Karol Nawrocki odrzucił 130 wniosków o odznaczenia dla funkcjonariuszy ABW, w tym za walkę z dywersją

Karol Nawrocki odrzucił 130 wniosków o odznaczenia dla funkcjonariuszy ABW, w tym za walkę z dywersją

Karol Nawrocki odrzucił 130 wniosków o odznaczenia dla funkcjonariuszy ABW, w tym za walkę z dywersją

Facebook: Karol Nawrocki; X.com/NawrockiKn

To wygląda na otwartą wojnę Pałacu Prezydenckiego z rządem, której ofiarami są ludzie dbający o bezpieczeństwo Polski. Prezydent Karol Nawrocki zablokował odznaczenia dla setek funkcjonariuszy służb specjalnych, a jak nieoficjalnie ustalili dziennikarze, chodzi m.in. o tych, którzy rozpracowywali rosyjskie siatki dywersyjne. To realne podcięcie skrzydeł ludziom na pierwszej linii frontu wojny hybrydowej.

Reklama

Setki wniosków w koszu. Chodziło o walkę z rosyjską dywersją

To miał być uroczysty moment, jak co roku w listopadzie, z okazji Święta Niepodległości. Zamiast tego jest szok i niedowierzenie. Jak ustalił serwis tvn24.pl, prezydent Karol Nawrocki jednym ruchem odrzucił wszystkie 130 wniosków o odznaczenia dla funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Taki sam los spotkał wnioski dla żołnierzy i oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego. Mówiąc wprost: prezydent uznał, że nikt nie zasłużył na medal.

Sprawa jest jednak znacznie poważniejsza niż tylko afront wobec funkcjonariuszy. Z nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy wynika, że odmowa dotyczyła również funkcjonariuszy, którzy mieli zostać uhonorowani za zwalczanie wrogich aktów dywersji. W czasach, gdy Polska jest celem hybrydowych ataków, głowa państwa odmówiła docenienia tych, którzy stoją na straży naszego bezpieczeństwa. Na pytania o powody tej skandalicznej decyzji Kancelaria Prezydenta po prostu nie odpowiedziała.

Reklama

Karol Nawrocki, marszałkowie i ministrowie na obchodach święta niepodległości x.com/nawrockikn

Polityczna wojna kosztem bohaterów. "Irracjonalne i małostkowe"

Decyzja o odznaczeniach to kolejna salwa w otwartej wojnie, jaką Pałac Prezydencki toczy z rządem. To jawna eskalacja konfliktu, który wcześniej dotyczył awansów oficerskich. Przypomnijmy: tuż przed 11 listopada premier Donald Tusk ujawnił, że prezydent zablokował nominacje na pierwszy stopień oficerski dla 136 funkcjonariuszy ABW i 40 z SKW. Listy z ich nazwiskami od miesięcy kurzyły się na prezydenckim biurku.

Reklama

Politycy koalicji rządzącej nie kryją oburzenia. Wskazują, że za uporem prezydenta mogą stać rosnące wpływy ludzi Antoniego Macierewicza w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Niezależnie od przyczyn, skutki są opłakane, a krytyka druzgocąca.

Reklama

Brak nominacji i odznaczeń rani funkcjonariuszy, którzy codziennie są na pierwszej linii hybrydowej wojny. Nie rozumiem działań prezydenta. Są irracjonalne i małostkowe

— grzmi poseł PSL Marek Biernacki, były koordynator służb specjalnych. Wtóruje mu minister koordynator Tomasz Siemoniak, który stwierdził, że prezydent w ten sposób "karze kandydatów na oficerów", wyrażając jednocześnie nadzieję, że "nastąpi refleksja".

Reklama

Karol Nawrocki z synem Antoni na Marszu Niepodległości 2025; czerwone race na marszu niepodległości x.com/konfederacja_; x-com/prezydentpl

Reklama

W służbach wrze. "Nie rozumiemy, za co jesteśmy karani"

Decyzje prezydenta wywołały prawdziwą burzę we wszystkich czterech agencjach wywiadu i kontrwywiadu. Wśród oficerów i żołnierzy panuje ogromna **frustracja funkcjonariuszy** i "kryzysowe nastroje". Szefowie służb, jak generał Jarosław Stróżyk z SKW, muszą organizować spotkania z młodymi funkcjonariuszami, którzy czują się po prostu zdradzeni przez zwierzchnika sił zbrojnych.

Skalę absurdu najlepiej obrazuje fakt, że do Służby Kontrwywiadu Wojskowego wróciły zaledwie trzy podpisane wnioski. Jakie? Te skierowane jeszcze do... poprzedniego prezydenta.

Do SKW wróciły podpisane zaledwie trzy wnioski, i to te skierowane jeszcze do prezydenta Andrzeja Dudy, głównie dotyczące odznaczeń pamiątkowych

— mówi nasz informator z jednej ze służb. Jednym z nich było pamiątkowe odznaczenie Gwiazda Afganistanu.

Najlepiej atmosferę oddają słowa samych zainteresowanych. W ich głosach słychać gorycz i poczucie głębokiej niesprawiedliwości.

Nigdzie nie słyszałem choćby cienia zrozumienia dla tej sytuacji. Podporucznicy po prostu nie rozumieją, za co są karani

— mówi w rozmowie jeden z doświadczonych funkcjonariuszy.

Cała Polska mówi o garniturze Nawrockiej. Ale to, co do niego założyła, wywołało prawdziwą burzę
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama