Na Rynku Głównym w Krakowie doszło w sobotę 7 listopada do strzelaniny. Policja potwierdziła, że sprawcą ataku, w którym zginęło 5 osób, a kilkanaście odniosło obrażenia, jest 24-letni obywatel RP. Funkcjonariusze postrzelili napastnika. Mężczyzna trafił do szpitala w stanie krytycznym.
- Sprawca ataku na krakowskim Rynku Głównym to 24-letni obywatel Rzeczypospolitej Polskiej
- Tragiczny bilans strzelaniny to 5 ofiar śmiertelnych i kilkanaście osób rannych
- W akcji zatrzymania sprawcy rannych zostało dwóch funkcjonariuszy, w tym jeden ciężko
- Postrzelony przez funkcjonariuszy napastnik przebywa w szpitalu na leczeniu operacyjnym
Szczegóły ataku na Rynku Głównym w Krakowie
Sprawca tragedii wjechał samochodem na płytę Rynku Głównego, w rejonie ulicy Sławkowskiej, w sobotę 7 listopada 2026 roku tuż po godzinie 15:00. Mężczyzna ubrany w strój przypominający mundur wojskowy zaczął strzelać do przechodniów z broni długiej. Na placu wybuchła panika, a pociski uszkodziły między innymi jeden ze sklepów oraz tramwaj komunikacji miejskiej. Służby podjęły decyzję o ewakuacji całego Rynku Głównego.
Straż pożarna oraz policja apelowały do mieszkańców i turystów o schronienie się w bezpiecznych pomieszczeniach i niewychodzenie na zewnątrz. W samochodzie napastnika mundurowi zabezpieczyli znaczne ilości innej broni i amunicji, a także plecak wojskowy, zasobniki oraz bagnet. Około godziny 16:00 funkcjonariusze zatrzymali agresora.
W komunikacie opublikowanym na platformie X o godzinie 17:35 służby przekazały:
Sprawca zdarzenia z Rynku Głównego w Krakowie jest obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej. Dementujemy informację o śmierci policjanta oraz o poszukiwaniu kolejnego sprawcy. Jedyny znany sprawca zdarzenia jest w rękach policji
– poinformowała w oficjalnym komunikacie policja.
Stan rannych policjantów i napastnika
Podejrzany o przeprowadzenie ataku ma 24 lata. Po postrzeleniu przez policjantów trafił do szpitala i znajduje się w stanie krytycznym. Według nieoficjalnych doniesień mężczyzna przebywa na stacjonarnym leczeniu operacyjnym, a jego stan uniemożliwia z nim jakikolwiek kontakt.
W trakcie akcji ratunkowej w rejonie zdarzenia wylądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Strzały padły wśród przechodniów w samym sercu miasta. Nie żyje pięć osób, a kilkanaście zostało rannych.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński opisał interwencję policjantów we wpisie opublikowanym na platformie X w sobotę:
Policjanci z narażeniem życia interweniowali w Krakowie. Natychmiast. Dzięki ich heroicznej postawie udało się szybko ująć napastnika. Jeden z policjantów z raną postrzałową, stan drugiego bardzo ciężki- 3 rany postrzałowe. Trwa operacja
– napisał Marcin Kierwiński, szef MSWiA.
x.com
Reakcja władz na tragedię w Krakowie
Sobotnie wydarzenia w Krakowie wywołały reakcję najwyższych władz państwowych. Rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał, że premier Donald Tusk udał się w drogę do stolicy Małopolski, aby na miejscu zapoznać się z ustaleniami służb. Wcześniej szef rządu zabrał głos w mediach społecznościowych, co relacjonowaliśmy w artykule przedstawiającym, jak Donald Tusk napisał o okolicznościach zamachu.
Rzecznik KGP Andrzej Fijołek poinformował o trwającej policyjnej akcji oraz zaapelował do mieszkańców o omijanie rejonu Rynku Głównego, stosowanie się do poleceń służb i niepowielanie niepotwierdzonych informacji. Działania policji prowadzono także na ulicy Dietla.
Metropolita krakowski kardynał Grzegorz Ryś zaprosił wiernych na specjalną Mszę świętą w intencji ofiar i poszkodowanych. Nabożeństwo zaplanowano na niedzielę o godzinie 16:00 w kościele Mariackim na Rynku Głównym w Krakowie.