Sondaż SW Research dla Onetu: 51% Polaków chce odpowiedzialności karnej dla Grzegorza Brauna

Sondaż SW Research dla Onetu: 51% Polaków chce odpowiedzialności karnej dla Grzegorza Brauna

Sondaż SW Research dla Onetu: 51% Polaków chce odpowiedzialności karnej dla Grzegorza Brauna

AKPA

Grzegorz Braun od lat testuje granice cierpliwości opinii publicznej. Jego kontrowersyjne akcje w Sejmie i poza nim wywołują skrajne emocje, ale najnowszy sondaż pokazuje, że coś pękło. Polacy wysyłają lodowato zimny sygnał: miarka się przebrała. Czas na realne, prawne konsekwencje, a nie kolejne upomnienia.

Reklama

Polacy mają dość. Ten sondaż jest bezlitosny dla Brauna

Koniec taryfy ulgowej. Pracownia SW Research na zlecenie Onetu zadała Polakom jedno, ale kluczowe pytanie:

Czy uważa Pani/Pan, że jakieś z wypowiedzi/zachowań Grzegorza Brauna powinny być podstawą pociągnięcia tego polityka do odpowiedzialności karnej?

Odpowiedź jest jak cios obuchem. Aż 51% ankietowanych nie ma wątpliwości i uważa, że Grzegorz Braun powinien odpowiadać karnie za swoje czyny. To miażdżąca opinia, która pokazuje, że dla większości Polaków granica między wolnością słowa polityka a zwykłym przestępstwem została dawno przekroczona.

Reklama

Wyniki sondażu nie pozostawiają złudzeń. Tylko co czwarty badany (26,2%) staje w obronie kontrowersyjnego polityka, twierdząc, że nie powinno się wyciągać wobec niego konsekwencji karnych. Pozostali (22,8%) nie mają w tej sprawie wyrobionego zdania. To jasny sygnał, że cierpliwość Polaków do ekscesów polityka powoli się kończy, a oczekiwanie na reakcję organów ścigania rośnie z każdym kolejnym incydentem.

Grzegorz Braun w Sejmie youtube.com/@EdiPoszukiwacz

Reklama

Gaszenie chanukiji to nie wszystko. Lista "grzechów" Brauna jest długa

Skąd tak surowa ocena opinii publicznej? Lista kontrowersji wokół działalności Grzegorza Brauna jest długa i nie ogranicza się do głośnych wystąpień z sejmowej mównicy. Polacy doskonale pamiętają skandaliczny incydent z grudnia 2023 roku, kiedy polityk za pomocą gaśnicy proszkowej zgasił świece chanukowe w Sejmie. Sprawa zakończyła się prokuratorskimi zarzutami, ale to był zaledwie przedsmak.

Reklama

Na gniew opinii publicznej Grzegorz Braun solidnie zapracował kolejnymi akcjami. W marcu 2025 roku głośno było o zdemolowaniu przez niego wystawy w Opolu, a zaledwie miesiąc później, w kwietniu, o awanturze, jaką rozpętał w szpitalu w Oleśnicy. To nie są jednorazowe wyskoki, a seria działań, które budują w społeczeństwie poczucie bezkarności i frustracji. Wyniki sondażu pokazują, że ten gniew w końcu znalazł swoje odzwierciedlenie w liczbach.

Reklama

Grzegorz Braun w czerwonym krawacie AKPA

Reklama

Absurdalny paradoks. Im bardziej Polacy chcą go karać, tym bardziej rośnie w siłę?

W całej tej sytuacji pojawia się intrygujący paradoks. Podczas gdy ponad połowa Polaków domaga się dla Brauna konsekwencji karnych, jego ugrupowanie rośnie w siłę. Najnowszy sondaż IBRiS dla Onetu pokazuje, że Konfederacja Korony Polskiej może liczyć na 7,3% poparcia, co nie tylko daje jej pewne miejsce w parlamencie, ale także pokazuje wzrostowy trend.

Jak to możliwe, że polityk, którego działania oburzają większość, jednocześnie mobilizuje coraz większy elektorat? Wygląda na to, że radykalizm, który dla jednych jest przekroczeniem prawa, dla innych staje się magnesem przyciągającym głosy. To nie tylko sygnał ostrzegawczy. To pytanie o to, czy w polskiej polityce nie powstała właśnie przestrzeń, w której łamanie prawa staje się sposobem na zdobywanie głosów.

Podkręcamy look tradycyjnego Grzegorza Brauna. W nowoczesnym zaroście prezentuje się jak buńczuczny hipster [nasze metamorfozy]
Źródło: instagram.com/grzegorzbraun_; FaceApp
Reklama
Reklama