Najnowszy sondaż OGB to prawdziwe tornado na scenie politycznej. Grzegorz Braun nie tylko wchodzi do Sejmu, ale robi to z wynikiem, który może wywrócić stolik do góry nogami. Dla największych graczy to zimny prysznic, a dla Polski — zapowiedź rewolucji.
Szokujące liczby mówią wszystko. Partia Brauna z historycznym wynikiem
Gdyby Polacy poszli dziś do urn, scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej. Nowy sondaż SW Research dla Onetu to nokaut dla dotychczasowego układu sił. Gwiazdą tego badania jest bez wątpienia Grzegorz Braun. Jego Konfederacja Korony Polskiej wbija się do Sejmu z wynikiem aż 8,94 proc. To historyczny moment — partia jednego z najbardziej kontrowersyjnych polityków w kraju nie tylko przekracza próg wyborczy, ale wchodzi do gry jako samodzielna siła z potencjałem na 36 posłów.
Liderem rankingu pozostaje Koalicja Obywatelska, która może liczyć na 38,01 proc. poparcia, ale jej wynik lekko topnieje. Na drugim miejscu plasuje się Prawo i Sprawiedliwość z poparciem 27,97 proc., a podium zamyka Konfederacja z 13,97 proc. Obie formacje również notują spadki, co pokazuje, że nikt nie może czuć się bezpieczny, gdy na scenę z takim impetem wchodzi nowy gracz.

Tadeusz Koniarz/ Reporter EAST NEWS
Kaczyński i Mentzen tracą najwięcej. To kanibalizm na prawicy?
Grzegorz Braun bezlitośnie zjada własnych sojuszników. Jego sukces to gwóźdź do trumny dla marzeń Jarosława Kaczyńskiego o powrocie do władzy i policzek dla Sławomira Mentzena, który myślał, że ma monopol na buntowników. Wzrost poparcia dla Konfederacji Korony Polskiej odbywa się kosztem dotychczasowych liderów prawej strony sceny politycznej, którzy tracą grunt pod nogami.
Poparcie dla Konfederacja i Grzegorza Brauna wśród wyborców o poglądach prawicowych. Wiara Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka, że walka o głosy na prawicy ich nie dotyczy była dość naiwna. Na prawicy to dziś "Free For All"
Trafna analiza politologa Łukasza Pawłowskiego nie pozostawia złudzeń. Wygląda na to, że bratobójcza walka na prawicy dopiero się zaczyna, a jej finał może być krwawy.

Czytaj także: Zięć Donalda Tuska to milioner. Wiemy, ile zarobił w zeszłym roku. Kwota zwala z nóg
Tusk triumfuje, ale jego koalicjanci idą na dno. Rząd jednej partii?
Donald Tusk na papierze wygrywa, ale w rzeczywistości jego obóz polityczny się rozpada. Podczas gdy Koalicja Obywatelska utrzymuje pozycję lidera, jej koalicjanci toną, ciągnąc na dno całą formację. Nowa Lewica z wynikiem 4,24 proc. ląduje za burtą. Jednak prawdziwy dramat przeżywa Trzecia Droga. PSL (2,68 proc.) i Polska 2050 (1,44 proc.) notują wyniki, które są polityczną agonią.
Partia, której liderem jest Szymon Hołownia, praktycznie znika z mapy politycznej, zaliczając największy spadek w całym badaniu. Straty są tak dotkliwe, że nasuwa się jedno pytanie: czy Donald Tusk szykuje się na samotne rządy, bo jego partnerzy za chwilę przestaną istnieć?
Rząd z Braunem? Politolodzy nie mają wątpliwości: "Ten scenariusz leży na stole"
To, co kiedyś wydawało się polityczną fantazją, dziś staje się realną opcją. Jak pokazuje sondaż SW Research dla Onetu, już co czwarty Polak (24,1 proc.) dopuszcza scenariusz, w którym Grzegorz Braun obejmuje stanowisko w rządzie. To znak, że bariera niechęci pęka, a polityk kontrowersyjny jest "normalizowany" w oczach opinii publicznej. To poparcie Brauna dalece wykracza poza jego twardy elektorat.
Oliwy do ognia dolewają sami politycy. Nawet były premier Mateusz Morawieckiprzestał się krygować i wprost przyznał w Radiu Zet, że wyobraża sobie tworzenie rządu z "Koroniarzami". Profesor Jarosław Flis już w innej analizie ostrzegał, że obecna władza może nie utrzymać większości. Czy Polacy są gotowi na rząd, w którym kluczowe teki obejmują ludzie Grzegorza Brauna? Jedno jest pewne: polityczna plansza właśnie została wywrócona, a zasady gry piszą się na nowo.