We wtorek w Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpoczęła się pierwsza jawna rozprawa Karola Nawrockiego przeciwko wydawcy portalu Onet. Posiedzenie rozpoczęło się 27 października o godzinie 9:30 i dotyczy ochrony dóbr osobistych po publikacji na temat pracy powoda w sopockim hotelu. W trakcie przesłuchania świadków doszło do zamieszania, po którym Antoni Macierewicz musiał opuścić salę rozpraw.
- Sąd zdecydował o otwarciu procesu dla publiczności i mediów mimo sprzeciwu pełnomocników Karola Nawrockiego
- Antoni Macierewicz próbował wejść na salę bez karty wstępu, co skończyło się interwencją sądu i wyproszeniem polityka
- Natasza Geldon zeznawała o swojej pracy w ochronie Grand Hotelu w sezonach letnich 2006 i 2007
- Piotr Głuchowski odmówił ujawnienia danych informatora, powołując się na tajemnicę dziennikarską
Antoni Macierewicz wyproszony z sali rozpraw
Po wcześniejszych posiedzeniach za zamkniętymi drzwiami, tym razem zapadła decyzja o jawności posiedzenia w sprawie Karol Nawrocki kontra Onet.pl. Stołeczna instancja poparła wniosek pełnomocników wydawcy portalu Onet, mimo sprzeciwu prawników powoda. Także mimo sprzeciwu prawników powoda, na sali mogli pojawić się dziennikarze. Mogli rejestrować rozprawę, ale bez transmisji na żywo. Zainteresowanie procesem było na tyle duże, że wstęp na salę wymagał specjalnych kart wydawanych przez sąd.
Podczas składania zeznań przez jedną z osób do sali wszedł polityk Antoni Macierewicz. Nie miał wymaganej karty wstępu. Sąd rygorystycznie wyegzekwował wymogi formalne i polityk został wyproszony przez skład orzekający. Incydent wydarzył się podczas przesłuchania Piotra Głuchowskiego, dziennikarza Gazety Wyborczej.

Przedmiot i tło sporu Karola Nawrockiego z wydawcą Onetu
Karol Nawrocki wytoczył proces cywilny spółce Ringier Axel Springer Polska po publikacji głośnego artykułu "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu" z 26 maja 2025 roku. Autorzy tekstu, Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz, przedstawili relacje anonimowych świadków dotyczące dawnych lat pracy Karola Nawrockiego. Według tych relacji, jako ochroniarz w sopockim Grand Hotelu miał uczestniczyć w sprowadzaniu prostytutek dla gości.
Karol Nawrocki zaprzeczył twierdzeniom zawartym w artykule. Uznał, że naruszają jego cześć i godność, i w pozwie cywilnym domaga się przeprosin od wydawcy. Równolegle skierował prywatny akt oskarżenia przeciwko autorom publikacji. Wcześniej Karol Nawrocki walczył w sądzie z wydawcą Onetu na posiedzeniach niejawnych, podczas których przesłuchiwano pierwszych świadków i redaktorów.

Zeznania Nataszy Geldon i Piotra Głuchowskiego przed sądem
Kluczowe zeznania złożyła 39-letnia Natasza Geldon. Specjalistka od marketingu w latach 2006–2007 pracowała w ochronie sopockiego obiektu. Zgodziła się na upublicznienie wizerunku i rejestrację zeznań. Przed sądem opisała nocne sytuacje z udziałem Karola Nawrockiego. Mówiła, że widziała go wchodzącego do hotelu z kobietą i mężczyzną, a następnie jadącego z nimi windą na piętra gościnne.
Kiedy Karol pojawił się na dole, zapytałam go, o co chodzi. On odpowiedział, że można sobie dorobić doprowadzając dziewczyny i zapytał, czy ja chcę też wziąć w tym udział.
Geldon opowiedziała również o swoim wrażeniu z pracy w hotelu.
Miałam wrażenie, że wchodzi alf.ns z prost.tutką.
Przed sądem zeznawał także Piotr Głuchowski z Gazety Wyborczej, który opisywał pracę Karola Nawrockiego w Grand Hotelu jesienią 2024 roku. Dziennikarz wyjaśnił, że jego publikacja opierała się na rozmowach ze znajomym powoda z dawnych lat. Odmówił ujawnienia personaliów swojego informatora, powołując się na ścisłą tajemnicę dziennikarską.