W wyniku brutalnego ataku na Rynku Głównym w Krakowie zginęło sześć osób, a piętnaście zostało rannych. Policja przekazała informacje o liczbie i płci ofiar oraz szczegóły dotyczące stanu poszkodowanych, w tym dwóch interweniujących funkcjonariuszy. Służby medyczne walczą o życie najciężej rannych, a śledczy zabezpieczają ślady po dramatycznych wydarzeniach w centrum miasta.
- Atak w sercu miasta pochłonął sześć ofiar – życie straciły cztery kobiety oraz dwóch mężczyzn.
- Obrażenia odniosło łącznie 15 osób, a dwanaście z nich było w stanie ciężkim i bezpośrednim zagrożeniu życia.
- Wśród poszkodowanych znalazło się dwóch policjantów oraz zagraniczny student programu Erasmus.
- Napastnik to 25-letni obywatel Polski, którego funkcjonariusze postrzelili i przewieźli do szpitala.
Kim są ofiary strzelaniny w Krakowie?
Na krakowskim Rynku Głównym tragiczny bilans sobotniego ataku wstrząsnął całym krajem. Choć pierwsze doniesienia mówiły o mniejszej liczbie poszkodowanych, wcześniejszy komunikat wskazywał, że w tragedii w Krakowie zginęło pięć osób. Ostateczne dane okazały się jeszcze bardziej bolesne. Małopolska Policja podała oficjalne informacje dotyczące osób, które straciły życie w wyniku ataku.
W oficjalnym komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych służby sprecyzowały strukturę ofiar:
Zginęło już sześć osób: 4 kobiety i 2 mężczyzn
Obrażenia odniosło łącznie 15 osób, które trafiły pod opiekę zespołów ratownictwa medycznego. Jak przekazał wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar, dwanaście osób poszkodowanych otrzymało status czerwony, oznaczający stan ciężki oraz bezpośrednie zagrożenie życia. Śledczy nie wykluczają, że ostateczny bilans ofiar śmiertelnych może jeszcze wzrosnąć.

Stan rannych policjantów i studenta z Erasmusa
Wśród poszkodowanych znaleźli się funkcjonariusze policji, którzy jako pierwsi podjęli próbę powstrzymania uzbrojonego mężczyzny. Pierwszy z interweniujących mundurowych został trafiony raz. Drugi z policjantów odniósł trzy rany postrzałowe i w stanie bardzo ciężkim trafił na stół operacyjny. Policja zdementowała krążące w sieci pogłoski o śmierci interweniującego funkcjonariusza.
Głos w sprawie postawy mundurowych zabrał szef MSWiA Marcin Kierwiński w sobotnim wpisie na platformie X:
Policjanci z narażeniem życia interweniowali w Krakowie. Natychmiast. Dzięki ich heroicznej postawie udało się szybko ująć napastnika. Jeden z policjantów z raną postrzałową, stan drugiego bardzo ciężki- 3 rany postrzałowe. Trwa operacja
Według medialnych doniesień w gronie poszkodowanych znalazł się także obcokrajowiec – student przebywający w Polsce w ramach programu Erasmus. Część poszkodowanych – siedem osób – przetransportowano do krakowskiego Szpitala Uniwersyteckiego.

Przebieg ataku i zatrzymanie sprawcy
Dramatyczne sceny rozegrały się w sobotę około godziny 15:00. Zamachowiec był ubrany w strój przypominający mundur wojskowy i posługiwał się długą bronią typu wojskowego. Wjechał samochodem w rejon Rynku Głównego od strony ulicy Sławkowskiej, po czym otworzył ogień do przypadkowych przechodniów. Później zatrzymał pojazd w pobliżu ulicy Siennej, wysiadł i kontynuował ostrzał na chodniku. Następnie ruszył autem w stronę ulicy Grodzkiej.
Ucieczka sprawcy zakończyła się w rejonie skrzyżowania ulic Stradomskiej i Dietla, gdzie doszło do zderzenia pojazdów. Podczas wymiany ognia funkcjonariusze postrzelili napastnika, obezwładnili go i pod ścisłą eskortą przewieźli do szpitala. Jak poinformowała podinsp. Katarzyna Cisło z KWP w Krakowie, zatrzymany 25-latek jest obywatelem Polski. Śledczy zabezpieczyli w jego samochodzie liczne sztuki broni oraz amunicję. Wcześniejsze doniesienia redakcyjne przedstawiały pierwsze ustalenia dotyczące sprawcy, zanim Michał O. usłyszał zarzuty po ataku. Policja potwierdziła, że napastnik działał sam.
Do dramatu odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w sobotnim wpisie na platformie X:
Ogromna tragedia na krakowskim Rynku. Łączę się w bólu z rodzinami i bliskimi ofiar tej niewyobrażalnej tragedii. Sprawca został ranny i zatrzymany. Na miejscu zdarzenia pracują już prokuratorzy, policja oraz wszystkie służby, które zabezpieczają ślady i wyjaśniają okoliczności ataku. Państwo działa. Apelujemy o zachowanie spokoju i nieutrudnianie pracy służbom. Doprowadzimy do surowego rozliczenia sprawcy tej zbrodni
Krakowski Rynek Główny pozostaje zabezpieczony przez prokuratorów i techników kryminalistyki, którzy badają ślady związane z atakiem.