To miały być radosne dni oczekiwania na pierwszą gwiazdkę, ale Jelenia Góra zamarła w przerażeniu po zbrodni, jakiej miasto nie widziało od dekad. Zamiast gwaru przedświątecznych zakupów, w sercach jeleniogórzan panuje lodowata pustka. Dzisiaj miasto zatrzymało się, by pożegnać 11-letnią Danusię – harcerkę, wzorową uczennicę i dziecko, które miało przed sobą całe życie.
Jelenia Góra zamarła w milczeniu. Ostatnie pożegnanie małej harcerki
To będzie sobota, którą Jelenia Góra zapamięta na zawsze. 20 grudnia 2025 roku, godzina 12:00 – to wtedy czas w mieście oficjalnie się zatrzyma. Pogrzeb 11-letniej Danusi zgromadzi nie tylko rodzinę, ale i rzesze poruszonych mieszkańców, choć bliscy proszą o intymność. Uroczystości rozpoczęła msza święta o godzinie 12:00 w kaplicy na Starym Cmentarzu Komunalnym przy ulicy Sudeckiej w Jeleniej Górze.
Prezydent miasta podjął decyzję, która podkreśla skalę dramatu. Jerzy Łużniak ogłosił sobotę dniem żałoby w całym mieście. Flagi opuszczone do połowy masztu i odwołane imprezy to symbol solidarności z rodziną, która przeżywa koszmar.
W związku z tragicznymi okolicznościami śmierci 11-letniej Danusi, która zginęła 15 grudnia 2025 roku, ustanawiam sobotę, 20 grudnia 2025 roku, dniem żałoby na terenie Miasta Jelenia Góra. Zwracam się z apelem do organizatorów wszelkich imprez rozrywkowych, wydarzeń kulturalnych i sportowych o rozważenie ich odwołania lub przełożenia
W dniu pogrzebu obowiązuje całkowity zakaz wjazdu pojazdów na teren Starego Cmentarza Komunalnego. Dla uczestników przygotowano bezpłatny parking na terenie Zieleni Miejskiej MPGK przy ul. A. Mickiewicza, a komunikacja miejska podstawi większe autobusy. Wszystko zorganizowano po to, by każdy mógł towarzyszyć Danusi w jej ostatniej drodze, choć media – zgodnie z wolą rodziny – nie były obecne podczas samej ceremonii.

Koszmar nad potokiem. Tajemnica finki i przerwane dzieciństwo
To, co wydarzyło się w poniedziałek, 15 grudnia 2025 roku, wciąż nie mieści się w głowie. Ciało dziewczynki znaleziono nad potokiem między ulicami Wyspiańskiego a Słowackiego. Zabójstwo 11-latki wstrząsnęło opinią publiczną tym bardziej, że o ten czyn podejrzewana jest jej rówieśniczka. Przyczyną śmierci były rany zadane ostrym narzędziem, prawdopodobnie nożem typu finka.
W cieniu tej tragedii stoi inna postać – 12-letnia Hania. Ta sama szkoła, te same korytarze, a na końcu nóż typu finka i dramat dwóch rodzin. Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze natychmiast zareagował.
Sąd zastosował wobec nieletniej środek tymczasowy
– poinformowała Agnieszka Makowska, wiceprezes sądu. Obecnie 12-latka przebywa w szpitalu pod opieką specjalistów. Podczas gdy sieć zalała fala hejtu, padły słowa, które powinny ostudzić emocje. Głos w tej sprawie zabrała Katarzyna Harbul-Bała z "Boskich Karkonoskich":
To nie czas ani miejsce na podgrzewanie atmosfery w Internecie. (...) Prawda jest taka, że nie wiemy, co było przyczyną. Dlatego bardzo prosimy: nie ferujmy wyroków i nie wydawajmy opinii, dopóki nie znamy faktów. Każda i każdy z Was jako rodzic, wychowuje swoje dziecko najlepiej, jak potrafi. Nie oceniajcie zarówno jednej, jak i drugiej mamy.
"Odeszła na wieczną wartę". Poruszające słowa dyrektora i przyjaciół
Danusia nie była anonimową statystyką. Była żywym srebrem, harcerką z 14 Drużyny Harcerskiej „Ventus”, która swoją energią zarażała innych. Jeszcze niedawno stała na szkolnej scenie, wcielając się w rolę wielkiej polskiej noblistki. Dziś jej koledzy zamiast braw, przygotowują znicze. Druhowie pożegnali ją w sposób, który wyciska łzy z oczu nawet najtwardszym.
Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci druhny Danusi, harcerki z naszego hufca, z 14 Drużyny Harcerskiej „Ventus”. Odeszła na wieczną wartę przeżywszy 11 lat.
W Szkole Podstawowej nr 10 w Jeleniej Górze, gdzie uczyła się Danusia, panuje głęboki smutek. Dyrektor placówki, Paweł Domagała, wspomina ją jako niezwykle utalentowaną i wrażliwą osobę.
Danusia jako uczestniczka zajęć teatralnych w szkole wcieliła się w rolę młodej Marii Skłodowskiej-Curie. Odbierała świadectwa z szóstkami. Była harcerką, utalentowaną także fotograficznie, pogodną osobą, która wprowadzała do szkoły słońce. Strata Danusi jest dla nas wszystkich ogromnym przeżyciem, ogromną stratą, ogromnym bólem
Wspomnienia płyną także ze strony kościoła. Ks. Rafał Berezowski podkreślał jej duchowość w słowach, które łamią serce:
Była dzieckiem głębokiej wiary, radości i wrażliwości, która swoim śpiewem i postawą pięknie ubogacała liturgię oraz życie naszej wspólnoty
Białe róże i znicze przed szkołą. Tak miasto jednoczy się w bólu
Przed budynkiem SP nr 10 płoną setki zniczy. Mieszkańcy Jeleniej Góry, wstrząśnięci tragedią, spontanicznie przynoszą białe kwiaty, by upamiętnić zmarłą uczennicę. Cała sytuacja pokazuje jedno: potrzebę systemowej pomocy dla najmłodszych, zanim dojdzie do kolejnej tragedii.