Karol Nawrocki od początku swojej prezydentury kreuje się na polityka niezależnego, stojącego ponad partyjnymi podziałami. Jednak najnowszy sondaż przeprowadzony dla Wirtualnej Polski bezlitośnie weryfikuje ten wizerunek. Wyniki pokazują, że większość Polaków ma zupełnie inne zdanie na temat tego, komu tak naprawdę służy głowa państwa.
Polacy nie wierzą w niezależność Nawrockiego. Te liczby mówią wszystko
Wyniki najnowszego badania opinii publicznej nie pozostawiają złudzeń. Na pytanie ankieterów z Ogólnopolskiego Panelu Badawczego Ariadna:
Czy według Ciebie prezydent Karol Nawrocki jest niezależny od Jarosława Kaczyńskiego i partii Prawo i Sprawiedliwość?
tylko garstka Polaków odpowiedziała z pełnym przekonaniem. Zaledwie 32% badanych wierzy w niezależność prezydenta od partii rządzącej w poprzednich kadencjach.
Liczby są jeszcze bardziej brutalne, gdy przyjrzymy się im z bliska. Wśród zwolenników autonomii prezydenta Karola Nawrockiego tylko 12% jest o niej "zdecydowanie" przekonanych. Znacznie większa jest grupa sceptyków. Aż 46% Polaków uważa, że Karol Nawrocki nie jest niezależnym politykiem. Co więcej, ponad jedna czwarta (27%) jest o tym "zdecydowanie" przekonana, nie dając głowie państwa żadnego kredytu zaufania. Ta ogromna grupa niezdecydowanych (22%) to najlepszy dowód na dezinformację i chaos, jaki panuje w polskiej polityce.

Prezydent z nadania PiS? Skąd biorą się te wątpliwości
Skąd takie twarde oceny? Ta nieufność nie wzięła się z próżni. Choć Karol Nawrocki startował w wyborach jako kandydat obywatelski, od samego początku jego kandydatura budziła ogromne kontrowersje. Dla wielu komentatorów sceny politycznej i zwykłych obywateli był on od początku kandydatem namaszczonym przez Prawo i Sprawiedliwość i jego prezesa, Jarosława Kaczyńskiego.
Polacy mają dobrą pamięć. Pamiętają, że droga do Pałacu Prezydenckiego była dla Nawrockiego wybrukowana poparciem jednej partii, co dziś kładzie się cieniem na każdej jego decyzji. Ten sondaż polityczny pokazuje, że wizerunkowe zabiegi i deklaracje o staniu ponad podziałami na razie nie zdają egzaminu. Polityka PiS zdaje się wciąż ciążyć na wizerunku głowy państwa.
Nawrocki rośnie na chaosie rządu? Tło politycznej burzy
Sondaż przeprowadzono w czasie, gdy Polską wstrząsnęła seria niepokojących wydarzeń. Mowa o niedawnym sabotażu kolejowym, który obnażył potężny kryzys komunikacyjny w rządzie. Podczas gdy minister Gawkowski rzucił hasło o "żart lub złomiarze", jego kolega z rządu Marcin Kierwiński mówił już o "poważnej sytuacji". Ostatecznie sam premier Donald Tusk musiał gasić pożar, nazywając incydent wprost "akt dywersji". Ten komunikacyjny chaos to woda na młyn dla sił, które prowadzą z Polską wojnę informacyjną.
Co ciekawe, w tej atmosferze niepewności i sprzecznych komunikatów ze strony rządu, prezydent może paradoksalnie zyskiwać. Jak wynika z analiz, "w odbiorze użytkowników social media, Prezydent Karol Nawrocki zyskuje wizerunkowo jako 'pomijany' i 'wykluczany z obiegu' przez rząd Tuska". Wygląda więc na to, że chaos uderzający w rządzących, w oczach części opinii publicznej wzmacnia wizerunek prezydenta jako ofiary politycznych rozgrywek, nawet jeśli ogólne zaufanie do jego niezależności jest niskie.

Wyborcy podzieleni jak nigdy. Kto ufa prezydentowi, a kto widzi w nim marionetkę?
Wyniki badania dla Wirtualnej Polski to także lustro, w którym odbija się głęboka polaryzacja polityczna w naszym kraju. Ocena prezydenta staje się kolejnym polem bitwy między zwalczającymi się obozami politycznymi. Dla jednych jego działania będą dowodem na siłę i niezależność, dla drugich – jedynie teatrem odgrywanym na polecenie z Nowogrodzkiej.
Taki podział sprawia, że prezydent Nawrocki ma niezwykle trudne zadanie, by zbudować autorytet i zdobyć zaufanie Polaków spoza swojego żelaznego elektoratu. W świecie, gdzie sympatie partyjne decydują o ocenie faktów, obiektywna ocena prezydentury staje się niemal niemożliwa. Każda decyzja, każdy gest i każde słowo są natychmiast interpretowane przez pryzmat wojny polsko-polskiej.
Gra o najwyższą stawkę. Dlaczego Polacy tak bacznie mu się przyglądają?
Kwestia niezależności głowy państwa to nie jest tylko abstrakcyjna dyskusja dla politologów. Ma ona realny wpływ na bezpieczeństwo państwa, stabilność systemu prawnego i pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Prezydent jest strażnikiem konstytucji i ostatnią instancją w procesie legislacyjnym. Jeśli obywatele nie wierzą w jego bezstronność, podważone zostaje zaufanie do całej instytucji.
Najnowszy sondaż Wirtualna Polska jest więc zimnym prysznicem dla wizerunku, jaki próbuje budować Karol Nawrocki. To wyraźny sygnał, że deklaracje to za mało. Polacy wysłali jasny sygnał: na zaufanie trzeba ciężko zapracować, a na razie bilans otwarcia prezydenta jest mocno pod kreską. Bez tego kapitału nawet najszczersze deklaracje pozostaną tylko pustymi słowami.