia sprawcy
Michał O. wjechał samochodem na płytę Rynku Głównego około godziny 15:00 i otworzył ogień z broni długiej do przechodniów. W wyniku sobotnich wydarzeń zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. O sytuacji w mieście pisaliśmy w artykule Kraków w żałobie po ataku na Rynku Głównym, w którym podsumowano tragiczny bilans strzelaniny.
Służby zareagowały natychmiast po pierwszym zgłoszeniu. Patrol policji podjął działania już po 23 sekundach. Strażnicy miejscy dotarli na miejsce w niespełna dwie minuty. Po ucieczce z Rynku napastnik jechał ulicami Grodzką i Stradomską, a na skrzyżowaniu z ulicą Dietla uderzył w inny samochód. Policjanci postrzelili go podczas wymiany ognia.
Ciężko ranny mężczyzna trafił do krakowskiego szpitala i w nocy przeszedł kilka zabiegów operacyjnych. Lekarze określają jego stan jako krytyczny, ale stabilny. Dwie lżej ranne osoby cywilne opuściły już szpital. Pozostali poszkodowani otrzymują pomoc medyczną.