Krystian Koprowski, mąż zaginionej pod koniec sierpnia Emilii, zjawił się w biurze Krzysztofa i Mai Rutkowskich. Szuka tam pomocy w rozwikłaniu tajemnicy jej zniknięcia. Podczas spotkania 6 listopada twierdził, że wie, kto stoi za zaginięciem żony. Od zniknięcia 37-letniej mieszkanki Koszalina minęły już ponad dwa miesiące, a w domu czeka na nią 5-letni syn Staś.
- Krystian Koprowski spotkał się z detektywami w Biurze Rutkowski pod Łodzią
- Biuro wyznaczyło pięćdziesięciotysięczną nagrodę za pomoc w wyjaśnieniu sprawy
- Mąż zaginionej twierdzi, że jego wcześniejsze zachowanie było celową grą pozorów. Miało uśpić czujność sprawców
- Prokuratura Okręgowa w Koszalinie prowadzi śledztwo w sprawie, nikomu dotąd nie przedstawiono zarzutów
Spotkanie męża zaginionej z detektywami pod Łodzią
W piątek mężczyzna pojawił się osobiście w Biurze Rutkowski pod Łodzią. Mąż poszukiwanej od ponad dwóch miesięcy kobiety postanowił zaangażować parę detektywów w działania wyjaśniające losy jego żony. Podczas rozmowy padły słowa, które rzucają zupełnie nowe światło na dotychczasowy przebieg poszukiwań:
Wiem, kto stoi za zaginięciem mojej żony. Te osoby mi grożą. Popełniły też ostatnio trochę błędów.
W odpowiedzi na tę wizytę biuro zdecydowało się wyznaczyć nagrodę w wysokości 50 tys. zł za pomoc w rozwikłaniu sprawy. Maja Rutkowski odniosła się również do wyjaśnień męża zaginionej, które przedstawił podczas spotkania.
Krystian powiedział nam, że to było jego celowe działanie, gra pozorów. Twierdzi, że chciał skupić na sobie uwagę i podejrzenia, żeby osoby, które są odpowiedzialne za zaginięcie, poczuły się pewnie.

Dramatyczne okoliczności zniknięcia Emilii Koprowskiej w Darłowie
Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia 2026 roku po festiwalu techno w Darłowie. Para spędzała tam ostatni weekend wakacji. Między małżonkami doszło do gwałtownej kłótni. Według relacji świadka 37-latka siedziała później zapłakana na ławce. Opowiadała, że mąż zabrał jej telefon i uszkodził auto. Z relacji wynikało też, że niedługo potem pojawił się biały bus, z którego wyrzucono aparat na pobliski trawnik.
Po kobiecie zaginął wszelki ślad, a w terenie odnaleziono później jedynie jej plecak oraz telefon komórkowy. W dniu zaginięcia do męża miała dotrzeć wstrząsająca wiadomość SMS: „Kocham cię, nie znajdą mnie. Tak musi być. Zawsze byłeś tylko ty. Żegnaj”. W toku prywatnych poszukiwań pies tropiący ekipy detektywów doprowadził grupę nad jezioro w Wiciu. Tam natrafiono na zniszczony ponton z wyciętymi numerami identyfikacyjnymi i uchwytami; obok niego znajdowały się dokumenty ubezpieczenia samochodowego.

Działania prokuratury i zabezpieczone dane z telefonu
Sprawą zniknięcia Emilii Koprowskiej zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Koszalinie. Jak wcześniej informowano, gdy prokuratura ujawniła kierunek śledztwa, postępowanie formalnie wszczęto w kierunku znęcania się skutkującego targnięciem się na własne życie. W sprawie nikt nie usłyszał zarzutów ani nie posiada statusu podejrzanego. Krystian Koprowski pozostaje wolnym człowiekiem.
W ostatnich dniach śledczy odzyskali dane z telefonu Emilii Koprowskiej po przełamaniu jego zabezpieczeń. O tym, że prokuratura odblokowała telefon zaginionej, informowano wcześniej. Zabezpieczone materiały przekazano policjantom do analizy, która ma pomóc ustalić, co wydarzyło się tamtej sierpniowej nocy. Na powrót mamy wciąż czeka jej 5-letni synek.