To miały być wymarzone wakacje. Stały się rodzinna tragedią. Po dwóch dniach dramatycznych poszukiwań, nadzieja ostatecznie zgasła. Służby potwierdziły najgorszy scenariusz – odnaleziono ciało 13-letniej Polki, którą porwał żywioł.
Dramatyczna walka z żywiołem. Fala uderzyła bez ostrzeżenia
Jak informuje dziennik "Times of Malta", do dramatu doszło w poniedziałek po południu. Polska rodzina wybrała się na spacer w malowniczej miejscowości Cirkewwa. Nikt nie spodziewał się, że ten spacer zakończy się koszmarem.
W pewnym momencie w nabrzeże z ogromną siłą uderzyła wysoka fala. Żywioł był bezlitosny i nie dał spacerowiczom żadnych szans na ucieczkę.
Ojciec dziewczynki dokonał aktu heroizmu. W chaosie zdołał uratować syna, choć sam odniósł przy tym obrażenia. Niestety, 13-letnia Polka zniknęła w otchłani wzburzonej wody na oczach bliskich.
Tragiczny finał poszukiwań w Paradise Bay
Akcja ratunkowa była wyścigiem z czasem w ekstremalnych warunkach. Wzburzone morze i porywisty wiatr sprawiały, że nurkowie ryzykowali własnym życiem, by odnaleźć nastolatkę.
28 stycznia 2026 roku rano nadzieja prysła. Ciało 13-latki odnaleziono przed południem w Paradise Bay, niedaleko miejsca zaginięcia.
To, co miało być rodzinną sielanką, zamieniło się w tragedię na Malcie. Służby badają teraz dokładne okoliczności tego nieszczęśliwego wypadku.
Sieć zalała fala współczucia. "Malta płacze"
Wiadomość o śmierci nastolatki wstrząsnęła nie tylko Polską. Lokalne media i społeczność są w szoku po śmierci Polki na Malcie.
W internecie pojawiło się mnóstwo wpisów od osób, które śledziły doniesienia o akcji i do końca wierzyły w szczęśliwy finał poszukiwań na Malcie.
Boże, co za tragedia. Biedny ojciec, uratował syna, ale stracił córkę. Wyrazy współczucia dla całej rodziny.
Straszne wieści z rana. Malta płacze razem z Polską. Spoczywaj w pokoju. Żywioł nie wybiera.
Rodzina, której życie legło w gruzach w jedną sekundę, znajduje się pod ścisłą opieką specjalnego zespołu psychologów maltańskiej policji.